Reklama

Wielki sukces stoczni z Gdyni. CRIST wybuduje nowoczesny prom elektryczny

Stocznia CRIST S.A. z Gdyni właśnie podpisała jeden z najciekawszych kontraktów w historii polskiego przemysłu stoczniowego. Za niespełna 50 milionów euro zbuduje pierwszy w pełni elektryczny prom pasażerski dla Estonii. I choć prom popłynie pod estońską banderą, to serce bijące za tym projektem pochodzi prosto z Trójmiasta.
Wielki sukces stoczni z Gdyni. CRIST wybuduje nowoczesny prom elektryczny
Stocznia CRIST z Gdyni wybuduje pierwszy w pełni elektryczny prom dla Estonii. Kontrakt wart niemal 50 mln euro obejmuje budowę nowoczesnej jednostki dla 380 pasażerów.

Autor: CRIST | materiał prasowy

Kto stoi za kontraktem stulecia?

Nie każdy wie, że za wieloma nowoczesnymi jednostkami pływającymi po europejskich wodach stoją ręce stoczniowców z Gdyni. Stocznia CRIST S.A. działa od 1990 roku i od lat specjalizuje się w budowie jednostek wymagających zaawansowanych technologii - promów pasażersko-samochodowych, statków specjalistycznych czy platform offshore.

Tym razem gdyńska stocznia pokonała w przetargu konkurencję z Estonii i Litwy, zdobywając kontrakt na budowę nowego elektrycznego promu dla Estonian State Fleet (Riigilaevastik) - państwowej instytucji morskiej Estonii. Operatorem jednostki zostanie TS Laevad, promowa spółka-córka Portu Tallinn.

Warto przypomnieć, że CRIST ma już na koncie budowę w pełni elektrycznych promów - jednostki Altera i Elektra kursują dziś po fińskich wodach.

CZYTAJ TEŻ: CRIST podpisał dwa kontrakty na budowę częściowo wyposażonych kadłubów dla nowoczesnych kablowców

Elektryczny prom na Bałtyku

Nowy prom będzie zasilany energią z baterii o pojemności 3 MWh, ładowanych z lądu. Na co dzień jednostka ma działać w 100 procentach na prądzie - bez kropli diesla, bez spalin, bez hałasu typowego dla konwencjonalnych promów.

Dane robią wrażenie: nowa jednostka będzie nawet o 64 procent bardziej energooszczędna niż dotychczas używany prom Regula, napędzany tradycyjnymi generatorami dieslowskimi. To różnica, którą czuje i portfel armatora, i środowisko naturalne.

Na wypadek trudnych warunków pogodowych lub konieczności obsługi dłuższych tras prom zostanie wyposażony w generatory na biodiesel zapewniające zasięg co najmniej 1000 mil morskich. Hybrydowe rozwiązanie sprawia, że jednostka będzie gotowa na każdy scenariusz.

Jak będzie wyglądał prom zbudowany w Gdyni?

Nowy prom ma liczyć około 100 metrów długości i zabierać na pokład maksymalnie 380 pasażerów oraz do 110 samochodów osobowych lub 8 ciężarówek. Jednostka będzie kursować na trasie łączącej Archipelag Zachodnioestoński z kontynentalną częścią kraju - dla tamtejszych mieszkańców to dosłownie linia życia.

Projekt przygotowało norweskie biuro projektowe LMG Marin, które ma w swoim portfolio ponad 200 promów, w tym jednostki elektryczne i hybrydowe. Co ciekawe, to właśnie LMG Marin projektowało 12 lat temu poprzednie estońskie promy hybrydowe - zbudowane wówczas przez gdańską Remontową Shipbuilding.

Na pokładzie nie zabraknie komfortu - zaprojektowano restaurację, zaplecze dla załogi oraz pełne dostosowanie do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Prom otrzyma też klasę lodową 1B, umożliwiającą żeglugę przez lód o grubości do 60 cm. Bałtyk w zimie bywa wymagający - projektanci o tym pamiętali.

ZOBACZ TAKŻE: CRIST podpisał kontrakt na budowę elektrycznego promu dla Estonii

28 milionów euro z unijnej kasy 

Projekt nie byłby możliwy bez wsparcia finansowego. Aż 28 milionów euro pochodzi z Funduszu Modernizacyjnego Unii Europejskiej - unijnego mechanizmu wspierającego transformację energetyczną w krajach członkowskich. Łączna wartość kontraktu wynosi 49,93 mln euro.

Nowa jednostka ma wejść do eksploatacji pod koniec 2028 roku.

Czy Waszym zdaniem Trójmiasto robi wystarczająco dużo, żeby promować swój przemysł stoczniowy? Dajcie znać w komentarzach - i udostępnijcie artykuł, jeśli uważacie, że więcej osób powinno o tym wiedzieć!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama