Awaria ogrzewania w Gdańsku. "Ta noc była wyzwaniem"
Od poniedziałku, 2 lutego, w wyniku awarii kotła w elektrociepłowni PGE EC, głównego producenta ciepła w Gdańsku, temperatura zasilania miejskiej sieci ciepłowniczej GPEC w Gdańsku i Sopocie została obniżona o około 10–15 procent.
CZYTAJ TEŻ: Potężna awaria ogrzewania w Gdańsku i Sopocie! Problemy w kilkunastu dzielnicach, szkoły odwołują zajęcia
Jak informuje GPEC, może to powodować niższą temperaturę grzejników oraz lokalne przerwy w dostawach ciepłej wody w wielu dzielnicach Gdańska, m.in. Piecki-Migowo, Orunia, Gdańsk Południe, Stogi, Oliwa, Żabianka, Strzyża i Śródmieście, a także w Sopocie.
- Miniona noc była dla nas wszystkich wyzwaniem - dostawy ciepła z Grupy GPEC odbywały się przy obniżonych parametrach. Dzięki wprowadzonym zmianom ciepło rozchodziło się jednak bardziej równomiernie, co pozwoliło dotrzeć do większej liczby mieszkań w całym Gdańsku. Jeśli ktoś z Was potrzebuje dodatkowego wsparcia, dziś i w środę w godzinach 7.00 – 20.00 można odebrać grzejniki w dwóch punktach GPEC - napisała na Facebooku prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.
Ten sam sposób dogrzewania się rekomenduje Gdańskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej.
"Jest lepiej niż wczoraj"
W rozmowie z Polską Agencją Prasową, rzeczniczka GPEC poinformowała, że "jest lepiej niż wczoraj".
Mamy nawet trochę mniej węzłów, które określilibyśmy jako niedziałające, czyli pozbawione dostaw ciepła. A to by oznaczało, że jest lepiej niż wczoraj, bo jeżeli przy zaniżonych parametrach jesteśmy w stanie utrzymać przez kolejną noc podobny poziom sytuacji, to znaczy, że jest dobrze - powiedziała Jadwiga Grabowska w rozmowie z PAP.
Kiedy powrót do normalnego ogrzewania?
Jak informuje GPEC, służby elektrociepłowni prowadzą prace naprawcze, a powrót do pełnych parametrów sieci ciepłowniczej planowany jest na czwartek, 5 lutego. Do tego czasu parametry w części obiektów są czasowo obniżane do bezpiecznego poziomu, aby zapewnić możliwie równomierne dostawy ciepła w najbardziej dotkniętych rejonach.
W efekcie tych problemów większość szkół w Gdańsku i Sopocie zawiesiła zajęcia stacjonarne. Lekcje prowadzone są zdalnie.
Opozycja: Potrzebna pomoc finansowa i audyt
Do sytuacji w Gdańsku i Sopocie odnieśli się także gdańscy radni PiS Przemysław Majewski i Andrzej Skiba.
- Gdańsk od wczoraj mierzy się z awarią ciepłowniczą. Dziękujemy wszystkim pracownikom, którzy od tygodni próbują zadbać o ciepło czy czyste chodniki i drogi. Dziś wiemy, że 7 gdańskich dzielnic jest bezpośrednio dotknięte przez uszkodzenie kotła i niedobór mocy w elektrociepłowni. Chcemy powiedzieć też o mieszkańcach wielu gdańskich kamienic komunalnych, którzy od kilku tygodni maja po 16 stopni w mieszkaniach, a niektórzy od 10 dni nie mają bieżącej wody. Takie sytuacje są na ul. Podmiejskiej czy Przy Torze na Oruni. Chcemy by miejskie służby zadbały o pomoc materialną i finansową dla lokatorów bowiem rachunki za prąd w przypadku dogrzewania się grzejnikami mogą być bardzo wysokie – mówił Andrzej Skiba.
Przemysław Majewski dodał: - Jako radni miasta oczekujemy kontroli i audytu w GPEC i PGE EC. Nie może być tak, że pierwsza mocniejsza zima od kilku lat, paraliżuje miasto, a główne źródło ciepła nie ma żadnej rezerwy mocy. Wyobraźmy sobie, że takie mrozy utrzymują się przez miesiąc, czy Gdańsk jest gotowy na takie sytuacje? Naszym zdaniem nie.
IMGW ostrzega
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie meteorologiczne pierwszego stopnia przed silnym mrozem dla Gdańska oraz części województwa pomorskiego. Prognozuje się, że w nocy temperatura minimalna spadnie do –18°C do –16°C, a lokalnie nawet do około –20°C. Dodatkowo występować będzie wiatr o średniej prędkości 10–20 km/h, co może potęgować odczuwalne zimno.
Ostrzeżenie obowiązuje do godz. 10.00 w środę, 4 lutego 2026 roku.























Napisz komentarz
Komentarze