Po raz kolejny Jarmark Bożonarodzeniowy w Gdańsku przekonał mieszkańców i turystów ze świata, że zasługuje na miano najlepszego jarmarku w Europie. Jarmark zakończył się 23 grudnia. Tegoroczne świętowanie udowodniło, że to nie tylko miejsce zakupów i świątecznych smaków, ale przede wszystkim przestrzeń spotkań, twórczej wymiany, integracji różnych pokoleń i dzielnic. Choć dokładna liczba gości znana będzie za mniej więcej za miesiąc, to już teraz można stwierdzić, że ich liczba była porównywalna do tej sprzed roku – około 1,3 mln.
CZYTAJ TEŻ: Grand Prix Jarmarku Bożonarodzeniowego przyznane! Oto najlepsi wystawcy
Po pierwsze ekologia i innowacje
Po raz pierwszy wprowadzono system kubeczków kaucyjnych. Porcelanowe, wyprodukowane specjalnie na tę edycję przez Zakład Porcelany Lubiana, podkreśliły regionalny charakter wydarzenia. Każdy mógł wypić grzany napój w pięknym, trwałym naczyniu, wpłacając kaucję 30 zł i decydując później, czy zabrać kubek do domu, czy odzyskać wpłatę. Oczywiście to nie był wymóg, bo kupujący mogli też zdecydować, że wybierają kubki papierowe. I choć cena kaucji wzbudziła mieszane uczucia, to ostatecznie rozwiązanie spotkało się z dobrym przyjęciem, bo goście jarmarku zdecydowali się zatrzymać ponad 16 tysięcy kubków. Sprzedano także 7 tys. kubków kolekcjonerskich, które w tym roku wyjątkowo były w czterech kolorach. Część dochodu z kubków została przeznaczona na Fundację Hospicyjną.

Po drugie jarmarkowe hity
Dla odwiedzających hitem był nowy Zakątek Szekspirowski, w którym, poza specjalną bramą, znajdowała się również ławeczka Romea i Julii – instaspot, z którego zdjęcia często pojawiały się w różnych mediach społecznościowych. Odwiedzający pozowali również z nową iluminacją – Misiem w szaliku, choinką ubraną w weneckie maski, 5-metrowymi aniołami czy reniferami w parku przy ul. Zbytki. Niemal od początku grudnia można było również odwiedzić miasteczko Disneya, które po raz pierwszy zagościło na gdańskim jarmarku.
Po trzecie smaki i zapachy
Tegoroczny Jarmark Bożonarodzeniowy to niepowtarzalne smaki 22 kuchni świata. Wśród jarmarkowych hitów znalazły się: gofry kanadyjskie, truskawki dubajskie, włoskie calzone czy wieprzowina z rożna. Największym hitem okazały się wyroby z wełny alpak z lokalnej hodowli – czapki, szale i koce przyciągały spragnionych ciepła jarmarkowych gości.
W pierwszy weekend jarmarku odbyły się Smaki Pomorza, które łączyły ponad 20 stoisk z regionalnymi i ekologicznymi produktami, w tym bio żurkiem, serami, wędlinami, rybami, miodami, i tradycyjnymi ciastami.
ZOBACZ TAKŻE: Kontrowersje wokół kubków promujących świąteczny jarmark w Gdańsku. "Błąd graficzny"

Po czwarte międzynarodowo
Zdobyty przed rokiem tytuł Best Christmas Market 2025 sprawił, że na jarmarkowych uliczkach słychać było wiele języków świata, wśród których dominowały: angielski, niemiecki, szwedzki, norweski czy hiszpański. Jarmark odwiedzili także dziennikarze m.in. z Hiszpanii czy Austrii, a także influencerzy z Hiszpanii, Kanady oraz Stanów Zjednoczonych. Z wizytą pojawili się również organizatorzy jarmarku bożonarodzeniowego w stolicy Finlandii – z Helsinek.
Po piąte charytatywnie
Jarmark był także miejscem wielu akcji społecznych. Dzięki stoisku GPEC (świąteczny instaspot na Targu Węglowym), Fundacji Hospicyjnej (zbiórka na terenie Jarmarku) oraz organizatorom Jarmarku (kubki kolekcjonerskie) udało się zebrać ponad 63 tys. złotych na pomoc potrzebującym z Fundacji Hospicyjnej, a akcja „Misie ratują Rysie” wsparła Fundację LYNX kwotą 8 500 zł. Podczas zbiórki DKMS aż 190 osób zarejestrowało się jako potencjalni dawcy szpiku. Te akcje udowadniają, że okres przedświąteczny to dobry czas dzielenia się dobrem, który już 24 grudnia, w Zbrojowni Sztuki zakończyła tradycyjna wigilia dla osób bezdomnych i ubogich organizowana przez gdańskich restauratorów, duszpasterstwo akademickie “Górka” oraz harcerzy.
Jarmark wróci za rok.























Napisz komentarz
Komentarze