Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Makurat Serwis Audi w Gdańsku

Wybuch pieca w Tczewie. Policjanci uratowali trójkę małych dzieci

Tczewscy policjanci uratowali trójkę małych dzieci i ich matkę z mieszkania na Suchostrzygach, w którym doszło do wybuchu i w efekcie zapalenia się sadzy w kominie. Na szczęście, nikomu nic się nie stało.
Wybuch pieca w Tczewie. Policjanci uratowali trójkę małych dzieci

Autor: KPP Tczew

- W ubiegły czwartek tczewscy mundurowi z ogniwa ds. wykroczeń uratowali trójkę dzieci i ich matkę z mieszkania, w którym doszło do wybuchu w piecu – informuje st. post. Katarzyna Ożóg, p.o. oficera prasowego w Komendzie Powiatowej Policji w Tczewie. - Funkcjonariusz bez zastanowienia wszedł do zadymionego pomieszczenia przez okno, otulił dzieci w koc, podał je przez okno policjantce, a następnie pomógł wyjść matce dzieci. Dzięki szybkiej akcji policjantów zostało uratowane zdrowie, a być może nawet życie czterech osób – dodała rzeczniczka.

3 listopada tczewscy policjanci z ogniwa ds. wykroczeń pracy pojechali do jednego z budynków mieszkalnych na os. Suchostrzygi w Tczewie, aby przeprowadzić niezwiązane z tym zdarzeniem czynności. Do okna od mieszkania na parterze budynku podeszła kobieta, która powiedziała, że nie może otworzyć drzwi wyjściowych, ponieważ są zakluczone od zewnątrz. W czasie rozmowy z 25-latką w mieszkaniu rozległ się huk i pojawił się dym. Policjant mł. asp. Michał Kirschner bez zastanowienia wszedł do zadymionego pomieszczenia przez okno, aby sprawdzić, czy ktoś nie potrzebuje pomocy.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Chciała się rzucić pod pociąg, uratowała ją ochrona PKM

- Z komina wydobywał się dym oraz paląca sadza – relacjonuje rzeczniczka. - Funkcjonariusz zauważył trójkę dzieci w wieku 4 lat, 3 lat i 1,5 roku. Nie zastanawiając się, otulił maluchy w koc i podał je przez okno swojej koleżance - mł. asp. Annie Kwiatkowskiej, która już wcześniej powiadomiła służby ratunkowe. Policjant pomógł opuścić mieszkanie matce dzieci, a następnie upewnił się, że w budynku nie znajduje się więcej osób.

Mł. Asp. Michał Kirschner pracuje w policji już od 10 lat. To nie pierwsza akcja tego funkcjonariusza będąca wynikiem wrażliwości mężczyzny na potrzeby ludzi. Od lat w okresie chłodów przewoził osoby bezdomne do ogrzewalni, aby uchronić je od zamarznięcia. Policjant zapytany, czy tak samo zareagowałby, gdyby nie był na służbie, stwierdził krótko: - To nieważne czy jestem na służbie, czy też nie – mówi. - Liczy się człowiek, który potrzebuje pomocy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
ReklamaPomorskie dla Ciebie - czytaj pomorskie EU
Reklama Kampania 1,5 % Fundacja Uśmiech dziecka