Atomowe kobiety. Deklaracja Women in Nuclear Polska
Konferencja w czwartek, 19 marca w Gdańsku zaczęła się dosyć nietypowo od podpisania przez przedstawicieli firm: Amentum, AtkinsRéalis, GE Vernova Hitachi Nuclear Energy, IGEOS oraz PGE EJ, deklaracji Women in Nuclear Polska wspierającej obecność kobiet w sektorze jądrowym. Obecnie szacuje się, że panie stanowią ok. 15-25 proc. zatrudnionych w tej branży. Dokument ma na celu zachęcenie podmiotów do autorefleksji nad własną polityką zatrudnienia i wspieranie kompetencji kobiet.
– To jest po prostu deklaracja dobrej woli. Nie będziemy nikogo, kto to podpisał, sprawdzać, natomiast planujemy rozesłać do wszystkich firm kodeks dobrych praktyk, jak mogą zwiększyć zaangażowanie kobiet, jak stworzyć przyjazne środowisko pracy, tak żeby kobiety mogły rzeczywiście znaleźć się w tym sektorze – wyjaśniała Emilia Janisz, prezeska Women in Nuclear Polska.
Podkreśliła też, że kobiecy wkład w sektor nuklearny obejmuje szeroki wachlarz ról, od stanowisk technicznych po komunikację i marketing.
Dlaczego do rozwoju energetyki jądrowej w Polsce potrzebna jest kompetentna administracja?
Podczas poprzedzającego konferencję Baltic Nuclear Energy Forum briefingu obecni na nim przedstawiciele administracji rządowej, samorządowej oraz liderzy sektora energetycznego, odwołując się do środowego (18 marca) wystąpienia premiera Donalda Tuska na PowerConnect Energy Summit, podkreślali, że dążenie do niezależności energetycznej jest dziś tożsame z budowaniem narodowego bezpieczeństwa i odporności społeczeństwa.
Wojewoda pomorska Beata Rutkiewicz zwróciła uwagę na znaczenie współpracy sektora energetycznego z administracją publiczną.
– Administracja, zarówno na poziomie centralnym, jak i na poziomie województwa, jest bardzo zaangażowana w projekty związane z energetyką. Dlatego musimy zadbać o to, żeby to była administracja sprawna. Jeśli nie będzie w niej specjalistów, to prezesom wielkich spółek energetycznych bardzo trudno będzie realizować inwestycje, bo to my jesteśmy odpowiedzialni za to, aby wydawać kolejne pozwolenia na budowę – mówiła Beata Rutkiewicz.
Przysłuchujący się słowom wojewody prezes Polskich Elektrowni Jądrowych Marek Woszczyk z aprobatą potakiwał głową.
Odejście od atomu było strategicznym błędem Unii Europejskiej
Zasadniczą część konferencji, w której wzięło udział ponad 500 uczestników z 17 krajów, rozpoczęły wystąpienia wiceministra energii Wojciecha Wrochny oraz prezesa PEJ Marka Woszczyka. Ten drugi przywołał słowa szefowej Komisji Europejskiej Ursuli van der Leyen, która na niedawnym szczycie jądrowym w Paryżu powiedziała, że odejście od energetyki jądrowej było strategicznym błędem Unii Europejskiej.

– To powoduje, że myślenie o energetyce jądrowej nie tylko w Polsce, ale również Unii nabiera zupełnie innego wymiaru – mówił prezes Marek Woszczyk. – To fantastyczna informacja, ale musimy zdawać sobie sprawę z tego, że to nie jest tak, iż ktoś powie: „odbudujemy energetykę jądrową” i, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, następnego dnia to się zadzieje.
– Energetyka jądrowa to trudne, złożone, często mozolne procesy inwestycyjne, ale Polska, region, Europa tej energetyki jądrowej potrzebują. Widzimy to zwłaszcza dzisiaj, kiedy trwa kryzys na Bliskim Wschodzie i jeszcze wyraźniej widać, jakie problemy polityczne oraz gospodarcze niesie za sobą uzależnienie energetyki od paliw kopalnych. Energetyka jądrowa jest tu dobrym rozwiązaniem, oczywiście ze wsparciem innych źródeł energii, które zapewnią dywersyfikację i niezależność – powiedział Marek Woszczyk, prezes PEJ.
Globalna rewolucja energetyczna. Nie dajmy się zwieść fałszywym narracjom
O tym, że uczestniczymy w globalnej przemianie, w „wielkiej klimatycznej rewolucji przemysłowej”, gdzie chodzi o zmianę modelu wytwarzania energii dla świata, przypominał Kamil Wyszkowski, dyrektor wykonawczy UN Global Compact Network Poland.
Obecnie z energetyki jądrowej wytwarzane jest 10 proc. energii na świecie, ale ta wartość rośnie. Na ostatnim szczycie klimatycznym w brazylijskim Belém (listopad 2025 roku) 33 państwa zadeklarowały potrojenie mocy z energetyki jądrowej. Obecnie ta liczba wzrosła do 38. Niestety, w składzie tzw. wielkiej piątki, czyli pięciu państw, które mają największy udział energii jądrowej w bilansie, jest tylko jeden kraj europejski – Francja. Pozostała czwórka to USA, Chiny, Rosja oraz Korea Południowa.
Finansowanie energetyki atomowej. Zmiana podejścia sektora bankowego
Kamil Wyszkowski zauważył też, że od 10 lat wyraźnie zmienia się podejście banków, w tym Banku Światowego, jeśli chodzi o finansowanie energetyki atomowej. Zakres finansowania zadeklarowanego przez banki rozwoju, również te krajowe, także się podwoił.
– To jest bardzo ważny element, bo przypomnę tylko, że jeżeli gdzieś mamy barierę dla rozwoju technologii związanych z energetyką jądrową, to dotyczy ona kosztu kapitału, ryzyka budowy i konstrukcji modeli finansowania. Jeżeli sektor finansowy stabilnie i długofalowo stanie po stronie rozwoju tej technologii, to jesteśmy na dobrej drodze działań, które wpisują się też w politykę klimatyczną. Warto to widzieć i nie dać się zwieść fałszywym narracjom niektórych polityków, które są podszyte populizmem, że zacytuję: „OZE-sroze” – zakończył Kamil Wyszkowski.
Druga elektrownia jądrowa w Polsce. Bełchatów? Konin? A może jedno i drugie?
Podczas dyskusji o aktualizacji Programu Polskiej Energetyki Jądrowej dyskutanci dużo uwagi poświęcili kolejnym po Lubiatowie-Kopalinie inwestycjom – Małym Reaktorom Modułowym (SMP) oraz drugiej (a może i trzeciej) dużej elektrowni atomowej, której ma powstać w Bełchatowie lub Koninie.
Za tą pierwszą lokalizacją zdecydowanie optował Jacek Kaczorowski z PGE Górnictwo i Energetyka Odnawialna.
– Elektrownia w Bełchatowie daje pracę 11 tysiącom ludzi. Za pięć lat jednostki konwencjonalne zostaną tam wyłączone. Budowa reaktora jądrowego to w tej sytuacji strategiczna konieczność – przekonywał Jacek Kaczorowski, dodając, że w polityce energetyki jądrowej państwa zapisano docelową moc od 6 do 9 GW.
Ponieważ elektrownia w Kopalinie ma mieć moc 3 GW, a druga – domyślnie w Bełchatowie – od 3 do 3,6 GW, pozostaje jeszcze miejsce na trzecią elektrownię – w Koninie.
– Czemu więc ma służyć ten podkręcany medialny konflikt pomiędzy Bełchatowem a Koninem, w sytuacji kiedy obydwie lokalizacje mogą znaleźć swoje miejsce? – pytał Jacek Kaczorowski.
– Chciałbym wybudować nawet pięć elektrowni jądrowych, ale dużo będzie zależeć od kwestii finansowych – replikował Paweł Gajda z Ministerstwa Energii.
Z wypowiedzi dyskutantów wynikało, że kolejna elektrownia jądrowa zbudowana zostanie w innym modelu niż Lubiatowo-Kopalino, „niesuwerennym”, to znaczy z dodatkowym udziałowcem oprócz Skarbu Państwa.
Wyzwania dla polskiego programu jądrowego. Kadry, dostawcy i pomoc publiczna
Agnieszka Skorupińska z Baker McKenzie, jednej z największych międzynarodowych kancelarii prawnych, specjalizująca się w prawie gospodarczym, podkreślała, że jeśli chodzi o Program Polskiej Energetyki Jądrowej, ważne jest, by był on realizowany w podobnym tempie, co przy pierwszym, pomorskim projekcie. Jednakże – jak zauważyła – to może być trudne. Jesteśmy liderem w naszej części Europy, ale inne państwa dołączają do atomowego wyścigu i „robi się tłok”.
– Dużym wyzwaniem już na dzisiaj są kadry. Drugi problem to oczywiście dostawcy. A poza tym, kwestia zgody na pomoc publiczną. Polska uzyskała decyzję Komisji Europejskiej w rekordowym tempie, natomiast przy drugim projekcie to może być trochę trudniejsze – mówiła Agnieszka Skorupińska.
– Z jednej strony, prawdopodobnie struktura finansowania tej elektrowni będzie inna, co może przełożyć się na możliwość uzyskania akceptacji ze strony KE. Ale też tych projektów, i już realizowanych, i tych, które Komisja w którymś momencie będzie miała na stole, będzie więcej. To również może się przełożyć na to, czy zgoda zostanie wydana, a nawet jeśli tak, to jak długo trzeba będzie na nią czekać – podkreśliła Agnieszka Skorupińska.
Drugi dzień Baltic Nuclear Energy Forum. Co jeszcze w programie?
Drugiego dnia konferencji, w piątek, 20 marca, przewidziane są sesje tematyczne poświęcone m.in.:
- ekosystemom firm,
- międzynarodowym doświadczeniom,
- kwestiom społecznym.
Przewidziana jest też debata „Energia jądrowa dla młodych”, na którą zaproszono ponad dwustu uczniów.
Baltic Nuclear Energy Forum jest organizowana przez fundację Biznes dla Klimatu, Związek Uczelni Fahrenheita oraz Global Compact Network Poland.


























Napisz komentarz
Komentarze