Jak wielkie są monopale Baltica 2?
Żeby zrozumieć skalę tego przedsięwzięcia, wystarczy kilka liczb. Każdy monopal - czyli stalowy fundament wbijany w dno morskie - ma od 7,5 do 10,5 metra średnicy, ponad 100 metrów długości i waży około 1900 ton. To mniej więcej tyle, co trzy pełne składy tramwajowe razem wzięte.
Łącznie na morskim placu budowy stanęło 107 fundamentów pod turbiny wiatrowe oraz cztery pod morskie stacje elektroenergetyczne. Wszystkie 111 - zainstalowane terminowo, bez opóźnień. Na Bałtyku, gdzie warunki pogodowe potrafią pokrzyżować plany najbardziej doświadczonym ekipom, to nie jest rzecz oczywista.
Za realizację kampanii odpowiadała holenderska firma Van Oord, która do pracy wystawiła dwa specjalistyczne statki instalacyjne - Svanen i Aeolus. Połączenie możliwości obu jednostek pozwoliło elastycznie reagować na zmieniające się warunki na morzu i utrzymać tempo przez cały czas trwania prac.
Co dalej z Baltica 2?
Zakończenie instalacji monopali to dopiero część historii. Na wbitych fundamentach już trwa montaż ponad 400 dodatkowych elementów wyposażenia - m.in. klatek anodowych chroniących stal przed korozją, elementów cumowniczych dla statków serwisowych oraz platform roboczych. Istotny szczegół: około 75 procent tych elementów produkowanych jest w polskich zakładach.
Montaż stalowych konstrukcji ma potrwać do końca 2026 roku. Następnie przyjdzie czas na instalację morskich stacji elektroenergetycznych i kabli eksportowych - planowaną jeszcze na ten rok - a w 2027 roku na kable wewnętrzne i same turbiny.
Kiedy prąd z Bałtyku dotrze do polskich domów?
Zgodnie z harmonogramem pierwsza energia z Baltica 2 popłynie w pierwszej połowie 2027 roku. Pełne uruchomienie komercyjne farmy zaplanowano na koniec 2027 roku.
Farma powstaje około 40 km od wybrzeża w okolicach Ustki i po uruchomieniu osiągnie moc 1,5 GW. Tyle energii, żeby zaspokoić zapotrzebowanie ok. 2,5 miliona polskich gospodarstw domowych. Dla porównania - cały Trójmiejski Obszar Metropolitalny liczy ponad 1.5 miliona mieszkańców.
Projekt realizowany jest przez PGE i duński Ørsted w formule joint venture.
A wy - wierzycie, że prąd z Bałtyku rzeczywiście popłynie w 2027 roku? Dajcie znać w komentarzach. Jeśli interesuje was, jak wygląda morska energetyka wiatrowa od środka,



Napisz komentarz
Komentarze