Raja z gdańskiego zoo to niezwykła artystka
Pierwszy raz o gdańskiej orangutanicy zrobiło się głośno w 2019 roku, kiedy rysunek przez nią namalowany trafił na aukcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jego cena wywoławcza: 10 złotych, w ciągu tylko jednego dnia urosła do 600 złotych.
Wystawa rysunków orangutanicy Rai w Gdańsku
A teraz Raja ma swoją wystawę. Inicjatorami tego niecodziennego wydarzenia są Gdański Ogród Zoologiczny i Gdański Archipelag Kultury. Twórcy ekspozycji podkreślają, że nie chodzi wyłącznie o estetyczne wrażenia. Wystawa ma bowiem skłaniać do refleksji i zadawania pytań: jak postrzegamy sztukę oraz kto ma prawo ją tworzyć? Czy jesteśmy gotowi uznać, że zwierzę również może być twórcą, a jego działania mają znaczenie? A może to tylko ciekawostka?
Ta niecodzienna wystawa to także przypomnienie, że człowiek nie jest jedynym mieszkańcem tej planety.
Gdzie można zobaczyć wystawę Rai?
- Ekspozycję można oglądać w Projektorni GAK (ul. Dworska 29A) do 8 maja. Wstęp jest wolny.
Jak Raja z gdańskiego zoo zaczęła malować?
Orangutany to gatunek zagrożony wyginięciem. A mieszkająca w gdańskim zoo Raja jest szczególną dumą ogrodu, nie tylko dlatego, że jest orangutanem, ale także z powodu talentu do malowania.
Ta pasja do rysowania wcale nie jest taka oczywista w świecie zwierzęcym. Bo małpy zazwyczaj wszystko, co dostają, traktują trochę jak pokarm. Wąchają, wkładają do buzi, gryzą, a jak im nie smakuje, to wypluwają. Kiedy jednak Raja dostała kartkę papieru i kredki, to, ku wielkiemu zdziwieniu, nie pogryzła tego, nie podarła, ale… zabrała się za rysowanie.
Jak wygląda twórczy proces orangutanicy Raja?
– Rysowanie to dla niej praca twórcza. Długo czasami siedzi nad kartką papieru. Bywa, że nawet kilka godzin. Najpierw bierze kolor czerwony, pomaluje coś, zrobi kilka kresek, potem zmieni kolor kredki i dorysuje kolejne elementy, sięgnie po następną kredę. Kiedy kartkę oddaje, to znak, że już się zmęczyła albo... znudziła – opowiadał przed kilkoma laty Michał Targowski, były już dyrektor gdańskiego zoo.
Bywa, że Raja najpierw pracuje nad rysunkiem, a potem pada nagle na kartkę i zasypia.
– Żartujemy, że sztuka czasami męczy – żartował.
Albert i Raja. Wyjątkowa para z gdańskiego zoo
W gdańskim ogrodzie mieszka para orangutanów, Raja i Albert. Raja urodziła się 18 stycznia 1972 roku w Rostocku. Do oliwskiego zoo przyjechała w styczniu 2000 roku. Co prawda z Albertem tworzy zgodną parę, ale jak to artystka, lubi oddawać się swoim pasjom w samotności.
Głośnymi cmoknięciami daje znak swoim opiekunom, że czas na pracę artystyczną. Dostaje kredki świecowe (nietoksyczne, bo nie tylko kolor się liczy, ale i smak), blok rysunkowy, i przystępuje do twórczej pracy.
Nie każde dzieło uznaje za udane i wtedy szybko je niszczy. Za te godne wystawienia pobiera opłatę w postaci ulubionych smakołyków – bananów, orzechów czy suszonych moreli.
Raja, jak to artystka, jest trochę ekscentryczna i lubi zakładać ubrania, które dostaje do zabawy – najchętniej sukienki, kapelusze i rajstopy.
Albert to z kolei miłośnik literatury. Lubi słuchać książek, które czytają mu opiekunowie. Szczególnie spodobała mu się powieść Jane Austin „Duma i uprzedzenie”, choć z zaciekawieniem słuchał też przygód Winnetou.
Para orangutanów obserwuje zachowania pracowników i szybko uczy się powtarzać zadania. Raja potrafi zamiatać, zmywać podłogę oraz zrobić pranie ubrań, które dostaje do zabawy. Albert natomiast to majsterkowicz, montuje huśtawki z węży strażackich, odkręca śrubki i buduje legowiska z wiórów drzewnych, a także kartonów.
Wystawa „Zanim zostaną tylko obrazy” przypomina o ochronie orangutanów
A teraz Raja doczekała się własnego wernisażu, ale można tam też zobaczyć prace Alberta. Sam tytuł wystawy: „Zanim zostaną tylko obrazy”, to przypomnienie o zmianach zachodzących w środowisku naturalnym – o wycinanych lasach tropikalnych, zanikających siedliskach i spadającej bioróżnorodności. To subtelne, ale wyraźne wezwanie do odpowiedzialności – nie poprzez wielkie deklaracje, lecz codzienne wybory i nawyki.






















Napisz komentarz
Komentarze