Wybory uzupełniające w Gniewie
Mieszkańcy Gniewu ponownie poszli do urn, by wybrać nowych przedstawicieli do Rady Miejskiej po zwolnieniu dwóch mandatów. Największe emocje towarzyszyły głosowaniu w okręgu nr 3, gdzie Grzegorz Wasielewski odniósł wyraźne zwycięstwo nad Joanną Machlus.
Wyniki głosowania:
- Grzegorz Wasielewski – 169 głosów,
- Joanna Machlus – 28 głosów,
- 2 głosy nieważne.
Łącznie oddano 199 głosów.
W okręgu nr 7 wybory miały spokojniejszy przebieg. Zdzisław Miąskowski był jedynym kandydatem, dlatego jego objęcie mandatu było formalnością.

"Hejt się nie opłaca"
Nowo wybrany radny podkreślił po ogłoszeniu wyników, że kampania była dla niego przede wszystkim czasem rozmów z mieszkańcami i poznawania ich potrzeb. Wasielewski odniósł się także do hejtu, którego – jak przyznał – doświadczał podczas kampanii.
- Gdzieś tam z boku towarzyszył mi w czasie kampanii. Ale raczej powody, dla których został on zainicjowany, nie przysłużyły się pomysłodawcom tych działań - mówi Wasielewski. - Myślę, że to jest też sygnał – ogólnie – dla sprawy hejtu. Hejt po prostu się nie opłaca. Wielu ludzi cierpi z powodu hejtu na niwie politycznej. Wynik jaki uzyskałem dedykuję właśnie walce z hejtem. Pewnym wyniku nigdy nie byłem. Starałem się robić swoje, jak najbardziej uczciwie, z potrzeby serca, z potrzeby działania społecznego i czekałem z pełną pokorą na wynik.
Radny-elekt jest wdzięczny tym, którzy wybrali się do urn i na niego zagłosowali. Deklaruje transparentność działań i regularne informowanie mieszkańców o podejmowanych inicjatywach. Wasielewski podziękował też swojej kontrkandydatce za czystą kampanię. Wprawdzie jego i jego rodzinę dotknął hejt i sprawa trafiła na policję, jednak, jak zaznaczył tego typu działań ze strony Joanny Machlus nie było.
- To była czysta rywalizacja o poparcie społeczne – podsumował.
ZOBACZ TAKŻE: Wieś, a nie kurort. Piaseczno koło Gniewu stawia tablice informacyjne
Lista sprawa się powiększa
Grzegorz Wasielewski przyznał, że już teraz powstaje całkiem pokaźna lista spraw do rozwiązania. Wśród tych, które nie cierpią zwłoki, radny wskazujechoćby stan techniczny urządzeń na placach zabaw, które już zagrażają bezpieczeństwu najmłodszych. To także kwestia chodników, a w niektórych przypadkach ich braku.
- O niektórych ważnych sprawach słyszałem, ale nie zdążyłem jeszcze w pełni się zapoznać z sytuacją – mówi Grzegorz Wasielewski. - Chcę do wszystkiego podejść rzetelnie.























Napisz komentarz
Komentarze