Reklama Praca

Ustka bez nocnych dyżurów aptek. Mieszkańcy muszą jeździć po leki do Słupska

Ponad tysiąc mieszkańców podpisało petycję w sprawie przywrócenia nocnych dyżurów aptek w Ustce. Najbliższa całodobowa apteka znajduje się w oddalonym o 20 kilometrów Słupsku, co dla wielu osób stanowi poważny problem.
Ustka bez nocnych dyżurów aptek. Po leki muszą jeździć do Słupska
Samanta Nowińska, ustecka radna powiatowa złożyła petycję o przywrócenie nocnych dyżurów aptek w Ustce

Autor: Nowicka Samanta

Mieszkańcy Ustki walczą o nocne dyżury aptek

Problem z nocnymi dyżurami aptek w Ustce istnieje od 2023 roku, kiedy rada powiatu słupskiego na wniosek usteckich aptekarzy podjęła uchwałę w sprawie zniesienia tych dyżurów. Od tamtej pory apteki są czynne jedynie do godziny 21. W niedzielę i święta oraz w godzinach nocnych mieszkańcy Ustki i okolicznych miejscowości muszą jeździć po leki do Słupska. W nocy nie ma niestety żadnej komunikacji zbiorowej między miastami, co powoduje, że wiele osób w potrzebie jest dosłownie wykluczonych. Teraz samorządowcy z Ustki chcą przywrócenia nocnych i świątecznych dyżurów. Walczy o to między innymi radna powiatowa z Ustki Samanta Nowińska. 

- Tuż przed rozpoczęciem XXX sesji Rady Powiatu, złożyłam petycję w sprawie przywrócenia nocnych dyżurów aptek w naszym mieście. Niemal tysiąc podpisów udało się zebrać w rekordowo krótkim czasie - mówi ustecka radna. - Ten stos dokumentów to dla mnie coś więcej niż tylko nazwiska na kartce. To blisko tysiąc historii: matek martwiących się o chore dzieci, seniorów potrzebujących pilnych leków i kuracjuszy, którzy w naszym uzdrowisku powinni czuć się bezpiecznie o każdej porze.

CZYTAJ TEŻ: Ustka na razie bez drugiej karetki. Decyzja nie jest jednak ostateczna

Dlaczego zlikwidowano nocne dyżury aptek?

Zarząd Powiatu Słupskiego trzy lata temu tłumaczył swoją decyzję wnioskiem aptekarzy z Ustki, którzy musieli prowadzić nocne dyżury choć z aptek korzystało niewiele osób. Aptekarze musieli sami ponosić koszty utrzymania pracowników i obiektów. Powiat Słupski nie ma możliwości dofinansowania tego rodzaju działalności w własnego budżetu. 

Sytuacja zmieniła się w 2024 roku, gdy wprowadzono nowe zasady finansowania nocnych dyżurów. Obecnie koszty pokrywa Narodowy Fundusz Zdrowia. Mimo to samorządy nie mają obowiązku wprowadzania nocnych dyżurów - jest to jedynie możliwość.

Po wnioski radnej Nowickiej powiatowi samorządowcy obiecali, że ponownie przyjrzą się sprawie. 

- Odbyliśmy już jedno spotkanie z władzami Ustki i usteckimi aptekarzami oraz samorządowcami i widzimy skalę problemu - mówił na ostatniej sesji rady powiatu słupskiego starosta Paweł Lisowski - Liczba osób, które podpisały się pod petycją również wskazuje na wagę sytuacji. W najbliższym czasie planuję spotkanie z przedstawicielami Narodowego Funduszu Zdrowia z Gdańska, gdzie poruszymy ten temat. Myślę, że każda godzina wydłużonego dyżuru w Ustce będzie z korzyścią dla mieszkańców.

Wiadomo, że w maju, w Ustce, ma się odbyć w tej spawie kolejne spotkanie gdzie bedą przedstawione już konkretne propozycje. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama Festiwal Kultury Ocalonej 2026