28 października Komenda Powiatowej Policji w Starogardzie Gdańskim otrzymała zgłoszenie o zaginięciu seniorki. Kobieta wyszła z domu o 13:00, ale nie wróciła – nie wzięła też ze sobą telefonu. Zaniepokojeni bliscy powiadomili służby. Sytuacja była szczególnie niebezpieczna, ponieważ 83-latka wymaga stałej opieki ze względu na problemy z pamięcią. Na miejsce skierowano patrol, który miał ustalić okoliczności zdarzenia i jak najszybciej rozpocząć poszukiwania.
Policjant czujny nawet poza służbą
Równocześnie asp. szt. Arkadiusz Tuszyński – technik kryminalistyki ze starogardzkiej komendy – wyprowadzał swoje psy w pobliżu lasu. Miał dzień wolny od pracy, ale gdy usłyszał wołanie, zareagował. Zauważył idącą w jego kierunku starszą kobietę, która była zdezorientowana.
Policjant nie mógł nawiązać z nią konkretnej rozmowy, więc postanowił odwieźć ją do domu prywatnym samochodem. Niestety seniorka nie potrafiła wskazać swojego adresu. Na szczęście po telefonicznym kontakcie z oficerem dyżurnym starogardzkiej jednostki, Arkadiusz Tuszyński dowiedział się o poszukiwaniach. Dzięki temu poznał adres seniorki i mógł bezpiecznie odwieść 83-latkę do domu. Tam czekała na nią rodzina i funkcjonariusze.
Liczy się szybka reakcja
Dzięki szybkiej reakcji policjanta, starsza pani nie wymagała pomocy medycznej. Dlatego pamiętajmy o tym, by nie być obojętnym, jeśli spotkamy kogoś zagubionego – szczególnie w jesiennych czy zimowych warunkach, gdy zmrok i chłód stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia i życia. Warto też zachowywać szczególną ostrożność wobec bliskich z problemami demencyjnymi – zadbać, aby na wypadek podobnej sytuacji mieli przy sobie adres i kontakt do opiekunów.



Napisz komentarz
Komentarze