Wyłudzał pieniądze przez kilka miesięcy
Do gdańskiego komisariatu na Przymorzu zgłosiła się kobieta, która przeżyła podwójny dramat – złamanego serca i utraty gigantycznych oszczędności. Z jej relacji wynika, że internetowa znajomość, która miała być początkiem pięknej relacji, okazała się precyzyjnie zaplanowanym oszustwem.
Wszystko zaczęło się we wrześniu 2025 roku roku w mediach społecznościowych. To wtedy do kobiety napisał mężczyzna, podający się za inżyniera budowlanego. Przez kilka tygodni budował zaufanie i deklarował głębokie uczucia.
PRZECZYTAJ TEŻ: 61-latka straciła 750 tys. zł. Oszuści podszyli się pod urzędnika i policjanta
Machina wyłudzeń ruszyła w listopadzie. Mężczyzna twierdził, że przyleciał do Gdańska, ale ma problemy na lotnisku i potrzebuje gotówki na opłacenie bagażu. Kobieta pomogła. Od tamtego momentu preteksty do wyciągania pieniędzy mnożyły się lawinowo. Oszust wmówił kobiecie, że uległ poważnemu wypadkowi i potrzebuje funduszy na leczenie. W manipulację zaangażowano nawet rzekomego lekarza, który kontaktował się z poszkodowaną, by uwiarygodnić całą historię.
Finał tej historii okazał się niezwykle bolesny. Zaniepokojona kobieta postanowiła w końcu odwiedzić swojego ukochanego w szpitalu, w którym miał rzekomo przebywać. Na miejscu przeżyła szok – personel medyczny poinformował ją, że pacjent o takich personaliach nigdy do nich nie trafił. W tym momencie gdańszczanka zrozumiała, że została zmanipulowana. Łącznie na konto oszusta przelała ponad 200 tysięcy złotych.
ZOBACZ TEŻ: Oszustwa „na policjanta” w Gdańsku. 31-latek próbował wyłudzić ponad 200 tys. zł
Policja ostrzega aby nie dać złowić na „amerykańskiego żołnierza” czy „inżyniera”. Policjanci z Gdańska regularnie przypominają, że internetowi oszuści to doskonali psychologowie, którzy żerują na ludzkiej samotności i potrzebie bliskości. Stosują wyrafinowane techniki manipulacji, by uśpić czujność swoich ofiar.
- Po raz kolejny apelujemy o zachowanie ostrożności w kontaktach z osobami poznanymi w sieci. Jeśli ktoś deklaruje uczucia, obiecuje spotkania i jednocześnie prosi o pieniądze to znak, że mamy do czynienia z oszustem. Jeżeli mamy wątpliwości co do nowo poznanej osoby w sieci, to przerwijmy kontakt i skonsultujmy sprawę z policją albo zaufaną osobą. To może uchronić nas przed utratą oszczędności swojego życia – apeluje mł.asp. Aleksandra Philipp z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.


Napisz komentarz
Komentarze