Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Słupsk: Zbierali na rehabilitację, wspomogli też szpital

Dzięki inicjatywie Jakuba Chmielowca i Marcina Pluty Oddział Położniczo-Ginekologiczny Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku wzbogacił się o nowe urządzenie KTG. I już spełniło ono swoją rolę.
Słupsk: Zbierali na rehabilitację, wspomogli też szpital
Dzięki inicjatywie Jakuba Chmielowca i Marcina Pluty Oddział Położniczo-Ginekologiczny Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Słupsku wzbogacił się o nowe urządzenie KTG

Autor: Szpital w Słupsku

Od kilku lat sportowiec i trener personalny Marcin Pluta organizuje w Słupsku akcję „Siła dla Chmiela” i zbiera pieniądze na rehabilitację swojego kuzyna i przyjaciela rapera Jakuba Chmielowca, który w wyniku wypadku ma porażenie czterokończynowe i jest sparaliżowany. Zebrane pieniądze za każdym razem przeznaczane były na roczną rehabilitację Jakuba, a nadwyżkę panowie przekazywali na rehabilitację innych osób - dzieci i dorosłych z niepełnosprawnościami.

Celem tegorocznej zbiórki było zebranie 30 tysięcy złotych na kolejny rok rehabilitacji Jakuba. Ale dodatkowo panowie postanowili założyć dodatkowy cel – zakup inkubatora na oddział neonatologii słupskiego szpitala. Co prawda udało się zebrać dodatkowe 30 tys. zł, ale to nie wystarczyło na pokrycie kosztów zakupu inkubatora. Dlatego za te pieniądze kupiono inne urządzenie potrzebne na oddziale Położniczo-Ginekologicznym – aparat KTG do monitorowania czynności serca płodu i skurczów mięśnia macicy.

Aparat już trafił do szpitala i - jak się okazuje - już się przydał. - Dzięki czujności lekarzy i sprzętowi KTG nasza księżniczka jest już z nami – komentuje jedna ze szczęśliwych mam.

Urządzenie KTG trafiło do szpitala w ramach podziękowania za pracę personelu tego oddziału, na którym na świat przychodzą dzieci mieszkańców Słupska i regionu. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
GOŚĆ 19.05.2024 11:19
W Gnieźnie i okolicach klienci DPSu mają ukończone szkoły specjalne i podstawowe. Inne szkoły to wyjątki.

Reklama