Śmierć na oddziale szpitalnym
Do tragedii doszło w lutym tego roku. Dwudziestolatka trafiła do szpitala na planowany zabieg urologiczny. Wykonano go endoskopowo 9 lutego br. Już następnego dnia lekarze zdiagnozowali u młodej pacjentki ciężką sepsę. Tego samego dnia chorą przewieziono do Szpitala im. Kopernika przy ul. Długie Ogrody, gdzie zajęli się nią specjaliści z Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii Dorosłych. Niestety, po tygodniu pacjentka zmarła.
Jak przekazał Polskiej Agencji Prasowej rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, prok. Mariusz Duszyński, prokuratura zwróciła się już do Copernicus Podmiot Leczniczy sp. z o.o. z żądaniem wydania całości dokumentacji medycznej dotyczącej zmarłej. Planowane są przesłuchania rodziny zmarłej. Zostanie także powołany zespół biegłych.
CZYTAJ TEŻ: Przyszedł do szpitala odwiedzić żonę, ukradł torebkę innej pacjentce
Czym jest sepsa?
Sepsa jest gwałtowną reakcją organizmu na zakażenie bakteriami, wirusami lub grzybami. Może doprowadzić do śmierci nawet w ciągu kilku godzin. Ocenia się, że wskutek sepsy ginie od 30 do nawet 50 proc. chorych. W Polsce sepsa zabija rocznie co najmniej 50 tys. osób.
Oświadczenie szpitala
Spółka „Copernicus” opublikowała w tej sprawie komunikat. W nadesłanym do naszej redakcji przez rzeczniczkę spółki, Katarzynę Brożek, oświadczeniu, czytamy: ”Nie prowadzimy polemiki medialnej w sprawach pacjentów. Szanujemy ich prawa, w tym prawo do prywatności i tajemnicy lekarskiej. Z tego powodu nie informujemy publicznie o stanie zdrowia pacjentów zarówno za ich życia, jak i po śmierci. Wszystkie materiały przekazujemy uprawnionym organom i nikomu innemu.
Jest nam niezmiernie przykro jeśli nie uda się nam uratować ludzkiego życia. Serdecznie współczujemy bliskim osób, które przegrały walkę z chorobą. Wszystkie przypadki śmierci w szpitalu analizujemy z dużą wnikliwością dochowując najwyższych standardów staranności.”






















Napisz komentarz
Komentarze