Afera Zondacrypto
Jeszcze niedawno giełda kryptowalut Zondacrypto była jednym z najbardziej widocznych sponsorów w polskiej piłce nożnej. Sytuacja zmieniła się jednak gwałtownie w ostatnich tygodniach, gdy wokół tej giełdy narosły poważne kontrowersje dotyczące jej działalności oraz wypłacalności. Problem ma Polski Komitet Olimpijski, którego sponsorem generalnym jest właśnie Zondacrypto. PKOl nie może wypłacić obiecanych premii sportowcom. Na pieniądze za sukcesy czekają m.in. polscy medaliści olimpijscy z Medionalu i Cortiny na czele z trzykrotnym medalistą, skoczkiem narciarskim Kacprem Tomasiakiem. Giełda od października jest sponsorem generalnym PKOl. Zgodnie z umową warszawska siedziba PKOl zmieniła nawet nazwę na "Zondacrypto Centrum Olimpijskie". W lutym na budynku, który nosi też imię Jana Pawła II, pojawiła się reklama sponsora.
CZYTAJ TEŻ: Afera Zondacrypto. Setki poszkodowanych i milionowe straty, trwa śledztwo
Łukasz Piesiewicz, prezes PKOl zapowiedział, że jeśli do końca kwietnia nie wpłynie kolejna transza środków od Zondacrypto, to zerwie umowę sponsorską. On sam, jak przyznał, stracił na prywatnych inwestycjach w Zondacrypto około miliona złotych i jest z tego powodu bardzo zły. W przestrzeni publicznej coraz częściej pojawiają się bowiem informacje o problemach z wypłatami środków oraz pytania o stabilność finansową spółki. Według ostatnich doniesień medialnych prezes giełdy Przemysław Kral jest w Izraelu i nie odbiera telefonów ani nie odpisuje na SMS-y.
Kluby piłkarskie zrywają współpracę
Zondacrypto to także sponsor kilku klubów piłkarskich występujących w PKO BP Ekstraklasie. Tam też czują, że dobre relacje partnerskie są już historią. Umowę sponsorską wypowiedział już Raków Częstochowa, który wcześniej związał się z firmą na tyle mocno, że stadion nosił nazwę Zondacrypto Arena. Podobne kroki zapowiedziały także Pogoń Szczecin oraz GKS Katowice. W przypadku Pogoni proces rozwiązania umowy jest w już toku, a klub ze Szczecina jasno sygnalizuje chęć zakończenia współpracy.
Lechia Gdańsk a Zondacrypto
Na tle innych klubów piłkarskiej PKO BP Ekstraklasy wyróżnia się Lechia Gdańsk, która pozostaje ostatnim przedstawicielem tej klasy rozgrywek utrzymującym współpracę z giełdą. Władze gdańskiego klubu nie podjęły decyzji co do ewentualnego zerwania umowy z Zondacrypto. Być może nie chcą tego robić, aby zostawić sobie możliwość dochodzenia praw na drodze sądowej.
- Jesteśmy w trakcie procedowania tego tematu. Jak na razie Zondactrypto jest nadal naszym sponsorem - mówi w rozmowie z "Zawsze Pomorze" Karolina Kawula, rzeczniczka Lechii Gdańsk.
Rozwój wydarzeń wokół Zondacrypto pokazuje, jak szybko mogą zmienić się realia sponsoringu sportowego. Zwłaszcza ,gdy partner biznesowy traci wiarygodność. W krótkim czasie firma z jednego z najaktywniejszych sponsorów w polskim sporcie stała się podmiotem, z którym większość klubów nie chce być kojarzona. Na dziś wszystko wskazuje na to, że proces odchodzenia kolejnych partnerów może być kontynuowany, a przyszłość obecnych umów, w tym tej z Lechią Gdańsk, pozostaje otwarta.
























Napisz komentarz
Komentarze