Reklama Energa włącza ciekawość świata
Reklama

Wybitny aktor był rówieśnikiem Gdyni. Tu też zaczynał swoją karierę

Bronisław Pawlik (1926-2002) zagrał ponad setkę ról filmowych, ról, które przyniosły mu popularność. Ale był przede wszystkim wybitnym aktorem teatralnym. Legendą.
Wybitny aktor był rówieśnikiem Gdyni. Tu też zaczynał swoją karierę
Bronisław Pawlik w spektaklu "Homer i Orchidea", Teatr Wybrzeże, 1946

Autor: Edmund Zdanowski

Ciekawe, czy wiedział, że jest rówieśnikiem Gdyni? Przyszedł na świat równo sto lat temu, w Krakowie, ale to w Gdyni, by tak rzec, narodził się teatralnie. Przyjeżdża tu chwilę po swoich 20 urodzinach. 

Jest rok 1946. Na Wybrzeżu pojawia się wielki Iwo Gall, reżyser, scenograf i pedagog, wizjoner teatru, przywozi ze sobą grupę młodych aktorów, swoich studentów z czasu okupacji. Wśród nich są m.in. słynni potem aktorzy polskiej sceny: Ludwik Benoit, Renata Kossobudzka, Maciej Maciejewski, Barbara Krafftówna i właśnie Bronisław Pawlik. Gmach na Targu Węglowym leży w gruzach. Aktorzy grają na scenie w Gdyni, w budynku przy Placu Grunwaldzkim, zwanym „Stodołą”. Ich pierwsza premiera to „Homer i Orchidea” Tadeusza Gajcego. W spektaklu, który w historii Teatru Wybrzeże jest pierwszym, Pawlik gra Hippiasza, krytycy wyróżniają go, piszą, że „jest świetny w swej chłopięcości”… 

"Wesele", Teatr Wybrzeże, 1947 (fot. Edmund Zdanowski | MNG)

Potem przychodzą kolejne role. Stare recenzje teatralne podkreślają jego prostotę wyrazu i silny akcent dramatyczny. 

Po śmierci Bronisława Pawlika, w 2002 roku, jego koledzy z tamtych lat opowiadali mi, że był koleżeński. I pracowity. Na pewno niezwykle uzdolniony. Mówili, że jego solidne aktorstwo wyrosło właśnie na tej gdyńskiej szkole Galla. Że tam zaczęła się jego, Pawlika legenda.

PRZECZYTAJ TEŻ: Zbigniew Cybulski ostatni raz na deskach Teatru Wybrzeże. 65. rocznica

W tamtym gdyńskim teatrze wszystko robili wspólnie wpatrzeni w Mistrza Iwo Galla. Ów siedział w swoim maleńkim dyrektorskim gabineciku, w którym hulał nadmorski wiatr, głowę osłaniał przed nim czerwonym tureckim fezem. Teatr był nieogrzewany, na premierze „Homera i Orchidei” była temperatura zamarzającej wody. Cóż z tego, skoro rozgrzewał ich entuzjazm, poczucie misji i po prostu młodość. Nie przeszkadzało nocowanie na siennikach wypychanych słomą, ani dyżury w kuchni... Żyli tylko teatrem.

„Są pełni optymizmu i entuzjazmu” - notuje Malwina Szczepkowska. „Mają poza sobą czarną noc hitleryzmu, kiedy ich praca była jeszcze formą protestu przeciw czasom nieludzkim, mają za sobą pierwszy rok wolności, kiedy to wszyscy wszystko czynili z zapałem i radością, a ludzie w podartych butach i unrrowskich szmatach uśmiechali się do siebie z samej radości tego, że żyją”. 

CZYTAJ TEŻ: Kartka z kalendarza. Kalina Jędrusik skończyłaby 95 lat, debiutowała w Gdyni

Z Gdyni wyjechał w 1949 roku. Po latach mówił: „Aktorstwo jest uniesieniem i uziemieniem równocześnie, wyładowaniem złych i dobrych cech w człowieku – we wspólnocie z publicznością…”

"Jak wam się podoba", Teatr Wybrzeże, 1947 (fot. Edmund Zdanowski | MNG)

***

Bronisław Pawlik (1926-2002). Zapamiętamy go jako Rzeckiego w „Lalce”, telewizyjnym serialu Ryszarda Bera według „Lalki” Prusa, ale też z filmów Stanisława Barei. Jego kariera to ponad sto ról filmowych. Przede wszystkim jednak wybitne kreacje teatralne. „Chaplinowski wdzięk” Pawlika pokochał też kabaret. Rozśmieszał w Kabarecie Starszych Panów, w Dudku, czy Szpaku. 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
ReklamaActiva - Kamienice Pruszczańskie
Reklama
Reklama