(fot. Paweł Kukła | gdynia.pl)

Pijany strażnik miejski... pilnował porządku w Urzędzie Miasta w Gdyni

W Urzędzie Miasta w Gdyni trwa jeszcze ustalanie, o której dokładnie godzinie w środę, 25 maja, strażnik miejski rozpoczął pracę, ale wiadomo już, że pilnował porządku na terenie urzędu pod wpływem alkoholu. Potwierdziło to badanie policji.
Olek
Knitter
26.05.2022 / 13:03
Aktualizacja
godz. 19:15

Jak informuje rzeczniczka prasowa gdyńskiego magistratu, strażnik w trybie natychmiastowym został zwolniony z pracy. 

W środę, 25 maja, o godz. 7.00 lub 8.00 strażnik miejski rozpoczął swoją służbę w budynku Urzędu Miasta w Gdyni. Do ok. godz. 10.00 pracował, jak gdyby nigdy nic. Gdy jednak wyczuto od niego alkohol, poinformowano o tym fakcie policję.

- O godz. 10.15 otrzymaliśmy zgłoszenie od pracodawcy, że istnieje prawdopodobieństwo, iż jeden z pracowników jest pod wpływem alkoholu. Po badaniu okazało się, że pracownik ten miał prawie 1 promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Przekazaliśmy tę informację pracodawcy – potwierdza Łukasz Grzyb, naczelnik Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.

Policja będzie w tej sprawie prowadziła własne postępowanie.

W Urzędzie Miasta w Gdyni w czwartek, 26 maja około południa, jeszcze nie podjęto decyzji, co do dalszych konsekwencji wobec tego mężczyzny. Jak się dowiedzieliśmy, mężczyzna ten pracował w urzędzie od wielu lat i do tej pory cieszył się nieposzlakowaną opinią.

Jak widać, strażnik miejski nie wyciągnął żadnych wniosków po zeszłotygodniowej akcji swojego kolegi. W czwartek, 19 maja, jeden ze strażników miejskich z Gdyni spowodował kolizję z autobusem komunikacji miejskiej, a po zdarzeniu próbował uciec. Strażnik był wówczas co prawda po służbie, ale był również pijany. Został za to zwolniony z pracy dyscyplinarnie, a poniesie też konsekwencje karne za spowodowanie kraksy po pijanemu i próbę ucieczki.

Wesprzyj nas,

aby mieć wybór, alternatywę i dostęp do obiektywnej, wiarygodnej i rzetelnej informacji.
BEZ PROPAGANDY

Zawsze Pomorze Logo

 

ZAPRENUMERUJ E-WYDANIE

Zaprenumeruj

Komentarze