KS Gedania to jedna z najważniejszych kart w historii Polaków w Gdańsku. Klub powstał w 1922 roku w trudnych dla polskości realiach Wolnego Miasta Gdańska i przez lata był nie tylko miejscem aktywności sportowej, ale także przestrzenią integracji gdańskich Polaków.
1 września 1939 r. tragiczny los dotknął działaczy i członków klubu. Wielu z nich zostało rozstrzelanych lub trafiło do obozów koncentracyjnych. W 2022 roku, w setną rocznicę powstania Gedanii, Sejm RP przyjął uchwałę upamiętniającą klub i jego znaczenie dla polskiej społeczności w przedwojennym Gdańsku.
Dziś teren dawnego stadionu pozostaje miejscem pamięci, ale także przedmiotem ostrego sporu.
Poseł oskarża konserwatora
- W 2019 roku historyczny układ urbanistyczny dawnego stadionu został wpisany do rejestru zabytków. Ochroną objęto m.in. obszar boiska z trybunami oraz północną część budynku klubowego przy ul. Kościuszki 46. Rok później swoje stanowisko przedstawiła Główna Komisja Konserwatorska, wskazując na konieczność zachowania historycznej tożsamości miejsca – informuje poseł Kacper Płażyński.
Dla tego terenu obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który przewiduje funkcje sportowe i turystyczne, wykluczając zabudowę mieszkaniową.
Podczas briefingu prasowego 20 lutego 2026 r. w Gdańsku poseł Kacper Płażyński poinformował o skierowaniu wniosków do Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego o uchylenie decyzji wojewódzkiego konserwatora zabytków oraz o wstrzymanie prac.
- Zwróciłem się także do Ministra Sprawiedliwości o włączenie prokuratury do postępowania administracyjnego – dodaje Płażyński.
Poseł zarzuca konserwatorowi zgodę na działania, które - w jego ocenie - naruszają ochronę konserwatorską terenu i prowadzą do nieodwracalnych zmian w historycznej przestrzeni. W tle pojawiają się również wątki personalne, bo pełnomocnikiem inwestora, czyli Jerzego Latały, prezesa Żeglugi Gdańskiej, jest były wiceprezydent Gdańska ds. zagospodarowania przestrzennego Wiesław Bielawski. Poseł krytycznie ocenił także postawę władz Gdańska.
Konserwator zaprasza posła
O stanowisko w tej sprawie zwróciliśmy się do Marcina Tyminskiego, rzecznika prasowego Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Gdańsku. Urząd przedstawia szczegółową chronologię postępowania: 2 czerwca 2025 r. inwestor złożył koncepcję zabudowy przy ul. Kościuszki 50 wraz z opracowaniami eksperckimi dotyczącymi historii i urbanistyki terenu. Projekt uznano za zgodny z miejscowym planem i pozytywnie zaopiniowano jako podstawę do dalszych prac. W kolejnych miesiącach wydano pozwolenia: 9 grudnia 2025 r. na prace budowlane przy budynku wzdłuż ul. Kościuszki, 5 lutego 2026 r. na usunięcie drzew kolidujących z inwestycją, 10 lutego 2026 r. na realizację prac w zakresie boiska, trybun, małej architektury oraz remontu i adaptacji budynku klubowego.
- Inwestor zabezpieczył budynek klubowy zgodnie z zaleceniami pokontrolnymi, a przedstawione warianty obejmują również docelowe usytuowanie pomnika poświęconego członkom Gedanii oraz jego czasowe przeniesienie na czas prac – dodaje Marcin Tymiński.
Konserwator zapewnia również, że wszystkie decyzje mieszczą się w granicach obowiązującego prawa i zakresu wpisu do rejestru zabytków.
- Dariusz Chmielewski zaprosił posła Płażyńskiego do zapoznania się z pełną dokumentacją w siedzibie urzędu - informuje rzecznik.
Dyskusja wokół Gedanii nie dotyczy wyłącznie parametrów i charakteru zabudowy części dawnego Polenhof (Polskiego Dworu). To także spór o to, jak w dynamicznie rozwijającym się mieście chronić miejsca o szczególnym znaczeniu historycznym i symbolicznym.
Na razie strony pozostają przy swoich stanowiskach. O dalszym biegu sprawy zdecydują ministerialne rozstrzygnięcia i - być może - sądowa ocena administracyjnych decyzji.

























Napisz komentarz
Komentarze