Reklama Sopot Jazz Festival Scena Molo

Andrzej Jaworski: Z polityki i gospodarki nigdy się nie wychodzi

Czy będzie kandydować do Sejmu i czy już pogrzebał marzenie o kandydowaniu na prezydenta Gdańska? Także wokół tych pytań toczyła się rozmowa.
Andrzej Jaworski
Andrzej Jaworski

Autor: Robert Rozmus | Zawsze Pomorze

Ostatnie miesiące były dla niego udane. Urósł mocno w PZU, zostając prezesem PZU Zdrowie a także wrócił do łask w Prawie i Sprawiedliwości. W rozmowie z "Zawsze Pomorze" polityk PiS mówi m.in. o tym, czy będzie kandydować do Sejmu i czy już pogrzebał marzenie o kandydowaniu na prezydenta Gdańska.

Ale rozmowa toczyła się też wokół jego zawieszenia przez trzy lata w partii.

Na informację, że zawieszono go w PiS m.in. za to, że nie chciał poprzeć Kacpra Płażyńskiego w poprzednich wyborach na prezydenta Gdańska, jak podawały media, Jaworski odpowiada:

- Zawsze panią szanowałem i sądziłem, że nie będzie pani mówiła o rzeczach gdzieś usłyszanych albo przez kogoś nadawanych. Proponuję wrócić na poziom poważnego dziennikarstwa i etyki dziennikarskiej, wtedy będzie dobrze.

Na stwierdzenie, że kiedy polityk partii PiS, która z telewizji publicznej zrobiła telewizję rządową, poucza czym jest dziennikarstwo, trochę się zżymam, odpowiada:

- A uważa pani, że jak rządziła Platforma Obywatelska, to te przekazy były inne? Mnie zżyma to, co pani powiedziała. Bo dzisiaj telewizja jest bardziej obiektywna i otwarta. Proszę powiedzieć, czy dzisiaj w TVP nie ma polityków opozycji? Czy jest im odbierany głos? Czy nie mówi się w telewizji publicznej o najważniejszych sprawach w kraju?

Na inne stwierdzenie, że PiS rządzi, jakby powiedziała Beata Szydło, przez osiem ostatnich lat, a jak się ich słucha, to ma się wrażenie, że za nic odpowiedzialności nie biorą, Jaworski ripostuje:

- Jak nie bierzemy odpowiedzialności? Bierzemy ją na co dzień. Jesteśmy już w prekampanii i każda nasz rozmowa z wyborcami pokazuje, jak jesteśmy otwarci. Na moje spotkania przychodzą osoby, które mogą zadać każde pytanie. Gwarantuję, że nie ma tam policji, straży miejskiej ani cenzury…

Jest też rozmowa o hejcie i mowie nienawiści, którą Andrzej Jaworski obarcza Platformę Obywatelską.

- Tego języka nienawiści jest bardzo dużo po stronie Platformy Obywatelskiej. Wspomnę o dożynaniu watahy, a ostatnio jeden znany współpracownik Donalda Tuska mówił, że przyjdzie czas na rozliczeń z kościołem katolickim. PiS ma duży elektorat, podobnie jak PO. Jeżeli dzisiaj jakiś dziennikarz, nie mówię o pani, czy polityk wypowiada treści obraźliwe, to tak naprawdę nie uderza tylko w Jarosława Kaczyńskiego, ale w cały elektorat.

Mówi o obrażaniu PiSowskiego elektoratu, ale na obrażanie przez polityków PiS gdańszczan, stwierdzeniami, że Gdańsk to miasto niemieckie, odpowiada m.in. tak, że jeżeli ktoś pozwala na to, żeby w Gdańsku było rondo czy Galeria Güntera Grassa, to jemu się to nie podoba.


tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Sopot Jazz Festival Scena Molo
Reklama Ziaja kuracja peptdowa