Martwy wieloryb wyrzucony na brzeg w Mikoszewie
Doniesienia o odnalezieniu zwłok walenia potwierdził TVN24 Jan Wilkanowski z Błękitnego Patrolu WWF.
Po południu dostaliśmy sygnał o martwym zwierzęciu, które fale wyrzuciły na brzeg jednej z łach w Mikoszewie, na terenie rezerwatu Mewia Łacha. Okazało się, że jest to jakiś przedstawiciel grupy waleni, czyli, kolokwialnie mówiąc, wieloryb.
Jan Wilkanowski / Błękitny Patrol WWF
Zwłoki wieloryba dryfowały przez wiele tygodni w Bałtyku
Według wstępnych ustaleń, martwy wieloryb mógł zostać wyrzucony na brzeg w nocy z piątku na sobotę, 8 na 9 maja. Eksperci wskazują, że stan zwłok świadczy o zaawansowanym rozkładzie.
– Jest bardzo mocno potraktowany przez przyrodę, czyli już wiele tygodni pływał w Morzu Bałtyckim – wyjaśnił członek WWF.
Dalszymi działaniami związanymi z odnalezieniem martwego walenia mają zająć się Urząd Morski w Gdyni oraz Stacja Morska w Helu. Specjaliści będą ustalać gatunek zwierzęcia oraz możliwe przyczyny jego śmierci.
Czy wieloryby żyją w Morzu Bałtyckim?
Jan Wilkanowski poinformował TVN24, że jedynym gatunkiem waleni żyjącym w Bałtyku są przypominające delfiny morświny. Zwierzę, którego zwłoki znaleziono w sobotę, najprawdopodobniej zabłądziło.
Błękitny Patrol WWF pomaga zwierzętom nad Bałtykiem
Błękitny Patrol WWF działa od 2010 roku i jest jedną z największych inicjatyw WWF Polska związanych z ochroną przyrody nad Bałtykiem.
200 wolontariuszy mieszkających wzdłuż polskiego Wybrzeża każdego dnia pomaga fokom, morświnom, ptakom morskim oraz innym zwierzętom potrzebującym wsparcia. Organizacja reaguje również na zgłoszenia dotyczące rannych lub martwych zwierząt wyrzucanych na plaże Bałtyku.























Napisz komentarz
Komentarze