Dlaczego pojawiły się tablice ostrzegające o uciążliwościach wsi?
Akcja ustawiania tablic rozpoczęła się w 2025 roku, w odpowiedzi na wydarzenia w innych regionach Polski, gdzie mieszkańcy miast skarżyli się na specyficzne warunki życia na wsi. Przełomowym momentem był wyrok z 2024 roku, kiedy to sąd nakazał Szymonowi Kluce, właścicielowi chlewni z Grodziska pod Łodzią zapłatę 120 tys. zł za uciążliwe zapachy.
Minister rolnictwa popiera wiejską tożsamość
Po głośnej sprawie z Grodziska minister rolnictwa Czesław Siekierski zapowiedział prace nad nowymi przepisami, które miałyby oddzielić funkcję mieszkalną od produkcyjnej na terenach wiejskich. Wzorując się na rozwiązaniach francuskich, podkreślono, że zapachy i dźwięki na wsi to nieodłączne elementy produkcji rolnej oraz dziedzictwa wsi.
Inicjatywa mieszkańców Piaseczna. Wieś ma swoją tożsamość
Jak już pisaliśmy w artykule: Uwaga, wjeżdżasz na polską wieś”. Rolnicy ostrzegają miastowych: Nie jesteście w kurorcie, teraz z podobną inicjatywą wystąpili mieszkańcy wsi w gminie Gniew.
– Tablica, która stanęła na wjeździe do Piaseczna, to inicjatywa oddolna – mówi Maciej Czarnecki, burmistrz Gniewu. – Tego we współczesnej historii jeszcze nie było, żeby „miastowym” trzeba było przypominać, że wieś ma swój charakter i swoją tożsamość.
Burmistrz Gniewu przyznał, że na razie nie planuje kolejnych tablic na terenie gminy, ale jeżeli pojawi się taka potrzeba, to nie zawaha się, by postawić kolejne.
Edukacyjna rola tablic. Wieś rządzi się swoimi prawami
Zamontowana tablica ma właśnie temu służyć – prostemu, ale potrzebnemu przypomnieniu. Zależy mi na tym, aby każdy pamiętał, że wieś rządzi się swoimi prawami, ma swój klimat i wartości, które warto szanować. Bo niezależnie od zmian – wieś pozostanie wsią.
Maciej Czarnecki / burmistrz Gniewu
Od początku podkreślano, że tablice mają wartość edukacyjną. Informują o realiach życia na wsi i przypominają, że przede wszystkim służy ona produkcji, nie rekreacji.
























Napisz komentarz
Komentarze