Nowa stacja wykrywania skażeń promieniotwórczych w Łebie
Łeba dołączyła do miast na Pomorzu wyposażonych w stację wczesnego wykrywania skażeń promieniotwórczych. To już czwarta taka lokalizacja w regionie po Gdyni, Koszalinie i zachodniopomorskim Szczecinie. Nowa infrastruktura została włączona do krajowego systemu monitoringu radiacyjnego zarządzanego przez Polską Agencję Atomistyki.
Poza Łebą nowe stacje powstały również w Wiżajnach koło Suwałk, Hulcze (miejscowość tuż przy granicy polsko-ukraińskiej w rejonie Tomaszowa Lubelskiego i Hrubieszowa), Tuszyn w centralnej Polsce pod Łodzią, Konstantynów niedaleko Białej Podlaskiej. Nowa stacja stanęła też w Wólce Terechowskiej w powiecie hajnowskim oraz na terenie Narodowego Centrum Badań Jądrowych w Świerku. W tym roku w planie jest uruchomienie 10 kolejnych stacji.
Jak działa system monitoringu radiacyjnego w Polsce?
Krajowy system monitoringu radiacyjnego odpowiada za ciągły pomiar promieniowania oraz szybkie wykrywanie ewentualnych zagrożeń.
- Zadaniem systemu jest ciągły pomiar promieniotwórczości w środowisku. Urządzenia automatycznie przesyłają dane do Państwowej Agencji Atomistyki, gdzie na bieżąco są analizowane w Centrum ds. Zdarzeń Radiacyjnych - wyjaśnia Paweł Marciniak, rzecznik Ministerstwa Klimatu i Środowiska, pod które podlega Polska Agencja Atomistyki.

CZYTAJ TEŻ: Co z radioaktywnymi odpadami z elektrowni? Składowisko powstanie z dala od atomówki
Monitoring obejmuje między innymi pomiary mocy dawki promieniowania gamma oraz badania zawartości izotopów promieniotwórczych w środowisku i produktach spożywczych.
Monitoring działa przez całą dobę
System monitoringu radiacyjnego w Polsce działa 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Dzięki temu możliwe jest bieżące śledzenie sytuacji radiacyjnej oraz szybkie reagowanie na potencjalne zagrożenia. Aktualne dane pomiarowe ze stacji można sprawdzać na stronie Polskiej Agencji Atomistyki.
ZOBACZ MAPĘ STACJI WCZESNEGO WYKRYWANIA SKAŻEŃ PROMIENIOTWÓRCZYCH
























Napisz komentarz
Komentarze