Tragiczna przejażdżka po spotkaniu przy grillu
Do tragicznego wypadku w Mściszewicach doszło w nocy z 10 na 11 lipca. Feralnego wieczoru grupa młodych osób spotkała się na grillu w Mściszewicach.
Około północy uczestnicy postanowili wybrać się na przejażdżkę samochodem osobowym marki Volkswagen Passat. Za kierownicą usiadł 17-latek. Łącznie pojazdem podróżowało dziewięć osób – pięć znajdowało się wewnątrz auta, a cztery jechały na jego dachu.
Według ustaleń śledczych kierowca jechał z nadmierną prędkością. Po wyjechaniu z łuku drogi stracił panowanie nad samochodem, uderzył w pień drzewa, a pojazd przewrócił się na bok. Jeden z pasażerów jadących na dachu został przygnieciony przez samochód.
Pozostali uczestnicy zdarzenia podnieśli pojazd, wyciągnęli poszkodowanego, a następnie oddalili się z miejsca wypadku. Na miejscu pozostali jedynie kierowca i ciężko ranny 17-latek.
Mimo podjętej pomocy nastolatek zmarł podczas transportu do szpitala.
Kierowca był pijany i nie miał uprawnień
Śledczy ustalili, że 17-latek nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.
Badanie alkomatem wykazało ponadto, że w chwili wypadku miał 0,47 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu (prawie promil alkoholu), co oznacza stan nietrzeźwości.
Usłyszał dwa zarzuty
12 lipca zatrzymany został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Kartuzach, gdzie usłyszał zarzuty.
Śledczy zarzucili mu umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez kierowanie samochodem bez uprawnień, w stanie nietrzeźwości, z nadmierną prędkością oraz przewożenie pasażerów na dachu pojazdu, co doprowadziło do śmierci jednego z nich. Dodatkowo odpowie za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości.
Podejrzany przyznał się do zarzucanych czynów i złożył wyjaśnienia.
CZYTAJ TEŻ: Śmiertelny wypadek w Glinczu. Nie żyje 47-letni motocyklista
Sąd zastosował tymczasowy areszt
Prokurator wystąpił o zastosowanie wobec 17-latka tymczasowego aresztowania, wskazując m.in. na obawę matactwa. Według śledczych wyjaśnienia podejrzanego znacząco różnią się od relacji świadków. 13 lipca sąd uwzględnił wniosek prokuratury i zastosował wobec nastolatka trzymiesięczny areszt.
Za spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego w warunkach określonych przez prokuraturę grozi mu od 5 do 20 lat pozbawienia wolności, natomiast za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości – do 3 lat więzienia.
Śledztwo w sprawie tragedii w Mściszewicach nadal trwa.


Napisz komentarz
Komentarze