Pożar w Nowych Czaplach. Strażak stracił dom
21 lutego doszło do tragedii, która dotknęła jednego ze strażackiej braci. W pożarze doszczętnie spłonął dom rodzinny Witolda Adamczyka, strażaka OSP Nowe Czaple. Ogień nie oszczędził również samochodu.
- W jednej chwili Witek stracił miejsce, które dawało bezpieczeństwo, ciepło i poczucie stabilizacji dla niego i jego syna Krzysztofa. Dziś to my - jako społeczność i jako druhowie - chcemy stanąć za nim murem - piszą strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowych Czaplach.
CZYTAJ TEŻ: Karambol z pijanym 19-latkiem i trzy groźne pożary w powiecie kartuskim

Zawsze pomagał, dziś sam potrzebuje wsparcia
Witold Adamczyk to nie tylko strażak. To człowiek, który zawsze jest gotów do pomocy – niezależnie od pory dnia czy nocy. Czynnie bierze udział w akcjach ratunkowych, uczestniczy w działaniach gaśniczych i zabezpieczeniach przy wypadkach. Angażuje się w życie jednostki i lokalnej społeczności, wspierając inicjatywy organizowane przez OSP Nowe Czaple.
Jak podkreślają druhowie z Nowych Czapli, wielokrotnie pomagał innym w najtrudniejszych chwilach, a dziś to on potrzebuje naszej pomocy.
>>> LINK DO ZBIÓRKI <<<
Ogień strawił wszystko
Pożar wybuchł nad ranem. Ogień rozprzestrzenił się bardzo szybko. Mimo podjętych działań ratowniczo-gaśniczych, budynku nie udało się uratować.
Straty są ogromne: całkowicie zniszczony dom rodzinny, spalony samochód, utrata wyposażenia, dokumentów i rzeczy codziennego użytku. Dom to nie tylko mury, to wspomnienia i całe dotychczasowe życie.

Na co przeznaczone zostaną pieniądze ze zbiórki?
Jak podają strażacy z OSP Nowe Czaple, zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na:
- materiały budowlane potrzebne do odbudowy domu
- zakup podstawowych mebli i wyposażenia
- wszystko, co niezbędne do ponownego stworzenia bezpiecznego miejsca do życia
- Każda wpłata przybliża powrót do normalności. Pokażmy, że strażacka solidarność to nie tylko słowa, że OSP to wspólnota. W akcjach zawsze działamy ramię w ramię, dziś również działajmy razem. Prosimy o wpłatę, nawet najmniejszą i udostępnienie zbiórki dalej. Jeśli ktoś może, to mile widziane będą materiały budowlane, a także dobre słowo i wsparcie. Nie pozwólmy, aby człowiek, który tyle razy niósł pomoc innym, został z tym dramatem sam - apeluje Agnieszka Macholla z OSP Nowe Czaple.
Do końca zbiórki pozostało 88 dni. W ciągu jednego dnia uzbierano ponad 15 tys. zł. Cel to zebranie 100 tys. zł.

























Napisz komentarz
Komentarze