W sobotę, 15 sierpnia, w Siemirowicach doszło do rodzinnej tragedii. Utonęło małżeństwo H. z powiatu lęborskiego. Jak się okazuje, między małżonkami rzeczywiście doszło do kłótni.
– Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że w sobotę po południu w Siemirowicach 37-letnia mieszkanka powiatu lęborskiego weszła do wody w miejscu, gdzie obowiązuje zakaz kąpieli, i zaczęła tonąć. Ratować próbował ją jej 56-letni mąż, ale bezskutecznie. Oboje utonęli. Ich ciała decyzją prokuratora zostały zabezpieczone do badań sekcyjnych – poinformowała nas Marta Szałkowska z Komendy Powiatowej Policji w Lęborku.
Kłótnia nad wodą
Nieco więcej informacji udzieliła lęborska prokuratura, która wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci małżonków.
– Z wstępnych ustaleń śledztwa wynika, iż w pobliżu zbiornika wodnego w miejscowości Siemirowice, w obrębie którego znajdował się znak wskazujący na bezwzględny zakaz pływania, miało dojść do słownej sprzeczki między małżonkami, w wyniku której rzeczy osobiste małżonków zostały wrzucone do wody. Gdy kobieta weszła do wody, próbując odzyskać swoje rzeczy, w pewnym momencie zaczęła się topić. Mężczyzna, chcąc udzielić jej pomocy, wskoczył do wody, jednak również on po chwili zaczął się topić – potwierdza zastępca Prokuratora Rejonowego w Lęborku Joanna Gorczycka.
Sekcja wykluczyła ciążę
W środę, 19 sierpnia, przeprowadzono sekcję zwłok pokrzywdzonych. Sekcja wykluczyła, że, jak wcześniej informowały media, kobieta była w ciąży.
– Pozostałe okoliczności, w tym ustalenie, czy pokrzywdzeni byli trzeźwi, będą weryfikowane na dalszym etapie postępowania m.in. na podstawie wyników zleconych badań chemiczno-toksykologicznych – dodaje Joanna Gorczycka z lęborskiej prokuratury.



Napisz komentarz
Komentarze