W pierwszym meczu o awans do Metalkas 2. Ekstraligi w niemiecki Landshut długo żadna z ekip nie zdołała wypracować sobie przewagi. Przy wyniku 39:39 sędzia, ze względu na pogarszające się warunki torowe, zakończył zawody po 13. biegu.
Wybrzeże miało w tym meczu swoich liderów. Najskuteczniejszym zawodnikiem gdańskiego zespołu był Timo Lahti, który zdobył 10 punktów i bonus. Fin rozpoczął zawody od dwóch zwycięstw i choć później przyjechał trzeci, w swoim ostatnim starcie ponownie wygrał.
Dobrze spisał się także Szwed Jacob Thorssell, który zdobył 7 punktów i dwa bonusy. Sześć punktów wywalczył Duńczyk Tim Sørensen, a po 5 dorzucili Mateusz Bartkowiak i Jan Przanowski. Krystian Pieszczek i Eryk Kamiński zdobyli po trzy punkty. To ważne, że w tym meczu punktowała cała drużyna. Pozwoliło to osiągnąć dobry wynik w kontekście rewanżu w Gdańsku.
Niebiesko-biało-czerwoni z Gdańska mogą więc patrzeć z umiarkowanym optymizmem na rewanż na torze im. Zbigniewa Podleckiego. Przypomnijmy, że to już trzecie spotkanie obu drużyn w tegorocznych rozgrywkach i po raz kolejny Wybrzeże nie przegrało z niemieckim zespołem. Najpierw Wybrzeże pokonało „Diabły” 47:43 na ich torze, a potem w Gdańsku 55:35. To stawiało ich w roli faworyta, ale o tym, że nie warto się do niej zbyt mocno przywiązywać ekipa trenera Lecha Kędziora przekonała się o tym rok temu podczas niespodziewanie przegranego finału z Polonią Piła.
Tym razem rewanż odbędzie się 20 września w Gdańsku. Stawka jest najwyższa z możliwych - zwycięzca finału wywalczy awans. Wybrzeże ma przed sobą jeden, decydujący mecz oraz własny tor i kibiców.
Trans MF Landshut Devils - Wybrzeże Gdańsk 39:39
Trans MF Landshut Devils: Kim Nilsson 5 (2,0,3,D), Leon Flint 9+1 (3,3,2*,1), Erik Riss 7 (0,1,3,3), Jonas Knudsen 8 (3,2,1,2), Kevin Wölbert 5 (0,2,3,D), Tyler Haupt 3 (2,1,0), Mario Häusl 2+1 (0,W,2*), Hannah Grunwald nie startowała.
Krystian Pieszczek 3 (1,1,D,1), Tim Sørensen 6 (2,3,1,W), Timo Lahti 10+1 (3,3,1*,3), Mateusz Bartkowiak 5 (0,-,2,3), Jacob Thorssell 7+2 (1*,2,2,2*), Eryk Kamiński 3 (1,2,0), Jan Przanowski 5+1 (3,D,1*,1), Mikołaj Krok nie startował.



Napisz komentarz
Komentarze