Jest akt oskarżenia wobec „Wielkiego Bu”. Prokuratura stawia siedem zarzutów

30 czerwca prokurator Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie skierował do Sądu Okręgowego w Gdańsku akt oskarżenia przeciwko Patrykowi M., ps. Wielki Bu oraz przeciwko Adrianowi R. Obejmuje łącznie 7 zarzutów, z czego 6 dotyczy Patryka M., a jeden Adriana R. Wielki Bu odpowie m.in. za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, obrót narkotykami czy kradzież z włamaniem auta.
Jest akt oskarżenia wobec „Wielkiego Bu”. Prokuratura stawia siedem zarzutów
30 czerwca do Sądu Okręgowego w Gdańsku trafił akt oskarżenia przeciwko Patrykowi M., ps. Wielki Bu

Autor: screen | YouTube | Wielki Bu

Wielki Bu stanie przed Sądem Okręgowym w Gdańsku

Jak podaje Prokuratura Krajowa, 30 czerwca do Sądu Okręgowego w Gdańsku trafił akt oskarżenia przeciwko Patrykowi M., ps. Wielki Bu oraz przeciwko Adrianowi R. Obejmuje łącznie 7 zarzutów, z czego 6 dotyczy Patryka M., a jeden Adriana R.

Działał w grupie przestępczej na terenie Pomorza i za granicą Polski

Prokurator oskarżył Patryka M. o:

  • Udział w latach 2017-2018 w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie województwa pomorskiego, innych regionów Polski oraz na terytorium Królestwa Niderlandów i Hiszpanii. Grupa zajmowała się nabywaniem, produkcją oraz wprowadzaniem do obrotu znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych, w tym marihuany, kokainy, amfetaminy (również płynnej), haszyszu, mefedronu, klefedronu oraz ekstazy.
  • Uczestnictwo w obrocie znacznymi ilościami narkotyków, w tym:
    - 17 kg marihuany o czarnorynkowej wartości około 850 tys. zł,
    - 2 kg amfetaminy o wartości około 60 tys. zł.
  • Udział w kradzieży z włamaniem samochodu marki Audi Q7 wspólnie i w porozumieniu z Adrianem R., w którym następnie przerobiono numery identyfikacyjne VIN, a także o oszustwo przy jego późniejszej sprzedaży na kwotę 41 tys. zł, co doprowadziło nabywcę do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.

Trzy przestępstwa w warunkach recydywy

Jak informuje prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z Działu Prasowego Prokuratury Krajowej, Patryk M. trzech z zarzucanych mu czynów dopuścił się w warunkach powrotu do przestępstwa. 

Adrian R. jest oskarżony o dokonanie - wspólnie i w porozumieniu z Patrykiem M. - kradzieży z włamaniem samochodu osobowego marki Audi Q7. Doszło do tego w nocy z 5 na 6 stycznia 2019 roku w Gdańsku poprzez uprzednie przełamanie mechanicznych oraz elektronicznych zabezpieczeń pojazdu.

Patryk M. odmówił składania wyjaśnień

Patryk M. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Natomiast Adrian R. przyznał się do stawianego mu zarzutu i złożył wyjaśnienia zgodne z ustalonym w sprawie stanem faktycznym.

- Wobec Patryka M., na mocy postanowienia Sądu Okręgowego w Lublinie, do 3 sierpnia stosowany jest środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Prokurator dokonał też zabezpieczenia majątkowego na mieniu Patryka M. w postaci lokalu mieszkalnego położonego w Gdańsku, poprzez ustanowienie zakazu jego zbywania i obciążania oraz wpis hipoteki przymusowej - informuje prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska.

Zatrzymany na terenie Niemiec

Patryk M. został zatrzymany 12 września 2025 r. w Hamburgu na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. 

6 listopada 2025 r. został przekazany stronie polskiej po uprawomocnieniu się decyzji o dopuszczalności jego wydania.

Kontrowersyjna znajomość z prezydentem

Nazwisko „Wielkiego Bu” trafiło do opinii publicznej podczas ubiegłorocznej kampanii prezydenckiej, kiedy zaczął się on chwalić w mediach społecznościowych znajomością z Karolem Nawrockim, wówczas prezesem IPN i kandydatem na prezydenta. Opublikował m.in. wspólne zdjęcia opatrzone żartobliwymi komentarzami sugerującymi bliższą relację z Nawrockim. Ujawnienie tych fotografii wywołało falę krytyki pod adresem kandydata, któremu przeciwnicy zarzucali utrzymywanie kontaktów z osobą powiązaną ze środowiskiem przestępczym. Nawrocki tłumaczył wówczas, że poznał Patryka M. kilkanaście lat wcześniej na sali bokserskiej, gdzie obaj trenowali i rywalizowali sportowo, a później przez długi czas się nie widywali. Podkreślał też, że nie ponosi odpowiedzialności za pozasportowe życie swoich dawnych rywali z ringu i nie ma wiedzy na temat ich ewentualnych spraw karnych. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama