W sobotę, 19 września polskie kobiece rugby konfrontowało się na Górnym Śląsku. Mysłowice były miejscem , gdzie rozstrzygnęły się losy drugiego w sezonie 2026/27 turnieju o mistrzostwo Polski. Trener gdańskiej drużyny Janusz Urbanowicz ostrożnie podchodzi do oficjalnych deklaracji i mówi o zdobyciu medalu. To efekt zmian personalnych w jego ekipie i czasu, który w klubie dają sobie na zbudowanie mocniejszej, lepiej rozumiejącej się drużyny.
Wygląda na to, że wszystko idzie w dobrym kierunku, bo Energa Biało-Zielone Ladies po zwycięstwie w pierwszym mistrzowskim turnieju w Gdańsku, wygrały po raz drugi, tym razem w Mysłowicach. W sobotę drużyna wygrała wszystkie mecze z:
- Mazovią Mińsk Mazowiecki 34:0,
- AZS AWF Warszawa 48:0,
- Arka Gdynia 41:0
- i w finale z Legią Warszawa 33:7.
Warto zwrócić uwagę na fakt, że zawodniczki Energi Biało-Zielonych Ladies Gdańsk tylko w tym ostatnim spotkaniu straciły jakiekolwiek punkty w całym mysłowickim turnieju.
Druga drużyna Energi Biało-Zielonych Ladies Gdańsk uzyskała wyniki:
- z Diablicami Ruda Śląska 38:0,
- z Atomówkami Łódź 35:5,
- z KS Budowlani Łódź 5:10,
- z Bestiami Rugby Kraków 19:10.
Druga drużyna z Gdańska zajęła 8 miejsce w turnieju.
- Cieszy to, że mimo zagranicznych wzmocnień to Gdańszczanki zagrały szczególnie dobrze. Patrycja Zawadzka została MVP turnieju, świetnie wypadły też Hanna Maliszewska, Oksana Panasenko, Marta Morus i Maja Krupa – mówi Marlena Mroczyńska, grająca w II drużynie prezes klubu.
W Mysłowicach dobrze zaprezentowały się także rugbystki Arki Gdynia, które zajęły trzecie miejsce uzyskując wyniki:
- z Posnanią 25:0,
- z Legią Warszawa 5:29,
- z Energą Biało-Zielonymi 0:41,
- z AZS AWF Warszawa 34:0.
Po dwóch turniejach w klasyfikacji generalnej prowadzi Energa Biało-Zielone Ladies Gdańsk 80 pkt., przed Legią Warszawa 76 i Arką Gdynia 72.




Napisz komentarz
Komentarze