Nielegalny zrzut ścieków w Gdyni. Służby uspokajają: Woda pitna pozostaje bezpieczna

W Gdyni doszło do nielegalnego odprowadzania ścieków do potoku Źródła Marii. Jak zapewnia PEWiK, lokalne ujęcia wody pitnej nie są zagrożone, a sytuacja jest stale monitorowana.
Nielegalny zrzut ścieków w Gdyni. Służby uspokajają: Woda pitna pozostaje bezpieczna
Gdynia: Nielegalny zrzut ścieków do potoku Źródła Marii. PEWiK zapewnia, że woda pitna nie jest zagrożona.

Autor: Canva | Zdjęcie ilustracyjne

Gdynia: Nieczystości wylane do potoku

W rejonie potoku Źródła Marii w Gdyni doszło do nielegalnego zrzutu nieczystości. Za zdarzenia ma odpowiadać podwykonawca realizujący w okolicy prace na zlecenie Zarządu Dróg Miejskich w Gdyni. Jeden z pracowników firmy miał samowolnie dopuścić się zrzutu nieczystości do cieku wodnego.

Sytuacja budzi szczególne zaniepokojenie, ponieważ zdarzenie miało miejsce w relatywnie niewielkiej odległości od ujęć wody pitnej „Sieradzka” oraz „Wielki Kack”.  

CZYTAJ TEŻ: Zielona woda w kranie w Gdańsku i Sopocie? To rutynowa akcja GPEC

PEWiK: Woda pitna nie jest zagrożona

W odpowiedzi na rosnące obawy mieszkańców, Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Gdyni wydało komunikat, w którym uspokaja sytuację. Jak podkreślono, woda dostarczana mieszkańcom pozostaje bezpieczna.

Najbliższe ujęcia wody - „Sieradzka” oraz „Wielki Kack” - znajdują się w odległości ponad jednego kilometra od miejsca zdarzenia. Co istotne, pobierają one wodę z głębokich, dobrze odizolowanych warstw wodonośnych, które są chronione przed zanieczyszczeniami powierzchniowymi.

Stały monitoring i działania służb

PEWiK zapewnia, że jakość wody jest na bieżąco kontrolowana, a służby techniczne pozostają w stałej gotowości. Monitoring obejmuje zarówno parametry fizykochemiczne, jak i mikrobiologiczne, co pozwala szybko wykryć ewentualne nieprawidłowości.

Przedstawiciele spółki podkreślają, że obecnie nie ma żadnych sygnałów wskazujących na zagrożenie dla systemu wodociągowego.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama