Szczecin i Gdynia wspólnie budują okręt „Ratownik”
Kooperacja dwóch wielkich zakładów to element strategii „local content” realizowanej przez Polską Grupę Zbrojeniową, która zakłada maksymalne angażowanie krajowych firm do pracy przy modernizacji Wojska Polskiego. Choć budowa okrętu ruszyła w Gdyni w listopadzie 2025 roku (a stępkę położono w lutym 2026 r.), podział zadań i zlecenie dziobu Szczecinowi to sprawdzony, rynkowy model optymalizacji prac. Podobną ścieżką PGZ Stocznia Wojenna idzie m.in. przy flagowym programie fregat „Miecznik”.
- Dzisiejsze podpisanie umowy pomiędzy Stocznią Szczecińską Wulkan a PGZ Stocznią Wojenną to nie tylko dokument o charakterze gospodarczym. To symbol odbudowy kompetencji, odbudowy ambicji miasta, które ma wielki stoczniowy potencjał. Inwestujemy w nasz przemysł stoczniowy, inwestujemy w Stocznię Szczecińską, inwestujemy w Stocznię Remontową Gryfia po to, aby sektor tak ważny dla gospodarki morskiej całego wybrzeża mógł się tutaj, na Pomorzu Zachodnim, rozwijać – podkreślił Arkadiusz Marchewka, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury.
Okręt „Ratownik” będzie jednym z największych na Bałtyku
Budowany „Ratownik” będzie prawdziwym gigantem i jedną z kluczowych jednostek wsparcia na naszym morzu. Przy długości 96 metrów, szerokości 19 metrów i wyporności aż 6 500 ton, stanie się jednym z największych okrętów ratowniczych na Bałtyku. Na jego pokładzie znajdzie się miejsce dla ponad 100-osobowej załogi, lądowisko dla śmigłowców, armatki gaśnicze oraz zaawansowany napęd diesla i elektryczny. Jednostka będzie wyspecjalizowana w ratownictwie podwodnym, zabezpieczaniu operacji okrętów podwodnych, ochronie infrastruktury krytycznej oraz misjach sojuszniczych NATO.
- „Program „Ratownik” realizujemy konsekwentnie, zgodnie z harmonogramem i z pełnym zaangażowaniem polskiego przemysłu. Zlecenie bloku dziobowego Stoczni Szczecińskiej „Wulkan” jest wyrazem zaufania do kompetencji szczecińskich stoczniowców, ale też świadomego wyboru - chcemy, żeby z tego programu korzystał polski przemysł i polskie miejsca pracy, od Gdyni po Szczecin. Budując okręt ratowniczy dla Marynarki Wojennej RP, pokazujemy, że polskie stocznie potrafią ze sobą współpracować i że ta współpraca przynosi konkretne efekty. Wierzymy w polskie stocznie - i podpisana dziś umowa jest tego najlepszym dowodem” – powiedział podczas podpisywania umowy Marcin Ryngwelski, prezes zarządu PGZ Stoczni Wojennej.
To będzie hit polskiej zbrojeniówki?
Co ciekawe, projekt już teraz budzi ogromne zainteresowanie poza granicami kraju i może stać się hitem sprzedażowym polskiej zbrojeniówki. Zadaniem szczecińskiego „Wulkana” będzie nie tylko sucha prefabrykacja i montaż stalowych sekcji kadłuba. Stoczniowcy ze Szczecina zajmą się scaleniem bloku dziobowego, częściowym malowaniem oraz montażem kluczowych, ciężkich urządzeń: pędnika azymutalnego, sterów strumieniowych i kompletnego zestawu urządzeń kotwiczno-cumowniczych. Dla szczecińskiego zakładu to także wejście na zupełnie nowy poziom technologiczny i formalny, wymagający uzyskania surowych certyfikatów NATO.
- To dzień, w którym wchodzimy na nowy poziom. Mamy zaufanie sektora obronności w Polsce, wchodzimy na ten najwyższy poziom, uzyskując niezbędne certyfikaty NATO. Stocznia Szczecińska Wulkan jest solidnym partnerem i dzięki temu możemy brać udział w programach najbardziej odpowiedzialnych dla bezpieczeństwa Polski. Wierzę, że to pierwszy krok w rozwoju tej części naszej działalności – powiedział Radosław Kowalczyk, prezes Stoczni Wulkan.




![Otworzył drzwi i kopnął kierującą. Bulwersujące nagranie ze Straszyna [FILM] Kopnął kierującą i walił pięścią w szybę. Bulwersujące nagranie ze Straszyna](https://static2.zawszepomorze.pl/data/articles/sm-16x9-kopnal-kierujaca-i-walil-piescia-w-szybe-bulwersujace-nagranie-ze-straszyna-1779716441.png)



















Napisz komentarz
Komentarze