Udało im się dopłynąć, ale zabrakło sił na powrót
Jak podał portal RMF24.pl, w sobotę, 12 września dwóch mężczyzn postanowiło dotrzeć do zabytkowej torpedowni znajdującej się niedaleko gdyńskiej dzielnicy Babie Doły. Niestety, zamiast profesjonalnego sprzętu, wybrali akcesoria przeznaczone do zabawy przy brzegu, m.in. dmuchane koło.
Problem pojawił się, kiedy chcieli wrócić. Byli już na tyle wychłodzeni, że nie mogli bezpiecznie dopłynąć do brzegu.
Akcja ratunkowa na Zatoce Gdańskiej!
Na pomoc wyruszyli ratownicy Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa. Zabrali mężczyzn na łódź i przetransportowali ich na plażę, gdzie czekała karetka. Po ogrzaniu oraz udzieleniu pomocy nie było potrzeby hospitalizacji uczestników tej niebezpiecznej wyprawy.
Służby ostrzegają przed wypływaniem na otwarte morze na dmuchanych zabawkach
Dmuchane koła czy materace nie służą do wypływania na otwarte wody – apelują ratownicy. Nagłe podmuchy wiatru mogą błyskawicznie zepchnąć je w głąb morza, a kontakt z zimną wodą bardzo szybko prowadzi do niebezpiecznej dla życia hipotermii.



Napisz komentarz
Komentarze