Rosnące ceny paliw ponownie wywołują pytania o możliwy powrót rządowych mechanizmów osłonowych. Drożejąca ropa naftowa, napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie oraz problemy z dostępnością oleju napędowego przekładają się na wyższe ceny przy dystrybutorach.
Na razie rząd nie podjął jednak decyzji o ponownym uruchomieniu programu wsparcia dla kierowców.
Minister: Decyzji jeszcze nie ma
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański w rozmowie z TVN24 poinformował, że rząd analizuje sytuację, ale obecnie nie zapadły żadne wiążące decyzje.
Jak wyjaśnił, jeśli sytuacja na światowym rynku ropy ulegnie dalszemu pogorszeniu, możliwe będzie czasowe zastosowanie mechanizmów osłonowych. Jednym z rozważanych rozwiązań jest częściowe obniżenie stawki VAT na paliwa na ostatnie tygodnie wakacji.
Minister zaznaczył jednak, że nie określono ani konkretnego terminu, ani poziomu cen paliw, po którego przekroczeniu takie działania zostałyby automatycznie uruchomione.
CZYTAJ TEŻ: Koniec tańszego paliwa. Ceny na stacjach wzrosną od 1 lipca, ale rynek ma dobrą wiadomość
Od czego zależy ewentualne wsparcie?
Resort finansów na bieżąco monitoruje sytuację na rynku paliw. Kluczowe znaczenie mają:
- ceny ropy naftowej na światowych rynkach,
- sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie,
- marże rafineryjne,
- dostępność paliw, zwłaszcza oleju napędowego,
- kondycja finansów publicznych.
Minister Domański przypomniał również, że wysoki deficyt budżetowy ogranicza możliwości wprowadzania kosztownych programów osłonowych.
Premier zapowiada analizę sytuacji
Temat cen paliw pojawił się również podczas środowych wypowiedzi premiera Donalda Tuska.
Szef rządu poinformował, że spotka się z ministrem finansów, aby omówić możliwość częściowego przywrócenia rozwiązań obowiązujących do końca czerwca w ramach programu Ceny Paliwa Niżej (CPN).
Po zakończeniu rozmów minister finansów ponownie podkreślił, że ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły.
Ceny paliw osiągają kolejne rekordy
Według najnowszych danych portalu e-petrol.pl ceny paliw nadal rosną.
Obecnie średnio za litr paliwa kierowcy płacą:
- olej napędowy – około 8,22 zł/l,
- benzyna Pb95 – około 7,55 zł/l,
- autogaz LPG – około 2,99 zł/l.
Diesel osiągnął najwyższą średnią cenę w historii, natomiast benzyna 95 jest najdroższa od początku roku. Wyjątek stanowi autogaz, którego cena po raz pierwszy od marca spadła poniżej granicy 3 zł za litr.
Co dalej z cenami paliw?
Na razie kierowcy muszą uzbroić się w cierpliwość. Rząd nie wyklucza powrotu mechanizmów osłonowych, jednak ich ewentualne wprowadzenie będzie uzależnione od rozwoju sytuacji na światowym rynku paliw oraz możliwości budżetu państwa.



Napisz komentarz
Komentarze