Na Noworoczne Budzenie Gdańszczan, po raz dziewiąty, zaprosili wszystkich chętnych członkowie Grupy Rekonstrukcji Historycznej Biały Orzeł oraz Pirat Daniel z Motławy.

Co niektórzy uczestnicy tego wydarzenia przeżyli deja vu. Na progach Dworu Artusa pojawili się ludzie ubrani w dawne mundury i stroje, dzierżący w dłoniach karabiny. Jak się okazało broń była nieodzownym atrybutem, aby obudzić wszystkich odsypiających jeszcze sylwestrowe hulanki.
ZOBACZ TEŻ: Gdański Sylwester. Gdańszczanie witali nowy rok z Natalią Kukulską i Noviką
Zaproszenie na Noworoczne Budzenie Gdańszczan było skierowane do wszystkich osób. Im więcej osób odwiedzających i to najlepiej wyposażonych we wszelkiego rodzaju dzwonki, dzwoneczki i inne „przeszkadzajki” tym donośniejsze budzenie. Dlatego można było przyjść z najrozmaitszymi instrumentami oraz urządzeniami do wydawania dźwięków.
Jak co roku, organizatorzy są pewni, że ta noworoczna pobudka dotarła znad Bałtyku aż po same Tatry, budząc po drodze wszystkich rodaków!























Napisz komentarz
Komentarze