Starszy posterunkowy Patryk Nowicki z KPP Bytów był po służbie i robił z rodziną zakupy. Nagle zauważył znanego policji z wcześniejszych interwencji 20-latka. Obserwowany przez policjanta mężczyzna postanowił wynieść bez płacenia dwie butelki alkoholu. Został złapany na gorącym uczynku.
Spotkali się we trzech. I wszystko było dobrze, dopóki do drzwi nie zapukał listonosz z emeryturą dla żony gospodarza. Czując smak pieniądza, "koledzy" sprytnie odwrócili uwagę właściciela mieszkania, a następnie ukradli gotówkę i w pośpiechu uciekli. Ale długo swoim łupem się nie cieszyli.
28-letni kierowca uciekał przed policyjną kontrolą w okolicach Somin (powiat bytowski). Po kilku kilometrach pościgu stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo. Jak się okazało, mężczyzna był poszukiwany, kierował pod wpływem alkoholu i miał przy sobie narkotyki.
Podczas nocnego patrolu w Bytowie, policjanci zauważyli mężczyznę leżącego w zaspie śnieżnej. 28-latek był pijany, zziębnięty i nie potrafił podać adresu swojego zamieszkania.
We wrześniu ubiegłego roku, 50-letni mieszkaniec Bytowa usiłował żonę taśmą, a potem rozpędzonym autem uderzyć w drzewo, żeby upozorować wypadek. Przeszkodziły mu dzieci. Mężczyzna został aresztowany. Prokuratura oskarżyła 50-latka o usiłowanie zabójstwa. Grozi mu kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.
Do groźnego wypadku doszło we wtorek, 6 stycznia, w centrum Bytowa. 10-letni chłopiec uderzył w samochód osobowy, gdy zjeżdżał z górki na tzw. jabłku. Dziecko śmigłowcem LPR zostało przetransportowane do szpitala.
Potwierdziły się prognozy pogody o obfitych opadach śniegu i silnym, zimnym wietrze. Najtrudniej jest w północnych rejonach województwa pomorskiego.
Takiego niespodziewanego gościa na Wigilię nikt sobie nie życzy. Gdy właściciele posesji zasiadli do wigilijnej wieczerzy u swojej rodziny, niezapowiedziany gość penetrował ich dom. Z wnętrza zabrał worki wypełnione banknotami. Złodziej na jedną dobę stał się milionerem. W workach było ponad 1 mln zł.
Policja prowadzi poszukiwania 68-letniego Tadeusza, który 23 grudnia wyjechał ze Słosinka (powiat bytowski), gdzie mieszka, i od tamtej pory nie kontaktuje się z rodziną. Funkcjonariusze apelują o pomoc.
O tym, jak ważny dla lokalnej społeczności jest Drutex i był prezes Leszek Gierszewski, niech zaświadczą tłumy ludzi, które przyszły go pożegnać. Gdy karawan z trumną wjechał na teren zakładu, dziesiątki pracowników zgromadzonych przed wejściem do biurowca, oddało mu hołd oklaskami. Dzień po uroczystościach pogrzebowych, firma dziękuje wszystkim za wsparcie i udział w ostatnim pożegnaniu Leszka Gierszewskiego.
Do zaskakującej sytuacji doszło na jednym z parkingów w Lipnicy w powiecie bytowskim. Starsze małżeństwo zaparkowało pod marketem, a 70-letni kierowca wszedł do sklepu. Po chwili pojazd z kobietą w środku zaczął się staczać, uderzając prosto w zaparkowany… policyjny radiowóz.
Po śmierci prezesa Leszka Gierszewskiego, firma Drutex zapewnia o ciągłości działania. - Współpraca z partnerami biznesowymi będzie kontynuowana na dotychczasowych zasadach - czytamy w komunikace. Firmą kieruje obecnie 3-osobowy zarząd, na czele z żoną zmarłego prezesa, Kamilą Gierszewską, pełniącą obowiązki wiceprezesa.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów