Kto popiera petycję o kaszubską flagę w Gdyni?
Już ponad 120 osób, w tym posłanka Henryka Krzywonos-Strycharska, posłowie Piotr Adamowicz i Paweł Kukiz, prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego Bożena Ugowska, podpisało się pod petycją wnioskującą o stałe eksponowanie flagi kaszubskiej obok flagi RP w Gdyni.
We wniosku sformułowanym przez Jacka Słomiona, występującego w imieniu Fundacji Kaszuby, i przedstawionym podczas ostatniej sesji Rady Miasta Gdyni przez radnego Arkadiusza Dzierżyńskiego czytamy między innymi:
Wnosimy, aby wszędzie tam, gdzie na miejskich budynkach, miejskich instytucjach oraz w miejscach publicznych należących do Miasta Gdyni lub przez nie zarządzanych znajduje się flaga Rzeczypospolitej Polskiej, obok niej pojawiła się również flaga kaszubska – z zachowaniem należnego szacunku dla symboli państwowych oraz obowiązujących zasad ekspozycji flag. Niniejsza petycja nie ma na celu przeciwstawiania sobie flagi polskiej i flagi kaszubskiej. Przeciwnie – oba symbole mogą i powinny współistnieć w przestrzeni publicznej Gdyni, przypominając zarówno o polskiej państwowości, jak i o kaszubskich korzeniach miasta.
Kontrowersje wokół zamiany flag na Placu Kaszubskim
Petycja zapewne by nie powstała, gdyby do władz Gdyni nie trafił wcześniejszy wniosek sygnowany przez posła Prawa i Sprawiedliwości Michała Kowalskiego (występującego na FB jako Poseł Kaszëbë) i radnego PiS w pomorskim sejmiku Romana Dambka. Politycy domagali się, by z czterech kaszubskich flag powiewających na Placu Kaszubskim przy pomniku Antoniego Abrahama dwie zastąpić flagami polskimi.
– Przecież to Antoni Abraham walczył o przyłączenie ponowne, po rozbiorach, do Polski Kaszub i Pomorza – argumentował we wpisie na portalu społecznościowym Roman Dambek. – Nie można fałszować historii Polski w tak bezczelny sposób. Żądam od władz miasta wywieszenia na stałe na czterech istniejących tam masztach dwie flagi polskie i dwie kaszubskie (pisownia oryginalna – red.), a nie jak jest obecnie, cztery flagi kaszubskie, bez ani jednej flagi polskiej.
Jak przypomniał w innym miejscu radny Sejmiku Województwa Pomorskiego, podobne wnioski, przy wsparciu polityków PiS, były składane ponad ćwierć wieku temu jeszcze do poprzedniego prezydenta Wojciecha Szczurka. I nie spotkały się z odzewem.
Symbolika polskich i kaszubskich flag w przestrzeni miejskiej Gdyni
Ostatecznie jednak w czerwcu tego roku, przed obchodami 103. rocznicy śmierci Antoniego Abrahama – „Dniami Abrahamowymi” – obecne władze Gdyni zdecydowały o zdjęciu na Placu Kaszubskim dwóch czarno-żółtych flag i zastąpieniu ich flagami biało-czerwonymi.
Kiedy Roman Dambek oświadczał w mediach społecznościowych, że „Plac Kaszubski, na którym stoi pomnik Antoniego Abrahama, wrócił symbolicznie do Polski”, gdyńską zamianę flag tak komentował wybitny socjolog, prezes Instytutu Kaszubskiego prof. Cezary Obracht-Prondzyński:
„Aha… Czyli musimy, koniecznie musimy udowadniać za każdym razem i na każdym kroku, że jesteśmy odpowiednio polscy? Bo jak wiszą na jednym placu w mieście flagi kaszubskie, to jest to już podejrzane i trzeba je natychmiast „ochrzcić” flagami polskimi, żeby czasem ktoś nie nabrał wątpliwości, czy „tu jest Polska...”.
Ten rodzaj patriotycznego szantażu ma długą tradycję i ma również określone polityczne oraz ideologiczne cele. To jest też kwestia władzy symbolicznej nad przestrzenią. Każdy kawałek musi obyć oflagowany „po polsku”, no bo wiadomo: tu jest Polska. Nie chce mi się nawet tego dalej komentować. Ileż już tego widzieliśmy, słyszeliśmy i doświadczyliśmy? I ciągle i ciągle na nowo pojawia się ktoś, kto udowadnia nam, że trzeba jeszcze bardziej, jeszcze więcej, jeszcze mocniej… I zadziwia mnie, że nie widzicie panowie, że efekt jest dokładnie odwrotny! (…) – napisał w mediach społecznościowych prof. Cezary Obracht-Prondzyński.
Głos mieszkańców i dalsze działania Fundacji Kaszuby
Jacek Słomion z Fundacji Kaszuby uważa, że motywacja osób, które zażądały podmiany flag, była czysto polityczna.
– Te cztery kaszubskie flagi wisiały na Placu Kaszubskim od paru lat i przynajmniej nie spotkałem się, żeby komuś to w jakikolwiek sposób przeszkadzało – mówi Jacek Słomion. – Dziwić może, że wystarczyło dwóch panów, którzy chcieli promować się politycznie, by miasto, bez żadnej dyskusji, podjęło decyzję o zdjęciu kaszubskich flag i powieszeniu w ich miejsce biało-czerwonych. Niech wobec tego Gdynia pójdzie za ciosem i powiesi na swoich budynkach flagi kaszubskie.
Gdyński radny Arkadiusz Dzierżyński podkreśla natomiast, że, jego zdaniem, kolory biało-czerwone z czarno-żółtymi wspaniale się komponują i pasują do siebie idealnie.
– Kiedy więc w dniu sesji RMG zadzwonił do mnie pan Jacek Słomion z Fundacji Kaszuby, postanowiłem zawnioskować w jego imieniu, aby już nic nie zdejmować, tylko dołożyć na urzędzie miasta flagę kaszubską. Należy podkreślić, że Gdynia jest na terenie Kaszub i że tutaj również mieszkają Kaszubi. A korzenie naszego miasta wywodzą się z małej kaszubskiej wsi – zwraca uwagę Arkadiusz Dzierżyński.
Jakie będą dalsze losy kaszubskiej flagi w Gdyni?
Jaka będzie reakcja Gdyni? Zadaliśmy pytanie rzecznikowi gdyńskiego magistratu, czekamy na odpowiedź. Tak czy inaczej, przepisy prawne dają samorządowi trzy miesiące na podjęcie decyzji.
Fundacja Kaszuby nie przerywa zbierania podpisów pod petycją, tym razem już w formie elektronicznej. Poparcia dla „flagowego pomysłu” będzie szukać także wśród uczestników organizowanego w sobotę, 11 lipca w Gdyni XXVII Światowego Zjazdu Kaszubów.


Napisz komentarz
Komentarze