Rośnie liczba pokrzywdzonych
Jak udało się nam ustalić w sprawie przesłuchano już 29 świadków, a liczba pokrzywdzonych nieletnich wzrosła najpierw z 5 do 16. Teraz mówi się już o 21 pokrzywdzonych nieletnich. Zarzuty dotyczą jednak pięciu osób, które ksiądz miał molestować. Podejrzany wcześniejszymi decyzjami sądu był tymczasowo aresztowany. Ostatni areszt zakończył się 31 sierpnia tego roku. Sąd Rejonowy w Starogardzie Gdańskim nie uwzględnił jednak wniosku prokuratora o kolejnym przedłużeniu aresztowania i podejrzany Waldemar P. opuścił areszt. Decyzję sądu zaskarżył jednak do wyższej instancji prokurator.
- Postanowieniem z 26 sierpnia 2026 roku Sąd Rejonowy w Starogardzie nie uwzględnił wniosku prokuratora o przedłużenie stosowania wobec Waldemara P. środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na dalszy czas oznaczony. Prokurator nadzorujący sprawę wniósł zażalenie, które ma zostać rozpoznane przez Sąd Okręgowy w Gdańsku w dniu 23 września 2026 roku - wyjaśnia prok. Mariusz Duszyński - Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku
Prokuratura domaga się kolejnych miesięcy aresztu
Prokuratorzy złożyli zażalenie, bo istnieje realne podejrzenie, że Waldemar P. będzie kontaktować się ze świadkami i może wpływać na tok postępowania. Uzupełniane są również cały czas opinie biegłych sądowych: psychiatry seksuologa i psychologa. Dlatego areszt powinien być przełożony o kolejne trzy miesiące.
- Wpłynęła opinia psychiatryczno-psychologiczno-seksuologiczna dotycząca podejrzanego, obecnie prokurator oczekuje na opinię drugiego zespołu: psychiatry, seksuologa i psychologa. Ponadto, wpłynęła opinia zespołu biegłych psychologów-seksuologów dotycząca jednego z pokrzywdzonych. W tym zakresie wydano postanowienie o jej uzupełnieniu. Treści opinii objęte są tajemnicą postępowania - dodaje prokurator Mariusz Duszyński.
Zawiadomienie Kanclerza Kurii Diecezjalnej Pelplińskiej
Postępowanie dotyczy wielokrotnego doprowadzenia, w okresie od 2004 r. do 2024 r. w różnych miejscowościach województwa pomorskiego, osób małoletnich do poddania się innym czynnościom seksualnym. Śledztwo zostało zainicjowane zawiadomieniem Kanclerza Kurii Diecezjalnej Pelplińskiej o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstw o charakterze seksualnym przez osobę duchowną.
- W dniu 24 listopada 2025 r. funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości Zarząd w Gdańsku, na polecenie prokuratora, zatrzymali podejrzanego i doprowadzili go do Prokuratury Rejonowej w Starogardzie Gdańskim. Prokurator zarzucił Waldemarowi P. popełnienie czterech przestępstw przeciwko wolności seksualnej na szkodę czterech osób polegających na seksualnym wykorzystaniu stosunku zależności i usiłowaniu doprowadzenia małoletnich i pełnoletnich pokrzywdzonych do poddania się innym czynnościom seksualnym - czytamy w komunikacie prasowym Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Ksiądz jest odsunięty od posługi duszpasterskiej
W toku postępowania prokurator zlecił funkcjonariuszom przeprowadzenie przeszukania budynku parafii, gdzie mieszkał duchowny. W trakcie czynności zabezpieczono m.in. telefon komórkowy, który przekazano biegłemu z zakresu informatyki śledczej. Biegły wyodrębnił korespondencję prowadzoną przez użytkownika telefonu od 2019 r. do 2024 r., zawierającą wiadomości o charakterze intymnym wymieniane z wieloma osobami zarówno małoletnimi chłopcami, jak i dorosłymi mężczyznami. Analiza korespondencji pozwoliła, na tym etapie śledztwa, ustalić cztery osoby pokrzywdzone, które przesłuchano. W sprawie prowadzone są czynności zmierzające do ustalenia kolejnych pokrzywdzonych.
Warto dodać, że 56-letni Waldemar P. prowadził przez ostatnie lata wiele parafii w województwie pomorskim. Poza parafią w Skórowie, gdzie został zatrzymany, prowadził również wiele innych parafii w powiecie słupskim (Damno, Gardna Wielka, Główczyce, Objazda, Smołdzino, Stowięcino, Wrzeście, Zagórzyca).
Ksiądz na wniosek kurii został zawieszony w pełnieniu obowiązków proboszcza i odsunięty od posługi duszpasterskiej. Zabroniono mu również kontaktu z dziećmi.
Nie wiadomo, czy w toku postępowania przyznał się do winy. Za popełnione czyny grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.



Napisz komentarz
Komentarze