W nocy z poniedziałku na wtorek zapaliło się poddasze budynku mieszkalnego przy ul. Wita Stwosza. Ogień bardzo szybko rozprzestrzenił się na trzy sąsiednie domy znajdujące się w zwartej zabudowie. Dwa budynki spłonęły doszczętnie, w dwóch pozostałych spaliły się poddasza, ale w wyniku akcji gaśniczej i dymów pożarowych ucierpiały też partery. W domach mieszkało łącznie osiem osób, w tym dwoje dzieci. Na szczęście, nikt z mieszkańców nie odniósł obrażeń. Lokatorzy zdążyli się ewakuować z zagrożonych domów. Niestety, na tym ich szczęście się kończyło.
Ich przyszłość legła w gruzach. Stracili wszystko na co pracowali – cały dobytek jeśli nie strawił ogień to uległ zniszczeniu w wyniku działań gaśniczych.
- Zwracamy się z prośbą o pomoc w zebraniu środków na odbudowę dachu i doprowadzenie domu do stanu, w którym będziemy mogli w nim zamieszkać – apelują pogorzelcy oraz ich rodziny. - Pożar całkowicie strawił dach i poddasze. To, czego nie zabrał ogień, zostało zalane wodą podczas akcji gaśniczej. Do wymiany jest cała więźba dachowa. Konieczne jest deskowanie, ocieplenie, odbudowa komina. Potrzebujemy blachodachówkę do naprawy dachu.

To nie koniec potrzeb. Ocieplenie domów zostało spalone do gołych ścian. We wnętrzu domów obraz nędzy i rozpaczy - spalone ściany, instalacja elektryczna, podłogi...
- Woda zniszczyła sufity i ściany na niższych piętrach, komin oraz schody – wymieniają poszkodowani. - Straciliśmy praktycznie wszystko: meble, łóżka, biurka, sprzęt RTV i AGD oraz znaczną część ubrań i rzeczy osobistych.
Założona na portalu zrzutka.pl zbiórka opiewa na 100 tys. zł. Ta kwota to takie niezbędne minimum, żeby rodziny mogły wrócić do swoich domów. Wszyscy poszkodowani w pożarze podkreślają, że na chwilę obecną liczy się czas.
- Pieniądze są nam potrzebne na uprzątnięcie zgliszcz oraz demontaż i utylizację spalonych materiałów – mówią pogorzelcy. - Trzeba kupić materiały budowlane na nową konstrukcję dachu i poszycie. Konieczny jest remont wnętrz. Nowe instalacje, odświeżone ściany, sufity, podłogi oraz izolacja są nieodzowne, żebyśmy mogli jak najszybciej wrócić do domu.

Pokaźną sumę potrzeba na bieżące wydatki związane z zabezpieczeniem budynku przed opadami.
- Nie prosimy o litość, ale o wsparcie w tej kryzysowej sytuacji – mówi Dawid Karolczyk, jeden z poszkodowanych. - Liczy się każda kwota – każda wpłata przybliża nas do odbudowy życia, które legło w gruzach w jedną noc.
Dawid Karolczyk z rodziną z góry dziękuje za każdą pomoc i udostępnienie zbiórki.
Trwają internetowe zbiórki. Też możesz pomóc




![Policyjny radiowóz driftował na rondzie w Słupsku? Jest stanowisko komendy [FILM] Policyjny radiowóz driftował na rondzie w Słupsku? Jest stanowisko komendy [FILM]](https://static2.zawszepomorze.pl/data/articles/sm-16x9-drift-slupsk-1767694266.png)


















Napisz komentarz
Komentarze