Ciekawe, czy wiedział, że jest rówieśnikiem Gdyni? Przyszedł na świat równo sto lat temu, w Krakowie, ale to w Gdyni, by tak rzec, narodził się teatralnie. Przyjeżdża tu chwilę po swoich 20 urodzinach.
Jest rok 1946. Na Wybrzeżu pojawia się wielki Iwo Gall, reżyser, scenograf i pedagog, wizjoner teatru, przywozi ze sobą grupę młodych aktorów, swoich studentów z czasu okupacji. Wśród nich są m.in. słynni potem aktorzy polskiej sceny: Ludwik Benoit, Renata Kossobudzka, Maciej Maciejewski, Barbara Krafftówna i właśnie Bronisław Pawlik. Gmach na Targu Węglowym leży w gruzach. Aktorzy grają na scenie w Gdyni, w budynku przy Placu Grunwaldzkim, zwanym „Stodołą”. Ich pierwsza premiera to „Homer i Orchidea” Tadeusza Gajcego. W spektaklu, który w historii Teatru Wybrzeże jest pierwszym, Pawlik gra Hippiasza, krytycy wyróżniają go, piszą, że „jest świetny w swej chłopięcości”…

Potem przychodzą kolejne role. Stare recenzje teatralne podkreślają jego prostotę wyrazu i silny akcent dramatyczny.
Po śmierci Bronisława Pawlika, w 2002 roku, jego koledzy z tamtych lat opowiadali mi, że był koleżeński. I pracowity. Na pewno niezwykle uzdolniony. Mówili, że jego solidne aktorstwo wyrosło właśnie na tej gdyńskiej szkole Galla. Że tam zaczęła się jego, Pawlika legenda.
PRZECZYTAJ TEŻ: Zbigniew Cybulski ostatni raz na deskach Teatru Wybrzeże. 65. rocznica
W tamtym gdyńskim teatrze wszystko robili wspólnie wpatrzeni w Mistrza Iwo Galla. Ów siedział w swoim maleńkim dyrektorskim gabineciku, w którym hulał nadmorski wiatr, głowę osłaniał przed nim czerwonym tureckim fezem. Teatr był nieogrzewany, na premierze „Homera i Orchidei” była temperatura zamarzającej wody. Cóż z tego, skoro rozgrzewał ich entuzjazm, poczucie misji i po prostu młodość. Nie przeszkadzało nocowanie na siennikach wypychanych słomą, ani dyżury w kuchni... Żyli tylko teatrem.
„Są pełni optymizmu i entuzjazmu” - notuje Malwina Szczepkowska. „Mają poza sobą czarną noc hitleryzmu, kiedy ich praca była jeszcze formą protestu przeciw czasom nieludzkim, mają za sobą pierwszy rok wolności, kiedy to wszyscy wszystko czynili z zapałem i radością, a ludzie w podartych butach i unrrowskich szmatach uśmiechali się do siebie z samej radości tego, że żyją”.
CZYTAJ TEŻ: Kartka z kalendarza. Kalina Jędrusik skończyłaby 95 lat, debiutowała w Gdyni
Z Gdyni wyjechał w 1949 roku. Po latach mówił: „Aktorstwo jest uniesieniem i uziemieniem równocześnie, wyładowaniem złych i dobrych cech w człowieku – we wspólnocie z publicznością…”

***
Bronisław Pawlik (1926-2002). Zapamiętamy go jako Rzeckiego w „Lalce”, telewizyjnym serialu Ryszarda Bera według „Lalki” Prusa, ale też z filmów Stanisława Barei. Jego kariera to ponad sto ról filmowych. Przede wszystkim jednak wybitne kreacje teatralne. „Chaplinowski wdzięk” Pawlika pokochał też kabaret. Rozśmieszał w Kabarecie Starszych Panów, w Dudku, czy Szpaku.





![Policyjny radiowóz driftował na rondzie w Słupsku? Jest stanowisko komendy [FILM] Policyjny radiowóz driftował na rondzie w Słupsku? Jest stanowisko komendy [FILM]](https://static2.zawszepomorze.pl/data/articles/sm-16x9-drift-slupsk-1767694266.png)











![Tak maturzyści z IV LO w Gdańsku bawili się na swojej studniówce! [ZDJĘCIA] Tak Maturzyści z IV LO w Gdańsku bawili się na swojej studniówce! [ZDJĘCIA]](https://static2.zawszepomorze.pl/data/articles/sm-16x9-tak-maturzysci-z-iv-lo-w-gdansku-bawili-sie-na-swojej-studniowce-zdjecia-1767971112.jpg)






Napisz komentarz
Komentarze