Reklama Tyczka na molo Sopot 2026

Bastion św. Elżbiety z nadzorem kuratora? Zabytek tonął w śmieciach

Bastion Św. Elżbiety w Gdańsku wciąż niezagospodarowany, ale przynajmniej uprzątnięty. Po ostatnich interwencjach radnych i Urzędu Miejskiego w Gdańsku, z terenu wywieziono stertę nieczystości, m.in. butelki i puszki. Miasto chce, by nieruchomością zajął się kurator. Osoba wyznaczona przez sąd mogłaby podejmować decyzje zarządcze w sytuacji braku kontaktu z właścicielem.

Bastion św. Elżbiety wreszcie uprzątnięty

Bastion św. Elżbiety w Gdańsku znajduje się w prywatnych rękach i od dłuższego czasu popada w ruinę. Jeszcze kilka lat temu funkcjonował w nim popularny klub i restauracja „Big Johny”. Dziś pełni jedynie rolę koczowiska osób w kryzysie bezdomności. Dotychczasowe próby zmiany zagospodarowania nieruchomości spełzły na niczym. Pojawiały się mniej lub bardziej udane koncepcje rozbudowy obiektu, dzięki którym do bastionu miało wrócić życie. Jedną z opcji było nabudowanie lekkiej konstrukcji imitującej dawny nasyp. Plany pozostały jednak na papierze. W sprawie zabytku oraz terenu sąsiadującego z Nowym Ratuszem regularnie interweniują radni. W ub. roku interpelacje w tej sprawie kierowały do władz miasta radne Kamila Błaszczyk oraz przewodnicząca Agnieszka Owczarczak. W minionych dniach, z wnioskami o ponaglenie właściciela do uporządkowania terenu, wystąpili radni Przemysław Majewski oraz Andrzej Skiba. Po interwencji, przy bastionie pojawił się kontener i ekipa sprzątająca

CZYTAJ TEŻ: Konserwator zabytków: Deweloper nie idzie po to, by grabić i palić

- Udało się. Bastion św. Elżbiety sprzątany ze śmieci. Od wielu miesięcy zabytkowy obiekt w samym centrum miasta, tonął w odpadach, a niedawno był miejscem przebywania bezdomnych. Dziś od rana trwa oczyszczanie miejsca, są pracownicy, są kontenery i worki na śmieci. O to chodziło. Dziękuję radnym, które też w tej sprawie interweniowały – napisał w mediach społecznościowych radny Majewski.

Miasto chce wyznaczenia kuratora

Urząd miasta przekonuje, że w sprawie nieruchomości interweniuje regularnie. W lipcu 2023 r. straż miejsca miała zwrócić się do pomorskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków z apelem o działania administracyjne zapobiegające dalszej degradacji zabytku. W sierpniu ubiegłego roku do PWKZ trafiło podobne pismo z wydziału środowiska Urzędu Miejskiego w Gdańsku, ale pozostało bez odpowiedzi. Na próby kontakty nie reagował także właściciel, dlatego miasto skierowało sprawę do sądu.

- W listopadzie 2023 r, podczas rutynowej kontroli, straż miejska zastała na miejscu osobę podającą się za prokurenta spółki. Twierdził, że sprawdzał możliwość zabezpieczenia działki – mówi Paulina Chełmińska z referatu prasowego urzędu miejskiego. - W związku z ograniczoną możliwością kontaktu z właścicielem terenu oraz brakiem reakcji na pisma, z początkiem tego roku wydział środowiska wystąpił do sądu o ustalenie kuratora terenu.

W związku z ograniczoną możliwością kontaktu z właścicielem terenu oraz brakiem reakcji na pisma, z początkiem tego roku wydział środowiska wystąpił do sądu o ustalenie kuratora terenu.

Paulina Chełmińska / Urząd Miejski w Gdańsku

W przypadku wykazania, że nie jest znane miejsce pobytu właściciela, sąd może wyznaczyć do zarządzania nieruchomością kuratora. Zakres jego uprawnień może być różny i ograniczyć się do ustalenia miejsca pobytu i poinformowania właściciela o bieżących sprawach dotyczących jego nieruchomości.

Radny: miasto koresponduje z właścicielem

Radny Majewski twierdzi, że miasto miało kontakt z właścicielem, czego dowodem mają być materiały przekazane w listopadzie ub. roku członkom komisji zagospodarowania przestrzennego rady miasta. Z dokumentacji wynika, że właściciel zwrócił się do urzędu z pytaniami o możliwość zmiany planu zagospodarowania przestrzennego i otrzymał odpowiedź od Piotra Grzelaka, wiceprezydenta ds. zrównoważonego rozwoju i inwestycji. Pytany o tę sprawę urząd miasta, informuje, że wszystkie pisma wysyłane do właściciela w ostatnim czasie pozostawały bez odpowiedzi. Jedyną próbą nawiązania kontaktu z jego strony, było wspomniane przez radnego pismo z pytaniami o plan przestrzenny.

Obiekt znany w Gdańsku pod nazwą Bastion Św. Elżbiety, to niewielki fragment fortyfikacji miasta, które od XVI w. osłaniały Stare Miasto od zachodu. Widoczne z Wałów Jagiellońskich pozostałości budowli to dawne kazamaty, odsłonięte w II połowie XIX w. po rozbiórce nasypów ziemnych. Skarpy usuwano z racji malejącej roli dawnych fortyfikacji, ale również potrzeby dalszego rozwoju miasta.


tekst alternatywny
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Ziaja kuracja peptdowa
Reklama Tyczka na molo Sopot 2026
Reklama Ziaja kuracja peptdowa