Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

NIK krytycznie o ochronie przeciwpowodziowej Żuław. "Wody Polskie łamały prawo"

Najwyższa Izba Kontroli szczegółowo sprawdziła, czy Wody Polskie skutecznie działają na rzecz zwiększenia ochrony Żuław przed zagrożeniem powodziowym. Wnioski nie napawają optymizmem.
NIK krytycznie o ochronie przeciwpowodziowej Żuław. "Wody Polskie łamały prawo"
Wrota sztormowe na Tudze - jedna z inwestycji hydrotechnicznych zrealizowanych w ostatnich latach, już pokazały swoją przydatność

Autor: Wody Polskie

Podstawowe ustalenia wynikające z raportu NIK w sprawie Żuław sprowadzają się do wytknięcia braku realizacji wielu kluczowych inwestycji w dziedzinie zabezpieczenia przeciwpowodziowego. Przyczyną jest brak funduszy. Taka sytuacja oznacza jednak ryzyko katastrofy w postaci zalania dużej części Żuław i aglomeracji gdańskiej. NIK wskazała też jako odrębny problem coraz liczniejsze siedliska bobrów, niszczących infrastrukturę przeciwpowodziową. 

CZYTAJ TEŻ: Krytyczny raport NIK ws. ochrony Półwyspu Helskiego

NIK: Żuławy zagrożone powodzią, brak ochrony

Truizmem jest stwierdzenie, że dla regionu Żuław i delty Wisły, gdzie z jednej strony wiele jest obszarów depresji, z drugiej gęste zaludnienie, prawidłowe działanie urządzeń hydrotechnicznych ma kapitalne wręcz znaczenie. Tymi urządzeniami administrują powstałe w 2018 roku Wody Polskie. To wały przeciwpowodziowe, dziewięć stopni wodnych, pięć wrót przeciwsztormowych, pięć zapór, aż 545 ostróg na żuławskim odcinku Wisły, dwie kierownice ujścia Wisły do Zatoki Gdańskiej, 98 stacji pomp oraz 429 kanałów wodnych. Konkluzja NIK wynikająca z ostatniej kontroli – ochrona przeciwpowodziowa Żuław realizowana przez Wody Polskie nie osiągnęła wystarczającego poziomu.

Co ciekawe, ta krytyczna ocena została wystawiona mimo wydatkowania w trakcie ostatnich lat (do końca czerwca 2023 roku) ponad 221 milionów złotych na rozmaite inwestycje. To przede wszystkim wybudowanie czterech nowych lodołamaczy dla zimowej osłony przed powodziami zatorowymi na Dolnej Wiśle. Ponadto wybudowanie nowych wrót przeciwsztormowych na rzece Tudze dla ochrony Nowego Dworu Gdańskiego i okolicznych terenów przed powodzią sztormową. Na Wiśle odbudowano 19 ostróg, odcięto koryto Kanału Wysokiego od Kanału Piaskowego, wyremontowano wały rzeki Fiszewki, przebudowano dwie stacje pomp. Całkiem sporo, lecz wciąż o wiele za mało.

NIK: Wody Polskie łamały prawo

- Zrealizowane przedsięwzięcia nie zredukowały w zadowalającym stopniu ryzyka powodzi w Delcie Wisły. Skuteczne zarządzanie tym ryzykiem wymaga długofalowych, kierunkowych i celowych działań na rzecz rozwoju i modernizacji infrastruktury przeciwpowodziowej na Żuławach. Brak realizacji koniecznych zadań inwestycyjnych nastąpił z powodu niezapewnienia dostatecznego finansowania – łączna kwota niedoboru przekracza 1 miliard złotych. Takich niezrealizowanych zadań, uznanych za priorytetowe dla ograniczenia ryzyka powodziowego, przewidzianych dla Żuław w Programie Planowanych Inwestycji (PPI) Wód Polskich, było aż 89 na 95 – czytamy w raporcie pokontrolnym NIK.

Dokument zawiera także wskazania, co jest najpilniejsze do zrobienia. To odbudowa kolejnych ostróg na Wiśle, bez której postępować będzie erozja wałów, mogąca wręcz uniemożliwić pracę lodołamaczy. Aż 528 ostróg spośród 545 na tym odcinku nie przechodziło obowiązkowych kontroli technicznych! Przerwanie wałów rzeki w naszym regionie oznaczałoby nie tylko zagrożenie dla życia wielu tysięcy mieszkańców aglomeracji Gdańska, także straty w infrastrukturze szacowane na 3,8 miliarda złotych. Do tego skażenie środowiska po zalaniu hałd i składowisk substancji chemicznych, oczyszczalni ścieków czy rafinerii. 

ZOBACZ TAKŻE: Rajd rowerowy przejechał przez Żuławy dla przypomnienia o kryzysie klimatycznym

- Bez wymaganych zezwoleń eksploatowano m.in. 24 stacje pomp służące do odwadniania 42,1 tys. ha terenów w regionie żuławskim. Tym samym Wody Polskie, które odpowiadają w Polsce za zgodne z przepisami korzystanie z wód, same łamały prawo w tym zakresie. Podobnie bez wymaganych zezwoleń użytkowano stopnie wodne: Gdańska Głowa na Szkarpawie i Przegalina na Martwej Wiśle – taki „kwiatek” znalazła NIK.

Pocieszające w tym wszystkim, że 91 proc. stacji pomp znajduje się w dobrym stanie. Na 193 odcinki rzek i kanałów tylko na czterech budowle hydrotechniczne znajdowały się w stanie niedostatecznym. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Bodek 22.04.2024 11:25
Jakoś brakuje mi tu stanowiska Wód Polskich.

Roman 21.04.2024 17:39
To nie Wody Polskie łamały prawo, to ludzie odpowiedzialni za funkcjonowanie tej rządowej władzy publicznej. To Minister oraz podległy prezes, wiceprezesi, dyrektorzy departamentów, dyrektorzy rzgw, zz, nadzorów wodnych już nie.

Reklama
Reklama
Reklama