Zniesiony zakaz transferowy i nowe twarze w składzie
Do piątkowego meczu II kolejki Betclic 1 Ligi biało-zieloni przystępowali po dotkliwej porażce na inaugurację sezonu 2026/27 z Pogonią Grodzisk Mazowiecki 0:3 w Gdańsku. W pierwszym spotkaniu Lechia nie mogła zagrać w optymalnym składzie ze względu na obowiązujący ją zakaz transferowy nałożony przez FIFA i PZPN. W tygodniu klub poinformował, że spłacił zaległości, które były – jedną z wielu – kości niezgody z PZPN. Udało się cofnąć zakaz transferowy. W drużynie trenera Władysława Łupaszki mógł zagrać nowy napastnik Jakub Adkonis, który de facto zastąpił sprzedanego w piątek do Hellas Werona Kacpra Sezonienkę. Na ławce rezerwowych usiedli nawet Rifet Kapić i Camilo Mena, co do których należało się spodziewać raczej odejścia z klubu. Czy i kiedy to nastąpi okaże się w najbliższych dniach.
Warta zdominowała pierwszą połowę
Póki co biało-zieloni z Gdańska podejmowali zielonych z Poznania, którzy wrócili na pierwszoligowy poziom rozgrywek po rocznej przerwie. W pierwszej kolejce przegrali z Polonią Bytom 3:4. W Gdańsku chcieli sobie te straty powetować.
I trzeba przyznać, że od pierwszych minut udawało im się to. Warta nie tylko zepchnęła Lechię do głębokiej defensywy, ale także szybko udokumentowała w Gdańsku swoją ogromną przewagę. Dość powiedzieć, że pierwszy atak pozycyjny lechiści rozegrali dopiero w 29. minucie meczu.
Końcówka pierwszej połowy to czas, którego młoda drużyna Lechii nie musiała się wstydzić. To było jednak za mało, żeby choćby trochę zredukować straty.
Kapić i Mena ożywili grę Lechii
Wejście na boisko Rifeta Kapicia i Camilo Meny dało Lechii znacznie więcej jakości w grze. Spotkanie nie było już tak jednostronne jak w pierwszej połowie. Lechia potrafiła dłużej utrzymywać się przy piłce, konstruować ofensywne akcje, które jednak nie zakończyły się golem. Warto dodać, że zarówno Kapić, jak i Mena nie prezentowali takiego poziomu jak w ekstraklasie, ale to było spowodowane brakami treningowymi obu piłkarzy.
Teraz może być już tylko lepiej. Za tydzień Lechia gra w Bielsku-Białej z Podbeskidziem.
Podczas meczu za jedną z bramek kibice Lechii wywiesili transparent "Paolo Urfer poniesie odpowiedzialność za nieodwracalne szkody wyrządzone naszemu klubowi". To dość wyraźny sygnał ilustrujący jak napięte są relację między właścicielem klubu, a kibicami Lechii.
Lechia Gdańsk – Warta Poznań 0:3 (0:3)
Bramki: Mateusz Stanek (14), Marcel Stefaniak (22, karny), Arkadiusz Najemski (37).



Napisz komentarz
Komentarze