Widoczna różnica w wyszkoleniu i szybkości
Do Luzina przyjechała ekstraligowa Wisła Płock, aby walczyć na boisku o awans do 1/16 finału STS Pucharu Polski. Od samego początku spotkania, choć gospodarze byli szczególnie aktywni w pressingu rywala, to Płocczanie mieli przewagę. To było zrozumiałe, bo różnica w wyszkoleniu i szybkości graczy oby drużyn była widoczna. Już w 6 minucie Marcin Kościelecki dał Wiśle pierwszego gola. Potem goście grali bardzo podobnie, bo piłka zazwyczaj wędrowała do lewego pomocnika Diona Gallapeniego, a ten wrzucał ją w pole karne, gdzie pojedynki wygrywali goście, ale nie zawsze udawało im się oddać celny strzał. Piłkarze Wikędu skonstruowali ciekawą kontrę, która jednak po strzale Jakuba Kreffta zakończyła się fiaskiem.
O ile Wisła prawie do końca pierwszej polowy kontrowała swoje akcje po lewej stronie boiska, to drugiego gola goście zdobyli po akcji prawą stroną. Tym razem na listę strzelców wpisał się doświadczony Łukasz Sekulski.Dla Wikędu był to raczej najmniejszy wymiar kary w pierwszej części meczu w Luzinie.
0:3, dwa karne i... prawie remis
Dwie zmiany wśród gospodarzy od początku drugiej połowy meczu zwiastowały chęć walki do końca o jak najlepszy rezultat. Przewagę nadal mieli jednak goście z Płocka, choć gospodarze z Luzina walczyli bardzo ambitnie. W 60 minucie dośrodkowanie Fabiana Hiszpańskiego na trzeciego gola zamienił strzałem głową Krystian Pomorski.
Gol z rzutu karnego dla Wikędu dał tej drużynie impuls do jeszcze bardziej ambitnej gry. Ekipa z Luzina coraz częściej przebywała na połowie wiślaków. Od 74 minuty Wisła grała w osłabieniu po czerwonej kartce dla Olafa Kobackiego. Ostatnie minuty zdecydowanie należały już do Wikędu, ale na przechylenie losów tej rywalizacji nie starczyło już czasu, choć Przemysław Kostuch w doliczonym czasie zdobył drugiego gola z rzutu karnego.
Wikęd Luzino – Wisła Płock 2:3 (0:2)
Bramki: Robert Ziętarski (64, karny), Przemysław Kostuch (90+4) - Marcin Kościelecki (6), Łukasz Sekulski (45), Krystian Pomorski (60).



Napisz komentarz
Komentarze