Aktualizacja | godz. 12:50
Polskie Elektrownie Jądrowe wydały oświadczenie w sprawie pożaru.
W nocy z 12 na 13 kwietnia doszło do pożaru sprzętu jednej z firm wykonujących remont ulicy Morskiej w Słajszewie. Zdarzenie miało miejsce na remontowanej, w ramach współpracy z gminą Choczewo, drodze od miejscowości Słajszewo do granicy inwestycji, w odległości około 1 km od terenu zarezerwowanego na realizację naszej inwestycji. Zaraz po dostrzeżeniu pożaru pracownik ochrony wezwał na miejsce jednostki straży pożarnej i policję. Pożar ugaszono, a policja rozpoczęła czynności w tej sprawie.
Policja i powiadomione służby państwowe wyjaśniają sytuację. Postępowanie ma na celu ustalenie wszystkich okoliczności i przyczyn zdarzenia. Polskie Elektrownie Jądrowe deklarują pełną współpracę ze wszystkimi służbami wyjaśniającymi zaistniałą sytuację. Do czasu zakończenia czynności prowadzonych przez właściwe organy, spółka nie komentuje przyczyn zdarzenia.
Trwają również działania mające na celu przywrócenie prac na ul. Morskiej tak szybko, jak to jest możliwe. Mamy świadomość znaczenia dostępności remontowanej drogi dla lokalnej społeczności gminy Choczewo i miejscowości Słajszewo, dlatego robimy wszystko, aby ograniczyć ewentualne ryzyka opóźnień spowodowanych sytuacją.
Pożar maszyn budowlanych w Słajszewie
12 kwietnia około godziny 22:53 doszło do pożaru maszyn budowlanych przy ul. Morskiej w Słajszewie (gmina Choczewo). Ogień pojawił się w pobliżu budowanej drogi i objął kilka ciężkich pojazdów wykorzystywanych przy inwestycji.
W akcji brało udział 6 zastępów straży pożarnej: KP PSP Wejherowo, OSP Choczewo, OSP Słajszewo, OSP Sasino, OSP Kopalino oraz policja. Pożar został ugaszony, ale straty są wysokie.
Trwa wyjaśnianie okoliczności pożaru
Jak podaje policja, obecnie prowadzone są czynności mające na celu ustalenie przyczyn i przebiegu zdarzenia. W działaniach ma uczestniczyć biegły z zakresu pożarnictwa.
Na tym etapie służby nie wykluczają udziału osób trzecich. Teren został zabezpieczony, a na miejscu nadal pracują policjanci oraz przedstawiciele inwestora.
Spaleniu uległo pięć maszyn budowlanych: rozściełacz do asfaltu, koparka, ładowarka i dwa walce. Straty są poważne, tylko sam rozściełacz do asfaltu wart był kilkaset tys. zł. Na ogrodzonym miejscu zdarzenia cały czas przebywają policja i przedstawiciele Polskich Elektrowni Jądrowych.
CZYTAJ TEŻ: Potężny pożar w Czersku! Płonął kompleks drewnianych wiat
To było podpalenie?
Zdarzenie wywołało niepokój wśród mieszkańców. Jak informują lokalne media, pojawiają się głosy sugerujące możliwość sabotażu związanego z prowadzonymi w regionie inwestycjami, w tym budową elektrowni jądrowej.
- Udało nam się porozmawiać z okolicznymi mieszkańcami, którzy wydają się być przerażeni, tym co się wydarzyło minionej nocy. Pojawiły się też nieśmiałe głosy mówiące o… możliwym sabotażu budowy elektrowni jądrowej. Boją się już teraz o swoje posesje i domy, gdyż nie wiadomo, w którym kierunku może pójść wyobraźnia potencjalnego sprawcy czy sprawców - podaje Choczewo24.info.
























Napisz komentarz
Komentarze