Problemy techniczne i wzrost kosztów inwestycji
Budowa południowego ringu w Słupsku, którego głównymi zadaniami są zmniejszenie ruchu pojazdów w centrum miasta i lepsze skomunikowanie ościennych gmin, trwa od 2023 roku. Nowa droga o długości około 5 km ma połączyć ulicę Poznańską z ulicą Westerplatte.
Początkowo inwestycja miała kosztować 130 mln zł. 80% środków pochodzi z rządowej dotacji w ramach „Programu na rzecz zwiększania szans rozwojowych Ziemi Słupskiej”. Miasto było przygotowane na takie wydatki.
W trakcie realizacji ringu pojawiły się jednak liczne problemy techniczne. Spowodowała je m.in. różnica między projektem a rzeczywistą sytuacją na terenach objętych budową. To:
- podmokłe tereny zwiększające koszty budowy,
- konieczność budowy murów oporowych i wzmocnienia skarp w okolicach Bukowej i Jałowcowej,
- odkrycie torfowiska w okolicy Leśnej,
- wysokie ciśnienie wód gruntowych przy ulicy Słonecznej.
Wszystko to spowodowało wzrost kosztów inwestycji do 215 mln zł.
Kontrola radnych i raport Komisji Rewizyjnej
Kiedy we wrześniu 2025 roku minął termin zakończenia inwestycji, radni podjęli decyzję o jej kontroli. Raport Komisji Rewizyjnej powstawał od października 2025 do lutego 2026 roku. Jeszcze w tym samym miesiącu przedstawiono wyniki prac, a głosowanie nad raportem odbyło się w marcu tego roku. Przewodniczący komisji Kacper Moroz skierował sprawę do Prokuratury Rejonowej w Słupsku.
– W czasie kontroli ujawniliśmy wiele nieprawidłowości, za które, moim zdaniem, ktoś powinien odpowiedzieć – mówił w lutym Kacper Moroz. – Chodzi o wyrządzenie szkody majątkowej wielkich rozmiarów, działanie na szkodę interesu publicznego czy też niedopełnienie obowiązków i manipulowanie procedurą przetargową.
Radna Renata Stec wskazywała natomiast, że projektanci od dawna mówili o problemach z wodami gruntowymi, ale nikt na to nie zwracał uwagi.
– Zwiększenie wydatków o 50 procent wymaga ponownego uruchomienia prawa zamówień publicznych. To wprost wynika z ustawy – mówiła na sesji radna Renata Stec.
Na marcowej sesji urzędnicy bronili swoich decyzji. Ich zdaniem, raport komisji mija się z prawdą.
– Wszystkie działania związane z tą inwestycją odbywały się zgodnie z prawem – wyjaśniał Tomasz Czuczak, sekretarz miasta Słupska. – Procedura przetargowa nakazywała nam sprawdzenie oferty, która była rażąco niska, i odrzucenie oferty, która przekraczała wielokrotnie zakładaną kwotę.
– Nadzór nad inwestycją był prowadzony prawidłowo. Wszystkie przekroczenia terminów były zgodne z umową podpisaną z wykonawcą. Natomiast wniosek o odwołanie wiceprezydent Słupska, która ma nadzór nad inwestycją, jest dla mnie wnioskiem czysto politycznym, a nie merytorycznym – mówił Tomasz Czuczak, sekretarz miasta Słupska
Krystyna Danilecka-Wojewódzka, prezydent miasta Słupska przekonywała zaś, że wiele inwestycji drogowych w regionie zostało oddanych z opóźnieniem, bo nie wszystkie przeszkody można przewidzieć podczas prac projektowych.
– Tylko dlatego, że mieliśmy wtedy gotowy projekt i pozwolenia środowiskowe, była szansa na otrzymanie dofinansowania z państwa. Nie było czasu na nowy projekt. Opieraliśmy się na tym, co mamy, zakładając, że jest to dokument prawidłowy – mówiła Krystyna Danilecka-Wojewódzka. – Oczywiście, jeżeli znajdziemy dowody na nieprawidłowości, będziemy zabiegać o odszkodowania.
Decyzje po głosowaniu i dalsze losy inwestycji
Dyskusja o raporcie trwała ponad dwie godziny. Ostatecznie podczas głosowania radni większością głosów przyjęli protokół Komisji Rewizyjnej i zgodzili się, aby miasto pociągnęło do odpowiedzialności firmę, która przygotowała projekt ringu. Zawnioskowali również o wzmocnienie kadrowe Zarządu Infrastruktury Miejskiej i rozdzielenie w tej spółce działań inwestycyjnych od działań bieżących. Nie zgodzili się jednak na odwołanie wiceprezydent Słupska Marty Makuch.
- Według najnowszych planów, budowa południowego ringu w Słupsku powinna zakończyć się w połowie 2026 roku.
























Napisz komentarz
Komentarze