Reklama
ReklamaActiva - Kamienice Pruszczańskie

Trwa pat w sprawie masztu telefonii komórkowej w Chojniczkach

Nadal nie wiadomo czy w Chojniczkach w gminie Chojnice powstanie maszt telefonii komórkowej. Mieszkańcy są podzieleni. Zwolennicy tej inwestycji mówią o braku zasięgu, i to również w sytuacjach zagrażających zdrowiu oraz życiu, a przeciwnicy wskazują na obawy zdrowotne oraz kwestie estetyczne i krajobrazowe, które mogą potencjalnie spowodować utratę wartości nieruchomości.
maszt telefonii komórkowej
Pat w sprawie masztu w Chojniczkach w gminie Chojnice. Mieszkańcy są podzieleni

Autor: Canva | Zdjęcie ilustracyjne

Maszt w Chojniczkach. Zasięg i Internet kontra obawy o zdrowie oraz krajobraz

W Chojniczkach w gminie Chojnice nadal trwa pat w sprawie budowy masztu telefonii komórkowej. Planowana stacja bazowa miałaby znacząco poprawić zasięg, połączenia głosowe oraz jakość Internetu mobilnego. Ale część osób na szali kładzie też zdrowie, krajobraz i ceny nieruchomości. 

Temat masztu zdominował ostatnie zebranie wiejskie w Chojniczkach, jednak nie doprowadziło ono do rozstrzygnięcia sporu.

Spotkanie informacyjne z udziałem Instytutu Łączności

– Spotkanie miało charakter informacyjny, bo w toku trwania całej procedury lokalizacji inwestycji celu publicznego pojawiało się sporo pytań mieszkańców. Zaprosiliśmy na spotkanie rządowy Instytut Łączności, który najbardziej obiektywnie mógł rozwiać wątpliwości – wyjaśnia Janusz Szczepański, zastępca wójta gminy Chojnice.

Promieniowanie elektromagnetyczne (PEM) i planowanie stacji bazowych

Mieszkańców Chojniczek najbardziej interesował wpływ inwestycji na zdrowie, czyli kwestie związane z polem elektromagnetycznym (PEM). Rafał Pawlak, kierownik Zakładu Badań Systemów i Urządzeń Instytutu Łączności podkreślał, że wybór lokalizacji stacji bazowych zawsze jest poprzedzony starannymi wyliczeniami, aby te inwestycje mogły poprawiać zasięg oraz ograniczać białe plamy.

– Wszyscy mieszkańcy Chojniczek, jak jeden mąż, zgodnie i chóralnie twierdzą, że problem z zasięgiem jest, dodzwonić się nie sposób, a o korzystaniu z Internetu mowy nie ma w ogóle. Wszyscy też jednogłośnie twierdzą, że co do zasady nie są przeciwni nowoczesnym technologiom i budowie stacji bazowych, ale… Tu właściwie zgodność mieszkańców się kończy, a zaczyna podział – mówi Rafał Pawlak.

Każdy chce dobrego zasięgu, ale nikt nie chce widzieć za oknem stacji bazowej o wysokości blisko 60 m, w odległości około 120 m od ich domów.

Rafał Pawlak / Zakład Badań Systemów i Urządzeń Instytutu Łączności

SI2PEM. Gdzie sprawdzać wyniki pomiarów PEM

Podczas zebrania miały pojawić się „klasyczne” zarzuty: że PEM jest poza kontrolą, limity nie istnieją lub nikt ich nie weryfikuje, a pomiary są niedostępne. Pawlak wskazywał, że dane można analizować w publicznym systemie SI2PEM. Podczas spotkania nie udało się go zaprezentować mieszkańcom, ponieważ nie było zasięgu.

– Pożegnaliśmy więc mieszkańców, zostawiając ich z solidną porcją merytorycznej wiedzy i linkiem do systemu SI2PEM – wyjaśnia Rafał Pawlak.

Dlaczego nie było głosowania nad masztem podczas zebrania wiejskiego?

Dyskusja nie przekonała żadnej ze stron do ustępstw, a mieszkańcy Chojniczek podczas zebrania nie głosowali w sprawie budowy masztu.

– Aby przeprowadzić głosowanie w sprawie masztu wśród mieszkańców podczas corocznego zebrania wiejskiego, powinniśmy wcześniej taką informację zawrzeć w obwieszczeniu, żeby wszyscy o tym wiedzieli. A tego w harmonogramie nie było – tłumaczy Tomasz Sujak, sołtys Chojniczek.

– Po drugie, przez lata pracowaliśmy i nadal pracujemy w Chojniczkach nad integracją mieszkańców. Takie jedno głosowanie mogłoby to wszystko zaprzepaścić. Już teraz są osoby, które patrzą na siebie mniej przychylnie, bo mają odmienne poglądy co do budowy masztu. Moim zdaniem, powinniśmy zorganizować spotkanie poświęcone tylko jednemu tematowi, czyli budowie stacji bazowej, i wówczas przeprowadzić głosowanie. Ale w formie tajnej, żeby potem sąsiad na sąsiada nie spoglądał „spod byka” – dodaje Tomasz Sujak.

Brak zasięgu a bezpieczeństwo. Problemy z połączeniem pod 112

Sołtys podkreśla, że można się spierać, czy nadajnik będzie psuć krajobraz, czy nie. Można też dyskutować, czy komuś bardziej podoba się nadajnik z kraty czy lepszy będzie słup. Jednak najważniejsze jest bezpieczeństwo mieszkańców. 

Zasięg sieci komórkowych w Chojniczkach jest bardzo zróżnicowany, a w wielu miejscach go po prostu brakuje. Zdarzały się już sytuacje, że ktoś musiał wybiec z domu, żeby zadzwonić pod 112. Od listopada znam trzy takie sytuacje.

Tomasz Sujak / sołtys Chojniczek

Co dalej z masztem telefonii komórkowej w Chojniczkach?

Przeciwnicy inwestycji zaskarżyli decyzję o jej lokalizacji. Teraz mieszkańcy czekają na rozstrzygnięcie Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które wpłynie na dalszy bieg sprawy i możliwość budowy masztu.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama