Reklama Praca

PZPN stawia sprawę jasno! Zawieszenie ujemnych punktów dla Lechii wykluczone

Od kilku dni sportowe media na zmianę podają informacje, że Lechia Gdańsk odzyska ujemne punkty lub też... będzie wręcz odwrotnie. Sprawę zdaje się przesądzać przedstawiciel PZPN Fredy Furst, który w rozmowie z portalem Meczyki.pl wyjaśnił że taki scenariusz jest „nie do zaakceptowania”.
Ujemne punkty Lechii Gdańsk. PZPN stawia sprawę jasno
Ujemne punkty Lechii Gdańsk. Klub walczy o ich odzyskanie. PZPN stawia sprawę jasno: taki scenariusz jest wykluczony.

Autor: Karol Makurat | Zawsze Pomorze

Ujemne punkty Lechii Gdańsk. Spór wciąż bez rozwiązania

Lechia Gdańsk od początku sezonu zmaga się z konsekwencjami decyzji licencyjnej, w wyniku której odjęto jej pięć punktów. Kara ma bezpośredni wpływ na sytuację zespołu w tabeli Ekstraklasy, dlatego klub podejmuje kolejne kroki prawne, by doprowadzić do jej uchylenia lub przynajmniej czasowego zawieszenia.

Sprawa trafiła już m.in. do Sądu Najwyższego, co wywołało zdecydowaną reakcję ze strony PZPN.

CZYTAJ TEŻ: Wszystkie bolączki Lechii. Czy biało-zieloni mogą spaść z ligi?

PZPN krytykuje drogę prawną Lechii

Według przedstawicieli federacji, kierowanie sprawy do sądów powszechnych jest niezgodne z przyjętymi zasadami rozstrzygania sporów w piłce nożnej. Fredy Fürst, kierownik działu licencji PZPN, w rozmowie na kanale Meczyki.pl nie pozostawił wątpliwości:

- Od samego początku wskazywaliśmy, że właściwą ścieżką w tego typu sprawach jest Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie. To jest organ, który rozstrzyga takie spory na poziomie międzynarodowym i zapewnia jednolitość orzecznictwa - podkreślił.

Związek zaznacza, że był gotowy poprzeć skierowanie sprawy do CAS, jednak tylko przy spełnieniu jasno określonych warunków.

"To byłoby niepoważne i niesprawiedliwe" 

Największe kontrowersje wzbudził warunek postawiony przez Lechię Gdańsk. Klub oczekiwał, że do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez CAS kara odjęcia punktów zostanie zawieszona.

Na takie rozwiązanie PZPN stanowczo się nie zgodził.

- Nie możemy zawieszać słusznie i prawomocnie nałożonej kary tylko dlatego, że ktoś decyduje się na dalsze kroki prawne. To podważałoby sens całego systemu licencyjnego - zaznaczył Fürst.

Przedstawiciel federacji zwrócił również uwagę na konsekwencje sportowe takiej decyzji:

- Trzeba pamiętać o innych klubach. One rywalizują uczciwie, przestrzegają przepisów i nie można teraz ingerować w tabelę w trakcie sezonu. To byłoby po prostu niepoważne i niesprawiedliwe.

„To jest nie do zaakceptowania”

Stanowisko PZPN w tej sprawie pozostaje jednoznaczne i - jak wynika z wypowiedzi Fürsta - nie ma przestrzeni na kompromis w kwestii zawieszenia kary.

- Zawieszenie odjęcia punktów w obecnym momencie sezonu jest rozwiązaniem, którego absolutnie nie możemy zaakceptować. To tworzyłoby niebezpieczny precedens i otwierało drogę do podobnych działań w przyszłości - stwierdził.

Federacja podkreśla również, że postępowania przed CAS mogą trwać długo, co dodatkowo komplikuje sytuację:

- Musimy brać pod uwagę realia. Postępowanie w Lozannie może potrwać wiele miesięcy, a sezon się toczy. Nie możemy funkcjonować w stanie zawieszenia i zmieniać zasad w trakcie rozgrywek.

ZOBACZ TAKŻE: Lechia Gdańsk odcina się od sponsora Zondacrypto

Jednocześnie PZPN podkreśla, że gdyby Lechia w terminie złożyła odwołanie czy skargę do CAS-u, dziś sprawa byłaby już dawno załatwiona i byłoby wiadomo, czy kara ujemnych punktów jest cofnięta, czy nie.

- Nikt by się teraz nie zastanawiał, jak będzie wyglądała końcówka sezonu. Z naszej perspektywy wiemy, że klubowi nie uda się tego zrobić w drodze postępowania powszechnego przed zakończeniem sezonu - stwierdza Fürst.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Festiwal Kultury Ocalonej 2026