Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

„Żółć”. Będzie kolejna powieść Małgorzaty Oliwii Sobczak

Małgorzata Oliwia Sobczak z Trójmiasta, jedna z najpopularniejszych autorek kryminałów, wydaje kolejną powieść z serii „Kolory zła”. Tym razem będzie to "Żółć". Premiera 15 maja. Wkrótce na Netfliksie zobaczymy też sfilmowaną „Czerwień” – debiutancką książkę tej autorki, z Mają Ostaszewską i Jakubem Gierszałem.
Małgorzata Oliwia Sobczak, Żółć
"Żółć" Małgorzaty Oliwii Sobczak to czwarta powieść z cyklu "Kolory zła"

Autor: Iwona Wojdowska | archiwum autorki

„Żółć” Małgorzaty Oliwii Sobczak. Premiera 15 maja

Po debiucie „Czerwieni” mówiono o niej „nowa gwiazda kryminału”. Ta powieść, pochodzącej z Trójmiasta autorki Małgorzaty Oliwii Sobczak narobiła przed kilkoma laty medialnego hałasu. Debiut kryminalny był strzałem w dziesiątkę. „Czerwień”, oceniono jako jeden z najlepszych kryminałów ostatnich lat. Kolejne pozycje z tego cyklu tylko potwierdzały talent autorki. I rzeczywiście, po kilku latach Oliwia Sobczak zadomowiła się w kryminale na dobre. Teraz wraca z czwartym tomem z serii „Kolory zła”, który zatytułowała „Żółć”. 

CZYTAJ TEŻ: „Wyrobisko”, czyli kryminalny duet Sobczak - Przydryga i trup w kopalni

W „Żółci” prokurator Leopold Bilski ponownie wraca do Sopotu, gdzie po raz kolejny będzie musiał rozwikłać zagadkę tajemniczych morderstw i odkryć tajemnice mrocznych ulic tego miasta. 

W wynajmowanym mieszkaniu odnalezione zostają zwłoki mężczyzny z podciętymi żyłami. Ślady kryminalistyczne wskazują, że nie było to samobójstwo, a nad wyraz okrutna zbrodnia, której ofiara – prowadzący szkołę uwodzenia Błażej Konarski – do końca zachowała świadomość. Prokurator Leopold Bilski wraz z policjantami Pająkiem i Kitą próbują dotrzeć do prawdy. W toku śledztwa wychodzą na jaw liczne sekrety o denacie oraz dręczonych przez niego kobietach – rzeźbiarce z darem synestezji oraz pewnej popularnej instatrenerce. Tropy śledcze się mnożą, prowadzą do gangu samochodowego, nielegalnych substancji, klubów nocnych i przemocowych związków. A także tajemniczych włosków odnalezionych na ciele denata.

(fot. materiał prasowy | WAB)

Marcin Meller, który jest fanem powieści Sobczak mówi, że jest tu wszystko po sobczakowemu: solidnie zdokumentowane, napisane z pasją, która udziela się czytelnikowi. No i ta miłość do Trójmiasta, a przede wszystkim do Sopotu... Świetna rozrywka – zachwala. 

Netflix ekranizuje "Czerwień". W rolach głównych Ostaszewska i Gierszał

Małgorzata Oliwia Sobczak to także pierwsza z Trójmiasta autorka, której kryminał został sfilmowany. Premiera już wkrótce. To wspomniana „Czerwień” z cyklu „Kolory zła”. 

Film pojawi się na platformie Netflix. W Trójmieście kręcono do niego zdjęcia. W rolach głównych zobaczymy Maję Ostaszewską i Jakuba Gierszała. 

Sama autorka w rozmowie z nami opowiadała, jak wpadła na pomysł tego kryminału. 

- Pamiętam to jak dziś: wiosna 2017 roku, godzina 19. Robiłam kolację w mojej kawalerce w Sopocie. W tle leciał program informacyjny. I nagle usłyszałam: płaszcz z ludzkiej skóry wyłowiony z Wisły - nierozwiązana zagadka sprzed lat. Chodziło o sprawę tzw. Kuśnierza z 1998 roku, który zamordował w Krakowie 23-letnią studentkę religioznawstwa, zdjął z niej skórę i uszył z jej części ciała makabryczny „płaszcz”. Po wielu latach sprawcą okazał się mężczyzna, który pracował w Instytucie Zoologii w Krakowie, skąd go wyrzucono, bo zabił im wszystkie króliki. Okazało się, że przez niemal 20 lat chodził na grób swojej ofiary, studentki, i zapalał jej znicze. Ta sprawa była bodźcem. Mąż spał, pies też, a ja do 4 nad ranem czytałam o tej makabrycznej zbrodni. Nad ranem miałam pomysł na „Czerwień”.

ZOBACZ TAKŻE: Gierszał i Ostaszewska w "Czerwieni" trójmiejskiej pisarki 

Nie chciała tej historii oczywiście powielać. Ale wznowiona sprawa sprzed lat zaintrygowała ją do skonstruowania własnej fabuły, w której przeplata się przeszłość i teraźniejszość. Wykorzystała też jeden element związany z oskórowaniem. W jej książce pojawia się motyw czerwieni wargowej.

Reżyserem filmu jest Adrian Panek, który wspólnie z Łukaszem M. Maciejewskim napisał także scenariusz. W rolach głównych zobaczymy Maję Ostaszewską, wcielającą się w postać sędzi, Heleny Boguckiej, szukającej sprawiedliwości po stracie córki, oraz Jakuba Gierszała w roli nieustępliwego prokuratora, Leopolda Bilskiego. 

Małgorzata Oliwia Sobczak przyznaje, że film na podstawie jej książki, to dla niej niesamowite przeżycie. I dopiero teraz do niej dociera, że ten filmowy sen się urzeczywistnia.

- Kiedy w wywiadach padało pytanie, jakich aktorów widziałabym w ekranizacji mojego kryminału, zawsze odpowiadałam, że do roli Boguckiej najlepsza byłaby albo Danuta Stenka, albo Maja Ostaszewska. Obie pod względem wizualnym i osobowościowym pasują do wizerunku mojej bohaterki. Mają tę potrzebną charyzmę. Ale w przypadku Jakuba Gierszała byłam mocno zaskoczona. Nie przypomina fizycznie mojego bohatera. Bilski to mężczyzna ciemnowłosy, z brodą, o piwnych oczach. Nie miałam jednak swojego typu filmowego bohatera. I kiedy dowiedziałam się, że to będzie Jakub Gierszał, byłam totalnie zaskoczona, ale pozytywnie. Bo ja kocham Jakuba Gierszała od chwili, kiedy zobaczyłam go w filmie „Wszystko co kocham”. To także niezwykle charyzmatyczny aktor, który ma w sobie niesamowity seksapil, a w dodatku potrafi się na ekranie genialnie przeobrazić w każdą postać – mówi autorka „Czerwieni”.

Film jest już gotowy i czeka na premierę. Pierwsze głosy od tych, którzy „Czerwień” widzieli, są takie, że to prawdziwa, filmowa petarda z Sopotem w tle. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama