Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pomorski Spacerownik Artystyczny. Czego nie możesz przegapić w marcu?

Luty to miesiąc kluczowy dla naszych noworocznych postanowień. To właśnie teraz okaże się, które z nich zostaną z nami na dłużej, a które nie zagoszczą w naszych kalendarzach. Zachęcamy, by nie rezygnować z kontaktu ze sztuką, która ma szansę stać się stałym dostarczycielem inspiracji w naszym życiu. Serdecznie zapraszamy na zestawienie wydarzeń artystycznych na terenie Pomorza, na które warto zwrócić uwagę w najbliższych tygodniach.
Pomorski Spacerownik Artystyczny. Czego nie możesz przegapić w marcu?
Jarosław Modzelewski, Miejsce pierwotnego rysunku, 2021

Autor: materiał prasowy

Granice sztuki. 30 lat Paszportów Polityki – Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie, (28.01.2023-16.04.2023 r.)

Zaledwie kilka tygodni temu poznaliśmy kolejnego laureata niezwykle prestiżowych „Paszportów Polityki”, a już mamy możliwość przyjrzeć się bliżej całej plejadzie twórców nagrodzonych tymi nagrodami przez ostatnie trzydzieści lat. „Paszporty Polityki” są najstarszą nagrodą artystyczną dla artystów sztuk wizualnych utworzoną  po przełomie 1989 roku i przez kilka następnych lat jedyną. W czasach wojen kulturowych okresu transformacji gest „Polityki” polegający na docenieniu sztuki współczesnej i uhonorowania jej twórców miał niezwykłą wartość. To także na łamach tego tygodnika odbyła się w 1997 roku pierwsza rzetelna debata wokół budzącej kontrowersje pracy Zbigniewa Libera „Lego. Obóz koncentracyjny”. W efekcie wystawa prezentowana w przestrzeniach Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie jest niezwykle ciekawym przeglądem polskiej sztuki współczesnej ostatnich trzech dekad. Siłą rzeczy przegląd ten będzie dotyczył nie tylko listy nagrodzonych artystów, ale także zmieniających się składów po stronie nominujących krytyków oraz powodów, dla których docenione zostały wybrane postawy w sztuce. Może to być zatem nie tylko wystawa z zakresu historii polskiej sztuki najnowszej, ale też przyczynek do refleksji nad polityką recepcji i promocji sztuki w Polsce po 1989 roku.

Mikołaj Sobczak, Fabuła, 2020, fot. materiały prasowe

Marianna Serocka, WONSZ LKW Gallery (17.02.2023 – 05.03.2023 r.)

Czasami skupiając się na przesłaniu i komunikacie zapominamy, że dzieła sztuki są też przedmiotami i to przedmiotami, które mogą być postrzegane materialnie. Obserwując pracę artysty jest nam na tyle blisko do poszukiwania znaczeń i symboli, że nie skupiamy się na realnej wartości dzieła. Przypowieścią, która pokazuje nam tę perspektywę, jest historia zaginionej rzeźby Alberta Zalewskiego Pokusa z 1974 r. Odlana w brązie rzeźba przedstawiająca węża przez lata była eksponowana  nad stawem w Parku Oliwskim. W latach 90. XX wieku, biblijny wąż zamiast jabłkiem kusić Adama i Ewę, stał się obiektem pragnień lokalnych złomiarzy, którzy ostatecznie go ukradli. Dziś pozostał po nim tylko kamienny postument oraz fragmenty elementów mocujących. Marianna Serocka postara się odtworzyć zaginionego węża, ale wykorzystując nieoczywiste materiały, które nie będą już kusić potencjalnych złodziei. Posłuży się technikami malarskimi i rzeźbiarskimi, pozostając wierną swojemu charakterystycznemu stylowi. Artystka sama o sobie mówi, że „zazwyczaj szuka inspiracji w codziennych sytuacjach i swoich doświadczeniach życiowych. Podoba jej się sztuka naiwna i sztuka dzieci. Zgłębia tematy związane z przyrodą, zabawą, folklorem. Pracuje przede wszystkim w technice rysunku odręcznego i cyfrowego, a także fotografii”. Jej instalacja będzie eksponowana w LKW Gallery przez dwa tygodnie.

Karol Radziszewski, Fag Fighters, 2007

Sibylle Bergemann. Fotografie – Muzeum Narodowe w Gdańsku, 03.02.2023-03.05.2023

By pomieścić sztukę w ramach swojego postrzegania, często wrzucamy ją w sztucznie narzucone ograniczenia. Oznacza to, że każdego z twórców nie tylko próbujemy (często na siłę) przyporządkować do jednego ze znanych nam nurtów, ale też zamykamy go w szufladkach opatrzonych nazwami konkretnych technik twórczych. Dobrym przykładem są twórcy fotografii, którzy w naszych głowach dzielą się na tych zajmujących się pracą z modelami, a także tych, którym bliższe jest reporterskie podejście do świata. Są jednak twórcy, którzy nie mieszczą się w odgórnie nadanych im opisach. Dobrym przykładem jest Sibylle Bergemann, która w swoich pracach płynnie lawiruje pomiędzy fotografią modową, portreto, reportażową oraz esejach fotograficznych. Wystawa organizowana w Muzeum Narodowym w Gdańsku to przegląd twórczości jednej z najciekawszych niemieckich fotografek ostatnich kilku dekad. Jej bogaty dorobek znalazł już swoje miejsce w czołowych zbiorach sztuki nowoczesnej w Niemczech i na świecie. Co ciekawe, artystka nie doczekała się do tej pory większej indywidualnej wystawy w Polsce. W twórczości Bergemann przeważają czarno-białe fotografie ukazujące codzienne życie we wschodnich Niemczech, okres transformacji oraz późniejsze, przedstawiające w formie reportaży Nowy Jork, Tokio, Paryż i São Paulo. Po roku 1990, kiedy w ramach zleceń dla magazynu „Geo” artystka podróżowała przez Afrykę i Azję, dominująca stała się fotografia barwna. Na wystawie znajdują się 133 fotografie podzielone na 12 tematycznych grup, z których każda opisywać będzie inny moment z życia artystki.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama