Funkcjonariusze z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Gdyni zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o kradzież z włamaniem do jednego z domów w Chwaszczynie. Ich łupem padła biżuteria warta ponad 10 tys. zł.
Mężczyzna w zielonej kurtce z kapturem wchodzi do Żabki w centrum Gdyni. Zbliża się do półki z octem, wyciąga butelkę, a następnie wstrzykuje do niej nieznaną substancję. Wysoce podejrzaną sytuację nagrano o godzinie 14.11 w poniedziałek, 5 stycznia. – Policjanci zajmują się już tym zgłoszeniem – mówi asp. sztab. Bartłomiej Sowa z KMP w Gdyni.
Gdyńscy policjanci we wtorek, 30 grudnia zatrzymali mężczyznę podejrzanego o serię włamań do domów w Gdyni. Jak informują, zebrany materiał dowodowy wskazuje, że kradzież stała się jego głównym źródłem utrzymania. Prokuratura jednak nie zgodziła się na areszt podejrzanego.
Na gdyńskim Fikakowie w niedzielę, 28 grudnia wieczorem doszło do pożaru w pustostanie. Płonął opuszczony budynek przy ul. Górniczej. W wyniku pożaru, jedna osoba została ranna – mężczyzna z poparzeniami ciała trafił do szpitala.
Trwa obława na kobietę, która nie zatrzymała się do kontroli drogowej przy al. Zwycięstwa w Gdyni. Próbując uciec, doprowadziła do stłuczki z radiowozem. Następnie uciekła. Zatrzymano za to pasażera, którego nazwisko widniało na liście poszukiwanych. Na drogach wylotowych z Gdyni ustawiono punkty kontrolne.
W Gdyni trzech mężczyzn napadło, pobiło i okradło bezbronnego człowieka. Jakby tego było mało, próbowali zmusić go do też do tego, aby dokonał dla nich kradzieży w sklepie ze sprzętem elektronicznym oraz drogerii. Zostali zatrzymani przez policję.
Mężczyzna, który w Gdyni groził ekspedientce, ubliżał jej i wykonywał gesty zabronione prawem usłyszał już prokuratorskie zarzuty. Podejrzany został oddany pod nadzór policji. Ponadto ma zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej oraz zakaz... wchodzenia do sklepu, w którym się awanturował.
We wtorek, 9 grudnia po południu agresywny mężczyzna wtargnął do sklepu przy ul. Starowiejskiej w Gdyni. Miał pretensje o mięso, które nieco wcześniej sprzedano w tym miejscu jego partnerce. Groził pochodzącej z Ukrainy ekspedientce śmiercią, wykonał też nazistowski gest. Został już zatrzymany przez policję.
Przyjął mandat, a później wyzywał funkcjonariuszy i był agresywny. Ostatecznie 47-latek został aresztowany, a za swoje zachowanie może trafić na trzy lata za kratki. To finał z pozoru błahej sprawy, kiedy w środę, 3 grudnia funkcjonariusze z Gdyni zostali wezwani w związku z zakłócaniem spokoju w jednym z mieszkań.
Prokuratura Rejonowa w Gdyni analizuje wniosek gdyńskiej policji o objęcie śledztwem pożaru parkingu Centrum Witawa w Gdyni - informuje portal trojmiasto.pl. Osiem samochodów spłonęło, kilka innych zostało uszkodzonych. Decyzji w tej sprawie jeszcze nie ma.
Zwłoki w zaawansowanym stanie rozkładu znaleziono przy ul. Sarniej w Gdyni. Policja i prokuratura prowadzą czynności, aby ustalić tożsamość i przyczyny śmierci.
Mimo sądowego zakazu zbliżania się, 40-letni mieszkaniec Gdyni wciąż nachodził swoją żonę, groził jej oraz pracownikom MOPS. Najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
Dzięki reklamom możemy codziennie publikować wiadomości z całego Pomorza całkowicie za darmo. Wyłączenie blokady reklam to realne wsparcie lokalnych mediów