Reklama Activa - Kamienice Pruszczańskie

Wierzymy, że duchy Domu Zarazy odzyskają spokój. Oliwskie pranie już się suszy

Brama wjazdowa do dawnego opactwa w Gdańsku-Oliwie znów będzie tętnić życiem. Stary furtian, gdyby dziś spoglądał z okna w stronę katedry, byłby zadziwiony praniem, które w tych dniach suszy się na sznurkach wzdłuż ulicy Cystersów. To znak, że nadchodzi IV Oliwski Jarmark Cysterski, który ponownie wskrzesi ducha historii tej wyjątkowej dzielnicy.
Dom Zarazy, Gdańsk
Dom Zarazy (ul. Stary Rynek Oliwski 15) w Gdańsku. Nazwa niektórych przeraża. Grozę budziła zwłaszcza w czasie pandemii 2020 roku. Ale najpierw był Dom Bramny, czyli Wielka Brama, Porta Magna

Autor: Gabriela Pewińska-Jaśniewicz | Zawsze Pomorze

Duchy Domu Zarazy i oliwski hejnał. Tajemnice gdańskiego zabytku

Dom Zarazy. Niektórzy Oliwianie wierzą, że z tych murów wciąż niosą się echa tragicznych wydarzeń, które miały tam miejsce wieki temu, że ponoć po zmroku słychać tam kroki, szepty, skrzypi podłoga, światło w oknie nad starym słonecznym zegarem to zapala się, to gaśnie…

Wszystko cichnie, gdy z poddasza rozlega się oliwski hejnał. Rozbrzmiewa na chwałę Oliwian, ku pokrzepieniu serc, na rzecz zgody ponad podziałami.

– Z miejsca, któremu przyświeca idea budowania tego, co łączy. Wykonany został na carillonie kościoła św. Katarzyny w Gdańsku. A że cnotą dzwonów jest płoszyć złego ducha, wierzymy, że wszelkie opiewane w legendach duchy Domu Zarazy odzyskają spokój – mówi Jadwiga Możdżer, kompozytorka, dyrektor artystyczna IV Oliwskiego Jarmarku Cysterskiego, który paradą królewską już w sobotę, 20 czerwca otworzy swoje podwoje.

Dom Zarazy, Gdańsk
Dom Zarazy przy ul. Stary Rynek Oliwski 15 w Gdańsku (fot. Gabriela Pewińska-Jaśniewicz | Zawsze Pomorze)

Od Domu Bramnego do Domu Zarazy. Historia zabytku Oliwy

Dom Zarazy. Nazwa niektórych przeraża. Grozę budziła zwłaszcza w czasie pandemii 2020 roku. Ale najpierw był Dom Bramny, czyli Wielka Brama, Porta Magna. Z przystanku autobusowego „Stary Rynek Oliwski” do katedry to ledwie kilka kroków. Wszyscy znają tę drogę, a mało kto wie, że przed wiekami w gościnę do opactwa cystersów wjeżdżali tamtędy królowie! Choćby Kazimierz Jagiellończyk, Zygmunt III Waza czy Jan III Sobieski z królową Marysieńką.

Dlatego Halina Michalska, koordynująca działaniami Domu Sąsiedzkiego w Domu Zarazy, gdy opowiada przybyłym o historii tego miejsca, wędrówkę w czasie zawsze zaczyna od bramy właśnie.

– Historia Oliwy jest związana z zakonem cystersów, którzy zostali sprowadzeni tutaj z Kołbacza w Zachodniopomorskiem w końcu XII wieku – mówi. – Klasztor był otoczony pierścieniem murów obronnych. W XIV w. na teren opactwa prowadziły dwie bramy. Jedna, gospodarcza, od strony kościoła św. Jakuba, służyła do przejazdu wozów z zaopatrzeniem. Druga, reprezentacyjna, która zachowała się do dziś, to właśnie nasz Dom Bramny, zwany potocznie też Domem Zarazy. Perła gotyku ceglanego.

schody do pokoju furtiana, Dom Zarazy, Gdańsk
Schody do pokoju furtiana (fot. Gabriela Pewińska-Jaśniewicz | Zawsze Pomorze)

Schodami do pokoju furtiana

W zachodniej części budynku ciekawość budzą – na co dzień ukryte za ciężką żeliwną furtą – stare, kamienne schody

– Podczas ważnych wydarzeń, takich jak choćby Oliwski Jarmark Cysterski, goście, którzy odwiedzają Dom Zarazy, mają wyjątkową okazję wspiąć się po nich spod bramy do dawnego pokoju furtiana – dodaje Halina Michalska. – Furtian widział z malutkich okien to, co działo się po dwóch stronach budynku. Gdy ktoś chciał wjechać lub wyjechać z opactwa, schodził, by otworzyć czy też zamknąć furtę.

Dziś jest tam sala upamiętniająca Pokój Oliwski, który został podpisany na terenie opactwa 3 maja 1660 roku.

Wiersze w kaplicy św. Bernarda i tajemnica nazwy „Dom Zarazy”

Z sali furtiana przechodzimy do drugiego pomieszczenia. Często rozbrzmiewa tam muzyka, króluje poezja, odbywają się kameralne spotkania historyczne czy filozoficzne.

– Niegdyś była tu kaplica św. Bernarda, utworzono ją w 1607 roku jako wotum wdzięczności za ocalenie życia w czasie panującej zarazy, w intencji dalszej opieki – opowiada przewodniczka. – Niestety, w roku 1709 Gdańsk nawiedziła epidemia dżumy, która zdziesiątkowała mieszkańców. W kaplicy Domu Bramnego obowiązywała kwarantanna, ustanowiono kościół dla chorych, a do opieki nad zarażonymi sprowadzono dziewięciu mnichów – sześciu ochotników oraz trzech wyłonionych poprzez losowanie. Nikt nie przeżył. Dla upamiętnienia tamtych wydarzeń dawny Dom Bramny zaczęto nazywać Domem Zarazy, a kaplicę – Kaplicą Zarazy.

dawna kaplica św. Bernarda, Dom Zarazy, Gdańsk
Tu kiedyś była kaplica (fot. Gabriela Pewińska-Jaśniewicz | Zawsze Pomorze)

Burzliwe losy zabytku. Dlaczego chciano wyburzyć Dom Zarazy?

Sto lat później kaplicę zlikwidowano, od 1804 roku urzędował tam oliwski sołtys, miał do dyspozycji salę posiedzeń, ale i mieszkanie. Do połowy XIX wieku w piwnicach budynku był areszt

– Około 1909 roku pojawiły się pomysły, by wyburzyć Dom Zarazy – mówi przewodniczka po Oliwie Grażyna Niemyjska. – Uznano, że wiekowy budynek nie jest dostosowany do potrzeb administracyjnych dynamicznie rozwijającej się gminy. Urzędnicy marzyli o nowym ratuszu i wkrótce przenieśli się do budynku przy obecnej ulicy Opata Rybińskiego 25. Jednak w książkach adresowych, które dokumentują życie Oliwy od 1897 roku, czytamy, że wciąż w Domu Zarazy przesiadywali. Miał tam też swoje mieszkanie dozorca, niejaki Lidzbarski

– W 1927 roku, gdy Oliwa była już częścią Gdańska, mieściła się w tym budynku przychodnia walki z gruźlicą. Istniała aż do 1942 roku. Druga wojna światowa z Domem Zarazy obeszła się łaskawie, ale po 1945 roku budynek został uszkodzony – na szczęście nieznacznie – przez pożar spowodowany czyimś zaniedbaniem. Wcześniej były tam laboratorium i biuro medycyny morskiej. Także mieszkania. Dawni lokatorzy wspominali istniejącą nieopodal, wiele lat, niklownię! Ciągnięte przez konie wagoniki towarowe kursowały tam na okrągło po starych torach tramwajowych. Po odbudowie budynek znów zajęła administracja – opowiada przewodniczka po Oliwie Grażyna Niemyjska.

Dom Zarazy w roku 1967 wpisano do rejestru zabytków.

schody ukryte za furtą, Dom Zarazy, Gdańsk
Schody ukryte za furtą (fot. Gabriela Pewińska-Jaśniewicz | Zawsze Pomorze)

Geniusz miejsca. Danuta Rolke-Poczman i odrodzenie Domu Sąsiedzkiego

Jeden z pokoi wiekowego budynku w latach 90. ubiegłego wieku otrzymało Stowarzyszenie Stara Oliwa. Założycielka, architektka, Oliwianka Danuta Rolke-Poczman, zafascynowana architekturą tego miejsca, postanowiła przywrócić je do życia wraz z sąsiadującą z nim ruiną, gdzie wcześniej znajdowały się warsztaty i magazyny. Dziś jest tam scena teatralna, pierwsza w Oliwie oraz – od 2022 roku – kawiarnia. 

Danucie Rolke-Poczman przyświecała idea ożywienia ducha tego miejsca, ofiarowanie tych murów kulturze. W realizację szalonego planu włożyła własne oszczędności, poświęciła 20 lat życia. Pozyskała też ludzi, którzy, oczarowani jej wizją, oddali temu miejscu czas, talenty, siebie. Zostali, jak mówiła, Domem Zarazy zarażeni.

Etapy odrodzenia kompleksu Domu Zarazy od 2002 roku dokumentuje przejmująca wystawa zdjęć na ceglanym murze od strony zarazowego ogrodu.

– Cud? Jeśli z kupy gruzów powstaje salon kultury, to inaczej nie można tego określić. O wszystkich, którzy – by się dokonało – wylali tu swój pot, krew i łzy, zawsze będę mówić dobrze, choć nie samo dobro spotykało mnie przez te lata – wyznała Danuta Rolke-Poczman w 2021 roku. 

– Ale ja się nie daję. Zobowiązuje mnie geniusz tego miejsca, któremu oddałam serce, a to trwały fundament. Członkowie Stowarzyszenia Stara Oliwa, ludzie nauki, kultury, mediów, ale i administracji – ta siedziba jest symbolem ich pasji, entuzjazmu, ale też, zwyczajnie, bezinteresownej dobroci, życzliwości dla miasta, dla Oliwy. Dom Zarazy! Porta Magna! Jako element zespołu pocystersko-katedralnego, ustanowiony pomnikiem historii. To także pierwszy, utworzony przez ludzi dla ludzi, dom sąsiedzki, który ze stanu kompletnej ruiny niczym feniks z popiołów osiągnął fazę rozkwitu. Porwałam ich swoim szaleństwem, uwierzyli, że warto zrobić coś dobrego pro publico bono. Symbolem ich dokonań jest Dom Zarazy… – mówiła założycielka Domu Zarazy Danuta Rolke-Poczman.

Miesiąc przed śmiercią, w grudniu 2021 roku, na swoją następczynię wyznaczyła dyrygentkę Monikę Zytke, która drzwi Domu Zarazy otworzyła szeroko dla wszystkich. 

– Nasza główna idea to bycie razem i robienie czegoś dla innych – mówiła. – A zatem krąży tu niezwykła energia, energia, której nigdy nie będzie miała żadna instytucja. Tu ludzie coś robią, bo po prostu chcą coś zrobić. Najważniejsze dla pani Danuty było to, by w Domu Zarazy działo się, by spotykali się tu ludzie różnych pokoleń. Wiele jej pomysłów, które wcześniej realizowała lub chciała realizować, wcielamy w życie. Zresztą, nie mamy wyjścia, jest nagranie filmowe, na którym mówi, że za 30 lat przyleci na miotle i sprawdzi, co my tu wyprawiamy… – mówi Monika Zytke, prezeska Stowarzyszenia Stara Oliwa.

Danuta Rolke-Poczman byłaby zadowolona. Dziś Dom Zarazy to kontynuacja idei założycielki, niezmiennie dziesiątki: wydarzeń, koncertów, wystaw, spektakli, warsztatów, zgrane grono oddanych sprawie wolontariuszy. Nikt tam nie pracuje na etacie. Podstawą jest entuzjazm działania. Pasja.

Oliwski Jarnark Cysterski 2025, Gdańsk
Oliwski Jarmark Cysterski 2025 (fot. Gabriela Pewińska-Jaśniewicz | Zawsze Pomorze)

Oliwski Jarmark Cysterski. Weekend pełen atrakcji w Gdańsku

Oliwski Jarmark Cysterski to wydarzenie z marzeń Danuty Rolke-Poczman. Impreza zainicjowana w Domu Zarazy w 2023 roku jest syntezą sztuk i idei ważnych dla założycielki tego miejsca. 

Oliwska brama wjazdowa do dawnego opactwa znów będzie tętnić życiem. Stary furtian (choć żeby biegać po tych schodach w tę i z powrotem, musiał mieć kondycję młodzieńca), gdyby spoglądał z okna w stronę katedry, widziałby malownicze kramy z jadłem i dawnym rzemiosłem, byłby zadziwiony historycznym praniem, które w tych dniach suszy się na sznurkach wzdłuż ulicy Cystersów. To scenografia charakterystyczna dla tego wydarzenia.

Ale Oliwski Jarmark Cysterski to przede wszystkim pospolite, międzypokoleniowe ruszenie wolontariuszy, którzy nie tylko koordynują wydarzenia, ale i, ubrani w stroje z epoki, tworzą żywy teatr historii. 

Uroczyste otwarcie to, jak przed wiekami, królewska parada, ale – w tym roku – także uczczenie 325. rocznicy urodzin opata Jacka Rybińskiego, patrona głównej oliwskiej ulicy. Wieść niesie, że jubilat pojawi się w Domu Zarazy nie tylko duchem... 

Co czeka na odwiedzających Jarmark Cysterski?

  • Wystawy, prelekcje, opowieści, tańce, koncerty dla dzieci, średniowieczne gry i zabawy.
  • W pokoju furtiana zagości kolekcja  starodruków oraz lekcjonarzy Jacka Bratkego.
  • W dawnej kaplicy posłuchamy muzyki i oliwskich opowieści.
  • Ożyją stare instrumenty, szkoła fechtunku, teatr marionetek.
Dom Zarazy, Gdańsk
W Domu Zarazy mieści się siedziba Stowarzyszenia Stara Oliwa (fot. Gabriela Pewińska-Jaśniewicz | Zawsze Pomorze)

Pomysł na małe wielkie święto dzielnicy, wielkie w bogactwie wydarzeń, a jednocześnie – w założeniu – kameralne, z niemal rodzinną atmosferą, zainicjowały gospodynie kawiarni „Cysteria”, siostry Ewa Czerniakowska i Maria Wałęga-Ziemlańska. To ukłon Oliwianek w stronę historii bliskiej ich sercu dzielnicy. Zapraszają do stołu na cysterskie przysmaki, ale przede wszystkim przy stole integrują, mówiąc o tradycji, historii, wspólnocie, budują więzi, celebrują pamięć.

– Oliwski Jarmark Cysterski od samego początku opiera się pokusom komercyjnym i ma charakter edukacyjny, historyczny, kulturalny i artystyczny – mówi dyrektor artystyczna wydarzenia Jadwiga Możdżer. – Nawiązujemy do dziejów cystersów w Oliwie. Bliska im maksyma: „Ora et Labora”, determinuje i nasze działania, to przede wszystkim prezentacja umiejętności oraz pochwała pracy poświęconej rzemiosłu i sztuce we wszystkich jej odsłonach. 

– Zależy nam, aby włączyć do działań na rzecz tradycji i historii młode pokolenie. Zobowiązuje nas do tego geniusz miejsca, w którym działamy – Dom Zarazy w starej Oliwie. Przez te dwa dni naszego jarmarku duch historii ożyje. Królować będzie wspólna przestrzeń pamięci. Stare cysterskie maksymy prowadzą nas do źródła. Poprzez wskrzeszanie tradycji, przypominamy sobie, że Oliwska Porta Magna, Wielka Brama, to przejście między sacrum a profanum. Tu czas się zatrzymał – mówi Jadwiga Możdżer, dyrektor artystyczna Oliwskiego Jarmarku Cysterskiego.

V Oliwski Jarmark Cysterski. Informacje praktyczne

  • Kiedy: Sobota i niedziela, 20-21 czerwca, godz. 10:00-18:00, królewska parada 21 czerwca o godz. 12:00.
  • Gdzie: Przestrzeń Wielkiej Bramy (Dom Zarazy), Gdańsk-Oliwa.
  • Program: Szczegóły wydarzenia dostępne są w mediach społecznościowych kawiarni Cysteria oraz Domu Zarazy.

Wstęp na wszystkie wydarzenia jest bezpłatny. Przyjdź i poczuj wyjątkową atmosferę starej Oliwy!

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Ziaja kuracja peptdowa
Reklama
Reklama Activa - Kamienice Pruszczańskie
Reklama