Kondycja trójmiejskiej sceny muzycznej. Podsumowanie 2025 roku
Trójmiejska Encyklopedia Muzyczna selekcjonuje, zbiera, opisuje, dokumentuje. Wszystko po to, aby pokazać, że lokalna scena miała i ma się dobrze. Faktycznie, nie możemy narzekać. Wciąż jednak wydaje się, że jest ona nadto hermetyczna, przez co trudno jest wypłynąć na szerokie wody. Aczkolwiek niektórym się to udaje.
W tym roku jury złożone z przedstawicieli stowarzyszenia TEM, lokalnych dziennikarzy i promotorów muzycznych dostało do oceny 50 albumów, które ukazały się w 2025 roku. A jest to tylko wyselekcjonowana przez TEM liczba, co pokazuje, jak prężna oraz płodna wciąż jest trójmiejska scena.
Wyniki konkursu. TOP 5 trójmiejskich albumów 2025 roku
Trzeba przyznać, że pierwsza piątka poszła na żyletki – różnice są tak znikome, że równie dobrze można powiedzieć, iż trójmiejską płytą roku zostało aż pięć krążków. Jednak konkurs to konkurs, więc zobaczmy, jak prezentuje się podium.
1. Konrad Ciesielski – „Koniec”
Konrad Ciesielski to człowiek kojarzony przede wszystkim z formacją Blindead. Jednak na jego autorskim krążku próżno szukać blastów i szaleńczego tempa. To zbiór siedmiu osobnych, pełnych emocji opowieści.
Muzycznie dostajemy za to bębniarski kunszt, w którym trip-hopowy puls miesza się z niepokojem oraz pewnego rodzaju złością, przywodzącą na myśl wczesne Nine Inch Nails. Świetna płyta.
2. Klawo – „2 bobry i zachód słońca”
Ależ się dzieje na tej płycie. Jazz, funk, neo-soul, punk rock, trip-hop, hip-hop – czego tylko dusza zapragnie. Klawo pięknie się rozwinęło w ostatnich latach i pokazuje, że jakieś szufladki, gatunki i inne kategorie kompletnie nie mają sensu.
Dla nich muzyka to radość, i od samego początku tego się trzymają. To jest ich koncept. A płyta „2 bobry i zachód słońca” świetnie to pokazuje, ponieważ z pozoru eklektyczna i kakofoniczna mieszanka tworzy niezwykle spójny koncept. Oby tak dalej.
3. Nene Heroine – „4”
To jeden z tych zespołów, o którym, jak tylko się pojawił, wiedziałem, że jest stworzony do rzeczy wielkich i do występu na wielkich scenach. Konsekwentną pracą utorowali sobie drogę do bycia jednym z najciekawszych około jazzowych projektów XXI wieku w Polsce. A może i poza nią?
„4” ponownie pokazuje nie tylko umiejętności, ale przede wszystkim wyobraźnię tego składu. Jak oni pięknie balansują na granicach przeróżnych gatunków. Jak świetnie bawią się emocjami. Jak starzy wyjadacze.
4. Trupa Trupa – „Mourners”
Poza podium znalazły się płyty „Mourners” Trupy Trupa, czyli niezwykle przebojowe, ale i ważne tekstowo przesłanie zespołu, który celnie punktuje współczesność. Tym albumem rozbili bank, wchodząc do zestawień najważniejszych płyt minionego roku na świecie. Trupa Trupa to dobro narodowe – kropka.
5. Lunar Trips – „Moon Flowers”
Top 5 zamyka „Moon Flowers” od Lunar Trips. Bardzo mocny debiut trójmiejskiego trio. Uznali, że do jednego gara wrzucą wszystko, co najlepsze w alternatywie. Od lo-fi po shoegaze, trochę to skorodują grunge’owym brudem, dodadzą post-rockową przestrzeń i okraszą lekko sennymi wokalami. Wyszło świetnie.
Gdzie posłuchać najlepszych płyt z Trójmiasta?
Pełna lista 50 ocenionych albumów do zobaczenia na stronie Trójmiejskiej Encyklopedii Muzycznej. Poniżej natomiast można posłuchać wszystkich wykonawców, których płyty weszły do selekcji.























Napisz komentarz
Komentarze