Wizyta Donalda Tuska w Watykanie i kaszubski prezent dla papieża
Premier Donald Tusk w czwartek, 7 maja przebywał z wizytą we Włoszech. Szef polskiego rządu spotkał się z premier tego kraju Giorgią Meloni, a także odwiedził papieża Leona XIV, którego oficjalnie zaprosił do Polski.
W mediach społecznościowych Donald Tusk pochwalił się prezentem przygotowanym dla głowy Kościoła katolickiego. Był to Pięcioksiąg Mojżeszowy przetłumaczony na język kaszubski. Ten gest spotkał się jednak z nieoczekiwaną krytyką ze strony niektórych środowisk w Polsce.
Prawicowi publicyści i politycy podważają status języka kaszubskiego
Pisarz, dziennikarz, influencer polityczny Rafał Ziemkiewicz oraz poseł, wiceprezes Korony Polskiej i przewodniczący koła poselskiego Konfederacji Korony Polskiej Włodzimierz Skalik opublikowali w sieci wpisy, w których stwierdzili wprost, że „nie ma języka kaszubskiego”.
To tylko jeden z regionalnych dialektów polszczyzny. Ten człowiek nawet wizytę u Ojca Świętego musi wykorzystać do podważania integralności państwa polskiego.
Rafał Ziemkiewicz / pisarz, dziennikarz, influencer polityczny
Natomiast poseł Włodzimierz Skalik tak skomentował wizytę Donalda Tuska w Watykanie:
– Donald Tusk na audiencję do Ojca Świętego wiezie Pięcioksiąg Mojżeszowy w języku kaszubskim. Zapomniał chyba, że my mamy Ewangelię, a językiem narodowym jest język polski. Ale czego my możemy się spodziewać po premierze, który w dużo ważniejszych sprawach zapomina o polskości.
Wpisy te wywołały burzę w sieci i lawinę komentarzy ze strony wielu Kaszubów.
Oświadczenie Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego w obronie „rodnej mowy”
W rozmowie z nami prezeska Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego Bożena Ugowska zapowiedziała wydanie oświadczenia. Pojawiło się ono w mediach społecznościowych w poniedziałek, 11 maja wieczorem.
– Z ogromnym zdumieniem przyjęliśmy głosy, które po ostatniej wizycie Premiera RP w Watykanie wyrażały brak uznania dla kaszubszczyzny jako samodzielnego języka. Niestety, statusu języka odmawiali „rodnej mowie” nie tylko anonimowi komentatorzy, ale także uznani dziennikarze, aktywiści i politycy – czytamy w oświadczeniu ZKP podpisanym przez prezeskę Bożenę Ugowską.
– Nasze zdumienie było tym większe, że katalizatorem tych wypowiedzi był fakt wręczenia przez premiera Donalda Tuska papieżowi Leonowi XIV kaszubskojęzycznej wersji Pięcioksięgu – wybitnego dzieła translatorskiego ojca profesora Adama Sikory OFM. Od wieków bowiem popularny jest pogląd, że to właśnie tłumaczenie tekstów biblijnych jest najlepszym dowodem samodzielności i samoistności danego języka. Zwłaszcza gdy mówimy o tłumaczeniu z języka oryginału przez tak wybitnej klasy specjalistę, jak wspomniany ojciec prof. A. Sikora – dodała prezeska ZKP Bożena Ugowska.
Tożsamość kaszubska a integralność Polski. Kaszubi żądają przeprosin
ZKP nie pozostawia złudzeń: twierdzenia, jakoby propagowanie i używanie języka kaszubskiego było „podważaniem integralności państwa polskiego”, wymagają natychmiastowej i zdecydowanej reakcji, są „po prostu skandaliczne”.
Od osób formułujących tego typu stanowiska domagamy się solennych przeprosin, zaś od wszystkich aktywnych społecznie, kulturalnie i politycznie na Kaszubach – jednoznacznego, silnego wsparcia dla naszej społeczności w tej sprawie. To jest nie tylko fałszowanie naszej historii i deprecjonowanie naszego patriotyzmu oraz strasznej daniny krwi naszych elit w trakcie ostatniej wojny, ale także podważanie współczesnej aktywności i bezcennego wkładu tysięcy Kaszubów na rzecz Polski i polskiego społeczeństwa.
Oświadczenie Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego
Rozwój języka kaszubskiego: żywy byt i zaproszenie do edukacji
Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie przypomina również, że w tym roku obchodzimy dwudziestolecie istnienia Rady Języka Kaszubskiego – instytucji, która wykonała ogromną pracę nad rozwojem bogactwa językowego i precyzji kaszubszczyzny.
– Język kaszubski, jak każdy język, jest bytem żywym i ciągle ewoluującym. Jednak w przeciwieństwie do języka polskiego, dopiero od trzech dekad może swobodnie się rozwijać i być narzędziem nauki oraz edukacji. Dlatego należy podkreślać, jak ogromną pracę wykonali w ostatnich latach aktywni na polu językowym członkowie naszej społeczności – piszą w oświadczeniu Kaszubi.
– Bogactwo współczesnej kaszubszczyzny: słowniki, literatura, opracowania naukowe z różnych dziedzin, jasno pokazuje, że jest ona dojrzałym, acz ciągle dynamicznie rozwijającym się językiem. Zaś nasze działania, zwłaszcza edukacyjne, dają nam nadzieję na jej przetrwanie, mimo przerwania przekazu międzypokoleniowego w czasach PRL-u – dodaje ZKP.
ZKP zaprasza też wszystkich sceptyków oraz osoby, które chcą poszerzyć swoją wiedzę. na kursy języka kaszubskiego (np. letnie szkoły) oraz liczne wydarzenia patriotyczne.
– Pragniemy podziękować tym wszystkim, którzy w ostatnich dniach dali świadectwo swojego wsparcia dla społeczności kaszubskiej. Budujące jest, gdy okazuje się, jak wielu mamy przyjaciół w całej Polsce i jak wiele osób cały czas wierzy w to, że Kaszubi nie zginą, jak wróżono nam to już półtora wieku temu w czasach pruskiego zaboru. I tak jak wtedy Aleksander Majkowski potrafił przed pruskimi sądami udowadniać, że jest polskim patriotą, tak i my dzisiaj będziemy zdecydowanie stawiać opór wszystkim deprecjonującym współczesnych Kaszubów, naszą tożsamość i nasz język – podsumowuje Bożena Ugowska, prezeska Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego.
























Napisz komentarz
Komentarze